niedziela, 15 lipca 2012

Demon do picia.

Biedna obłąkana Fronda pisze tym razem o demonicznym napoju, reklamowanym przez samego syna szatana czyli Adama Darskiego. Frondziaczkom zdecydowanie nie podobają się hasła reklamowe nowego napoju energetycznego, zwłaszcza "demony seksu" bo jak głoszą hasła spod ręki kiepściuchnych copywriterów, po spożyciu cuda możesz stać się m.in demonem seksu. Ot zwykłe hasła dla głupich chłopców i dziewczynek, no ale dla Frondy to ewidentne promowanie zła i demoralizacji. Dodatkowo twarz Nergala staje się twarzą promocyjną napoju- w takim razie to nic innego, jak napój z piekła (być może to siki samego Belzebuba), który ma zapewne zachęcać młodych do czczenia szatana. Na tekstowym wyśmiewaniu nowego energy trunku nie mogło się skończyć, trzeba jak zawsze- po prawacku i katolicku- bojkotować. Bojkotuje "tajemnicza" grupa Rebelya- czyli katoliccy młodzi gniewni, którym -do tej pory- udało się zrobić nawet przyzwoicie wyglądającą i tak sobie działającą stronę www. Rebelyanci z krzyżami zamiast mózgu, nie tylko napój chcą "zboykotować", ale i wszystkie produkty firmy Agros-Nova- producenta napoju. Rebelyanci ostrzegają, że już więcej nie napiją się Pysia ani nie zjedzą niczego z keczupem Kotlin, bo to też marki Argos-Nova. To zaiste straszna groźba... Zmasowany atak katooszołomów może dla spółki oznaczać tylko jedno- wzrost zainteresowania napojem, zatem specjalistom ds reklamy, z firmy Agros-Nova, szczerze gratuluję geniuszu. Wróże im wysoką sprzedaż.

Mam pytanie, gdzie ja mogę zbojkotować plastikowe matki boskie- pojemniki na wodę?


14 komentarze:

obywatel zniesmaczony pisze...

Ciekawe co by o tym specyfiku powiedzieli
http://demotywatory.pl/742572/Sperma-Szatana

pkanalia pisze...

bo ja się pogubiłem... ten pentagram to chyba raczej "wicceański" /ostrym do góry/ niż "satanowski"?...
nie ma to znaczenia... i tak nie używam "podpędzaczy", nawet kawy nie pijam /o amfie nie wspomnę/, taki mam metabolizm... "gorący chłopak" jestem...
ale do rzeczy...
problem z kołtuństwem /akurat u nas statystycznie katolskim/ polega na stadnym komformiźmie... bzyka się taki "po bożemu" i zamiast się skupić "na robocie", to go interesuje, jak się bzyka sąsiad...
pozdrawiać :))...

Anonimowy pisze...

Pkanalio, może to i katolski konformizm (a nawet komformiźm), ale tłok powinien pracować w cylindrze, a nie w rurze wydechowej... no i wtedy ''robota'' idzie do przodu... Alleluja i do przodu! /Yaśko/

Dama Kier pisze...

Czego pan Yaśko tutaj nie rozumie hmmm... całości? Marzą mu się tłoki w rurze wydechowej- chociaż udaje przeciwnika. Całymi dniami marzy, widzi to wszędzie, nawet tu, nawet w wypowiedzi panakanalii. Czyżby sąsiad był jego skrytą miłością? Stąd te tłoki w rurze?
Wcisnąć przypadkiem alt+x przy Yaśku to błąd niewybaczalny, gdyż wykorzysta ten ruch do trollowych gierek.

pkanalia pisze...

powiem brutalnie /sorry Damo/... a tłok cię to Yaśku obchodzi, gdzie inny bliźni tego tłoka tłoczy?... niech nawet i do rury wydechowej... to jest nie twój tłokowy interes... tak?...

Anonimowy pisze...

Ok, ale proszę o vice versa ( ale nie wice -Wersal w sensie Wilanów)... katolskiego kołtuna to rzecz, czy się skupia... Eee, bez dekodera pewnie i tak się nie porozumiemy. Pozdrawiam, /Yaśko/

Dama Kier pisze...

Yaśko, ty ziewałeś ostatnio na tym blogu, czyż nie? Lubisz ziewać, że tak często tu zaglądasz?

Anonimowy pisze...

... no więc dobrze, kłamałem z tym ziewaniem, przeciwnie - przeczytałem całego bloga ''od deski do deski'', i to z rozdziawioną z zachwytu gębą (co trochę przypominało ziewanie, choć było jego przeciwieństwem)... Ot, taki niewinny podstęp, żeby wyłudzić jeszcze trochę lektury :) /Yaśko/

Dama Kier pisze...

Yaśko, o co prosisz? O vice versa? Jakie vice versa? Przecież nikt się wam do łóżka nie pcha, nie pyta z kim sypiacie, nie zakazuje picia wody święconej z matek boskich ani chodzenia na pielgrzymki z radiem maryja. Jeśli pytamy "co was to obchodzi, co my robimy?" to znaczy, że chcemy wam dać do zrozumienia, żebyście się odchrzanili, by faktycznie można było śmiało powiedzieć "vice versa"

Hanna pisze...

Nie możesz bojkotować bo zanurzą cię w smole ale za to będziesz w dobrym towarzystwie.To co się dzieje, zaczyna przypominać dom wariatów.Na samo słowo seks dostają słownej biegunki.Zimny Lech zakazany,zostaje święcona woda i watykańska ruletka. Pozdrawiam Damo

Zapiski Denerwujące pisze...

Bojkotować możesz chociażby sklep liturgiczny.pl - tam jest niemały wybór matek boskich z różnych surowców. Jest tego tyle, że codziennie możesz bojkotować kogoś innego i pewnie jeszcze na następny rok wystarczy :)

Two Bored Men pisze...

Fronda przede wszystkim zwalcza konkurencję, wszak wiadomo, że u nich w redakcji pija się "Las Vegas", inny napój energetyczny, który reklamuje znany pięściarz katolik, bywalec pielgrzymek radio maryjnych, Tomas Adamek. Nie daj boże, że w kraju katolickim, napój promowany przez katolika, przegra w rynkowej konfrontacji z tym promowanym przez "demona demonów" ;)

Anonimowy pisze...

Two Bored Men, konfrontację rynkową można by poprzedzić ringową - rynek wolny i ring wolny - a walkę zareklamować jako pojedynek ''Ministranta Rydzyka ze Sługą Piekła''... ''Czy katolski krzyżowiec wypędzi z Nergala demona demonów???'' itd. Ciekawe, ile czasu zajęłyby panu Tomkowi te egzorcyzmy?... /Yaśko/

Dama Kier pisze...

Pięścią, pałką, kijem, krzyżem, śliną w twarz- no pewnie są kraje, gdzie tak się rozstrzyga kto ma mieć większą sprzedaż na danym polu, na szczęście nie tutaj. Nergal to nie bokser, może by tam poprosić Adamka żeby coś zaśpiewał? Klapa murowana, bo skowyt byłby gorszy niż wycie 100 demonów, odstraszyłby wiernych bogobojnych.

Prześlij komentarz

Komentuj w miarę przyzwoicie. Jeśli masz zamiar dodać do mojej osoby kilka epitetów- daruj sobie, komentarz zostanie usunięty, chyba że przegniesz pałę, to pokaże innym jakim jesteś burakiem i komentarz pozostanie. Jeśli mentalnie masz 13 lat i chcesz napisać coś w stylu "boże ale ty jesteś gupia" to dorośnij, wróć i może wtedy Twój komentarz pozostanie. Jeśli chcesz tutaj toczyć pianę z katolickiej miłości do bliźniego- usunę Twoje wypociny. Jesteś anonimem? PODPISZ SIĘ! Mała nowelizacja- jeśli wpadasz tu tylko po to, by atakować wypowiadających się na moim blogu, pardon ale... wypadasz.