wtorek, 24 kwietnia 2012

Nowe postanowienie

Zastanawiam się, czy nie przestać od dziś oglądać TVNu. Od dłuższego już czasu widzę, że ta stacja zamienia się na łeb z Rydzykiem. Tak się złożyło, że podczas robienia sobie obiadu przełączyłam na TVN właśnie, a tam program "ukryta prawda" a w nim co? Kobieta pracująca, pokazana jako wyrachowana, wredna, zimna, puszczalska dziwka bo? Bo chce usunąć ciążę a jako argumenty podaje powielane w mediach teksty "bo to mój brzuch i moja sprawa, ja chce pracować" czyli w programie z tej kobiety zrobiono jakąś zimną feministkę. Dlaczego? Bo nie jest gotowa na ciążę, tak jak i wiele kobiet w związkach, pracujących i wcale nie będących w kiepskiej sytuacji finansowej. Sam fakt niegotowości na bycie matką przecież nie wystarczy, nie można dziecka nie chcieć, jak się wpadło to trzeba rodzić i koniec DUŻA KROPKA. Wychodzi więc na to, że wszystkie pracujące, niezależne, nie czujące w danym wieku instynktu macierzyńskiego, inteligentne kobiety to jakieś wyrachowane dziwki i puszczalskie- przynajmniej tak to wygląda ze strony TVN. Ja wiem, że w naszym społeczeństwie i takie kobiety są, temu nie da się zaprzeczyć, ale telewizja, która uważa się za medium obiektywne, chce zagarnąć opinię telewizji z klasą powinna dbać faktycznie o obiektywne pokazywanie rzeczywistości i klasę.

Media, czwarta władza, to oni wpływają na nasz pogląd na dane rzeczy, kształtują go a ciężkie oko, zawieszone tylko na telewizorze tak sobie później dorabia teorie. Sąsiadka dzięki TVN zbudowała sobie pogląd na temat partii, zagłosowała na PO, teraz jest w dużym gronie ludzi mocno niezadowolonych. Telewizja to zguba, jeśli nie ma się oczu szeroko otwartych i nie dociera do innych źródeł informacji.

3 komentarze:

pkanalia pisze...

niedawno byłem trochę uziemiony w domu i wolnych chwilach obejrzałem sobie kilka polsatowskich odpowiedników programu o którym piszesz pt. "dlaczego ja?"...
moje wrażenia?...
no cóż... niektóre fabułki zgrabnie sklecone, jakby "z życia wzięte", ale summa summarum porażka i padaczka... jeżdżenie po stereotypach i tania dydaktyka podsuwająca "jedynie słuszne wzorce" życia... najbardziej utkwił mi w pamięci odcinek o wdowcu, który poznał młodszą od siebie, atrakcyjną kobietę... "oczywiście" okazała się ona wredną suką, która naciągnęła chłopa na kasę, a przed większym nieszczęściem uchroniła go córka, która /widać z braku własnego życia/ śledziła ojca i dociekła prawdy... po rozwiązaniu sprawy wszystko wraca do normy, a po jakimś czasie gość poznaje kobietę, /jak twierdzi narrator/ "w wieku odpowiednim dla niego"...
aha... i jeszcze jest jeden przekaz dydaktyczny... każdy odcinek kończy się w sądzie lub w jakiejś innej instytucji państwowej... kończy się oczywiście happy endem, zaś przekaz walący po oczach to "jeśli masz problem, zwróć się do państwa, państwo na pewno ci pomoże i będzie cud, miód i mandarynki"...
koszmar... gorsze robienie wody z mózgu od szkolnych lekcji religii i peerelowskiego "wychowania obywatelskiego"...
pozdrawiać :))...

Dama Kier pisze...

Słusznie zauważyłeś pkanalio. W tych programach kobieta musi chcieć dziecka, kobieta pracująca to osoba bezradna, państwo zawsze nam pomoże, policja jest bez skazy, prawnicy to zawsze ludzie dobroduszni (nie żeby im tylko na kasie zależało) i jeszcze jeden przekaz odkryłeś, starszy facet nie może być z młodsza kobietą (i odwrotnie) bo nie przystoi... dziś był jeszcze jeden taki program, chyba ten polsatowski, gdzie wyszło na to, że każdy facet jeżdżący na motocyklu to kawał ch..a.

atkabe pisze...

Już od dawna nie oglądam TVN-u, Polsatu i innych tabloidów w TV, szkoda czasu i zdrowia.Jedynie czasami Superstację oglądnę o ile jest coś ciekawego. W zupełności wystarczają newsy z internetu.

Prześlij komentarz

Komentuj w miarę przyzwoicie. Jeśli masz zamiar dodać do mojej osoby kilka epitetów- daruj sobie, komentarz zostanie usunięty, chyba że przegniesz pałę, to pokaże innym jakim jesteś burakiem i komentarz pozostanie. Jeśli mentalnie masz 13 lat i chcesz napisać coś w stylu "boże ale ty jesteś gupia" to dorośnij, wróć i może wtedy Twój komentarz pozostanie. Jeśli chcesz tutaj toczyć pianę z katolickiej miłości do bliźniego- usunę Twoje wypociny. Jesteś anonimem? PODPISZ SIĘ! Mała nowelizacja- jeśli wpadasz tu tylko po to, by atakować wypowiadających się na moim blogu, pardon ale... wypadasz.