czwartek, 20 września 2012

Odpowiedź.


Znalazłam taki oto komentarz:

"Geje i lesbijki to kolejny po urzędnikach ciężar dla państwa bo się nie rozmnażają a korzystają ze wszystkich świadczeń państwowych i jeszcze wyciągają łapy po większe pieniądze to kolejne pasożyty na zdrowym organiźmie w Rosji homoseksualizm jest uważany za zboczenie i surowo karany żeby nie demoralizować społeczeństwa. Kto ma ochote na utrzymywanie homoseksualistów ręka do góry."

Podobne widzę co chwilę. Ich autorami są albo wielodzietne nieroby, albo tępe gnojki na utrzymaniu rodziców, lub po prostu- bezrobotne pasożyty czy tyrające za grosze półmózgi- niezadowoleni z życia czyściciele szamb albo zasikanych ulic w jakimś zapyziałym mieście. Ekonomiści dyletanci, samozwańczy eksperci od polityki podatkowej.  Drogi gnomie! Upierdliwy kastracie umysłowy, któryś skleił taką bzdurę- pomyśl że geje i lesbijki to nie są same osoby bezrobotne, to najczęściej osoby dużo zarabiające bo niemal całkowicie oddane swojej pracy. Znam gejów i lesbijki zarabiające krocie w korporacjach takich jak CapGemini, Google, PMI czy ToyotaMotors, dla których to ty upierdliwy gnomie, jesteś darmozjadem na jakiego idzie część dochodów składająca się na podatki- czyli karę za zaradność. Takie emocjonalne kaleki jak ty, robią sobie dzieci ile wlezie nie mając środków na ich utrzymanie, więc trzeba na nie płacić i kanaliom pozwalać się dalej mnożyć bezmyślnie. Jak tacy mają za dużo dzieci i środków zabraknie na ich utrzymanie, to ewentualnie pomniejszą stadko topiąc w bajorku albo waląc dzieckiem o ścianę- kolejne koszty ponosi nasz wymiar sprawiedliwości. Prości jak konstrukcja cepa ludzie, często nie mają w życiu żadnych celów, nijakie priorytety, tylko kopulacja, prokreacja i nic więcej. Później mamy darmozjadów ślub spowodowany wpadką, taka rodzinka najczęściej gówno wkłada do budżetu państwa, ale rości sobie najwięcej praw, po kilku latach się rozpada i trzeba kombinować z czego matka z dziećmi ma żyć. Gdyby system zasiłków w Polsce był taki jak w UK czy Niemczech, to wielu z was spędzało by czas, leżąc do góry dupami z piwskiem w łapie i płodząc ile popadnie. Przecież kasa i tak spłynęła by z państwa, z podatków pobranych m.in od tych "darmozjadów" - gejów i lesbijek, którzy mają swoje życie poświęcić tylko tyrając na was Nie jedna osoba bezdzietna, żyjąca w wolnym związku (bez względu na orientację) pracuje, zarabia i płaci podatki- żeby impotentom umysłowym, którzy wpierw wskakują do łóżek a później myślą- żyło się wygodniej, bo sami swoimi osiągnięciami i kompetencjami nie zasługują nawet na pracę polegająca na zdrapywaniu gum do żucia z miejskiego chodnika. Małżeństwa różnopłciowe nie mające dzieci, mają większość ulg i zwolnień, co woła po prostu o pomstę. Ile z nich kombinuje, kręci i całymi dniami myśli jak tu wyciągnąć od państwa i się nie narobić? Nie słyszałam jeszcze o tym, by geja czy lesbijkę trzeba było utrzymywać finansowo z uwagi na samą orientację a większość z nich, nie mając dzieci i obowiązków rodzinnych pracuje i pracuje i dalej się kształci szukając lepszego życia, płaci państwu należną kasę i patrzy jak trafia ona m.in do niezaradnych życiowo, takich jak autor komentarza. Oni nie mają ulg, nie mają większych praw bo nie mogą prawnie potwierdzić swoich związków i miłości. Mnożenie to nie jest jedyny cel w życiu człowieka i niejednokrotnie nie przynosi żadnych korzyści, tylko same wydatki- jeśli swojego krocza używają debile bez szans na normalne życie... bo tych szans sami się dobrowolnie zrzekają. Takie właśnie debile mają czelność pisać komentarze jak ten wyżej. Jeszcze jedno! Gejów i lesbijek jest w społeczeństwie około 5% czyli w przybliżeniu 2 miliony, znakomita większość z nich pracuje i jest niezauważalna dla społeczeństwa. Darmozjadów z postawami roszczeniowymi (bo mają dzieci, bo są hetero, bo są wierzący itp) jest znacznie więcej, kto ma ochotę ich utrzymywać? Ja na pewno nie. Polska to nie Korea Pn. zatem droga wolna darmozjadzie, saksy czekają, nikt ci nie każe tutaj tkwić jeśli praca się nie podoba albo jeśli Ci jej brakuje, jeśli nie chciało Ci się robić nic w kierunku poprawy swoich kwalifikacji, jeśli napłodziłeś dzieci bo myślenie bolało a zamiast gumek lepiej było kupić piwo.

Było zbyt emocjonalnie? Wybaczcie, wpieniają mnie takie opinie. Uogólniam? Tak samo jak autor komentarza i gdyby to przeczytał, zapewne nie poczułby się miło z tymi uogólnieniami. 

14 komentarze:

Brunet pisze...

Wyjąwszy emocje, którymi aż strzelasz - na chłodno - państwo nie łoży ani na gejów, ani na lesbijki - niezależnie od seksualnych preferencji każdy pracuje i płaci podatki. A to, co kto z kim robi po robocie - nie powinno nikogo interesować:)

Dama Kier pisze...

Ale Brunecie, na chłodno się nie da kiedy ktoś, ujmuje innym z godności z uwagi na orientację psychoseksualną i twierdzi, że ich trzeba utrzymywać bo nie produkują dzieci.

Brunet pisze...

Równie dobrze można mieć pretensję o to, że utrzymujemy produkty czyjegoś wielokrotnego dziecioróbstwa. Ten konflikt jest doskonale symetryczny, do niczego nie prowadzi, dlatego staram się milczeć u siebie.

Dama Kier pisze...

Nie lubię milczeć.

atkabe pisze...

Gnom się jednak myli, gdyż geje i lesbijki produkują dzieci , nie jest to nagminne, a jednak. Jak mniemam dla gnoma małżeństwa bezdzietne to również pasożyty? BTW geje i lesbijki w odróżnieniu od dzieciorobów nie wyciągają rąk po zapomogę czyli po moje podatki, wręcz odwrotnie utrzymują te święte krowy zwane święta rodziną.

pkanalia pisze...

a ja myślałem, że istota bycia gejem lub leską polega na czymś innym, niż niepłacenie podatków... ów komentator lepiej się widać na tym zna... ja niestety mniej, bo jestem zdecydowanie hetero...

pozdrawiać :))...

ajar pisze...

Ależ się zdenerwowałaś! Warto było?

Daria pisze...

Ja jestem, wg twych kryteriów, tępym gnojkiem i bezrobotnym pasożytem, mimo to nie uważam, aby homoseksualiści byli ciężarem dla państwa. Ot, takie dziwne stworzenie ze mnie. :-)

Dama Kier pisze...

@Daria
Widzisz, a wg kryteriów tego człowieka (autora komentarza) takimi dziwnymi stworzeniami i pasożytami są geje i lesbijski... jak to więc jest. Przykro Ci, że tak napisałam, no ale komuś innemu byłoby przykro gdybym napisała w tonie autora komentarza. Dla mądrzejszych nie nowością jest, że mój wpis to miała być odpowiedź w identycznym tonie, a prawdą jest, że orientacja na zarobki i podatki wpływu nie ma.

Dama Kier pisze...

@Ajar- zdradzę tajemnicę. W ogóle się nie zdenerwowałam;) Celowość takiej ostrej krytyki niech tylko nielicznym pozostanie znana.

Daria pisze...

To ja widać jestem z tych głupszych, bo zauważyłam, że stosujesz podwójne kryteria moralności. Mianowicie ty możesz obrażać, wyzywać i upokarzać kogo wlezie, wypowiadać się z pogardą i lekceważeniem na temat pewnych grup lub osób. Natomiast w rubryce pod komentarzami napisałaś: "Komentuj w miarę przyzwoicie. Jeśli masz zamiar dodać do mojej osoby kilka epitetów- daruj sobie, komentarz zostanie usunięty, chyba że przegniesz pałę, to pokaże innym jakim jesteś burakiem i komentarz pozostanie". Tak więc tobie wolno wyzywać ludzi od tępaków, gnojów, nierobów, pasożytów, imbecylów, prostaków czy gnomów. Ale odpisać ci na takim samym poziomie już nie można, bo będzie to "buractwo". Dlaczego sobie dajesz prawo do obrażania kogo popadnie, a innym to prawo odbierasz?

Dama Kier pisze...

@Daria- ja rozumiem, że myślenie przychodzi ci ciężko, postaram się wyjaśnić raz jeszcze (bo całego bloga też nie czytałaś). Czy oni nie stosują podwójnych kryteriów moralności? Oj oni są w tym specjalistami jak widzisz, obrażają ale absolutnie nie wolno obrażać ich, dlaczego? Komentarz tego człowieka jest przyzwoity? Nie, zatem dlaczego ja mam zachować przyzwoitość? No wybacz, kiedy ktoś pluje w twarz nie mówi się, że deszcz pada. Czasami nic lepiej nie dociera niż potraktowanie kogoś, jego własną bronią. Tak więc, lewackie oszołomy, pedały, pedofile, feminazistki, parchy, komuchy zasługują na kilku tępaków czy gnojów.

Daria pisze...

Owszem, myślenie twoimi kategoriami przychodzi mi bardzo, ale to bardzo ciężko. To jest chyba myślenie na zasadzie: "oni obrażają mnie, to ja obrażę ich i jeszcze wszystkich naokoło, a co!". Wybacz, ale jest to zwykła dziecinada, dzieci w przedszkolu tak się zachowują: "Basia mnie nazwała kretynem, to ja ją nazwę idiotką, debilką i złodziejką, a przy okazji Asię i Michasię też, w końcu lepsze od niej nie są". No i oczywiście nikt nic w podobnym stylu takiemu przedszkolakowi odpowiedzieć nie może, bo będzie to obrażanie go. Śmieszne, prawda? Ciężko uwierzyć, że dorośli ludzie mogą prezentować taką postawę. A jednak. Twój blog stanowi najlepszy dowód, że jest to możliwe.

Dama Kier pisze...

@Daria
Czyżby tak ciężko Ci to przychodzi? Nie jestem w stanie wyobrazić sobie dorosłego człowieka, który nie oburzy się na wulgaryzmy i pomówienia (bo bardziej o to drugie chodzi) i w pewnym momencie nie odpowie tym samym- choćby właśnie dla postawienia gagatka w równie nieprzyjemnej sytuacji. On nie obrażają mnie personalnie a szersze grono osób z miejsca stawia na pozycji pasożytów społecznych, bezużytecznych śmieci a nie bytów ludzkich. Odpisanie mu (im) w obcesowy sposób, nie musi być dziecinądą a celowym przerysowaniem, które częściej dociera do zwojów niż pełne miłości i grzeczne frazesy. Twoje myślenie wygląda tak "aha, bo oni ją przezywają to ona ich"- banalne schematy mają swój urok, toteż się nie gniewam. Odwołujesz mi się tu do prostych epitetów i starasz się zatrzeć sens wywalając mi tu jakieś dzieci w przedszkolu, które się bez powodu przezywają (cud że nie popularne ostatnio "gimbusy"- to dopiero dziecinne). Co do bloga- szczerze wątpię byś czytała całość.

Prześlij komentarz

Komentuj w miarę przyzwoicie. Jeśli masz zamiar dodać do mojej osoby kilka epitetów- daruj sobie, komentarz zostanie usunięty, chyba że przegniesz pałę, to pokaże innym jakim jesteś burakiem i komentarz pozostanie. Jeśli mentalnie masz 13 lat i chcesz napisać coś w stylu "boże ale ty jesteś gupia" to dorośnij, wróć i może wtedy Twój komentarz pozostanie. Jeśli chcesz tutaj toczyć pianę z katolickiej miłości do bliźniego- usunę Twoje wypociny. Jesteś anonimem? PODPISZ SIĘ! Mała nowelizacja- jeśli wpadasz tu tylko po to, by atakować wypowiadających się na moim blogu, pardon ale... wypadasz.