poniedziałek, 17 września 2012

Ukryta patologia

Twórcom programu ukryta prawda współczuję patologicznego umysłu oraz zaśmiecania tą patologią polskiej rzeczywistości. Oto dziś, gwałcona przez ojca 18latka, postanowiła urodzić dziecko z tej... "miłości". Ojciec gwałciciel, matka schizofreniczka, siostra faszerowana lekami psychotropowymi też jest gwałcona przez ojca. Ale wszytko kończy się dobrze <w tle śpiewają chóry anielskie> bo 18latka decyduje się ochronić tzw życie (na)poczęte, chociaż zaznacza - że nie będzie tego dziecka kochać. Urodziła i oddała do adopcji, to to jak wiadomo- w oczach porypanych fanatyków- taki banalik a dziecko to taki przedmiot. Kobieta w wieku lat 18, tak po prostu się tak urodzi siup i daje do adopcji by później jakby nigdy nic wrócić do normalności. Co z dzieckiem? Co z nim później? A kogo to obchodzi prawda?... że tak brzydko skomentuję - ja pierdole! Co za patologia! I to na domiar złego w telewizji na paśmie publicznym. Ogólnie "Ukryta Prawda" niemal cały czas kręci się wokół niechcianych ciąż, stereotypowego podziału ról, związków i orientacji psychoseksualnej... wiadomo czyj to może być program. 

Teraz ile razy potwory narodowości polskiej, tępe jednostki, fanatycy itp odwołają się do tego jakże idiotycznego serialu? Mnóstwo razy.

8 komentarze:

Brunet pisze...

Pytanie końcowe uważam za retoryczne...niestety

Jane Navrotzky pisze...

Te wszystkie produkcje ogłupiają ludzi

Anuluj pisze...

Widziałam to dziś i jedyne refleksje jakie przychodziły mi podczas oglądania to właśnie słowo patologia naprzemiennie z wulgarnymi wyrazami.

Hanna pisze...

Nie oglądam już takich programów i jak widzę to dobrze. Ciśnienie by mi podskoczyło jak nic. Pozdrawiam

pkanalia pisze...

już kiedyś komentowałem na temat tych filmików /może nawet u Ciebie?/... obejrzałem swojego czasu kilka tych produkcji /"Ukryta prawda" i polsatowskie odpowiedniki/, by mieć jakieś zdanie o nich... nachalna dydaktyka, "wychowywanie" ludzi w duchu "jedynych słusznych" wzorców... pamiętam odcinek o gościu w średnim wieku, który związał się z "młódką"... "oczywiście" zgodnie za stereotypem leciała na kasę i kantowała go... w końcu się wydało, wyjaśniło i ją pogonił, a na koniec był "happy end", że /cytuję narratora/ "pan X poznał kobietę w odpowiednim dlań wieku"... mało się nie porzygałem...
niektóre filmy wmawiają ludziom mit o nieomylności i skuteczności instytucji państwowych, policja jest "oczywiście" nienaganna, sądy ferują jedyne słuszne sprawiedliwe wyroki, zaś inne urzędy dysponują magicznymi mocami i rozwiązują ludzkie problemy od ręki... czyli kolejny powód do womitu...
co do ciąż, to wczoraj sobie obejrzałem odcinek, gdzie rodzeństwo /bliźniaki/ zmajstrowało bobo, urodziło się z zanikiem mięśni i jak stwierdził narrator, ma dwa lata życia przed sobą... ale nie zająknął się nawet słowem na temat możliwości usunięcia ciąży /jak by nie było, wyniku przestępstwa/...
tych filmów naprawdę nie daje się oglądać po jedzeniu, bo zapaskudzenie ekranu niestrawionym posiłkiem jest jak w banku...
pozdrawiać :))...

pkanalia pisze...

aha... i jeszcze jedno... dlaczego oni ciągle tak drą na siebie mordy?... grubo powyżej średniej krajowej...

Luka Wars pisze...

Dobry odcinek. Z niecierpliwością czekam na zaliczoną wpadkę z teściową/babcią/księdzem.

Ra pisze...

Nie tylko w tym programie scenarzyści dochodzą do tego, że w jakiejkolwiek sytuacji by się nie było urodzenie dziecka przynosi największe szczęście co niestety nie ma przełożenia na rzeczywistość. W sumie mam już dość telewizji i tej całej polityki prorodzinnej. Wystarczy spojrzeć na reklamy, kiedyś model rodziny 2+1 teraz 2+ 3, 2+4, tylko czy ktoś się aby zastanawia nad tym czy taka pospolita rodzina Kowalskich ma z czego utrzymać tą 3kę, 4kę dzieci ? Wiele rodzin na problem z utrzymaniem jednego dziecka, bezrobocie, pracodawcy krwiopijcy, coraz większe podatki, podwyżki czynszu, prądu, gazu, nowe książki do szkoły, jedzenie, ubrania, to nie tanieje. A tu jeszcze takie cyrki w tv. Ciekawe czy ktoś tworząc wspomniany odcinek zastanowił się nad tym jakie konsekwencje może mieć narodzenie dziecka z tak blisko spokrewnionych rodziców. Dla zdrowia pulę genów należy wymieniać, żeby nie doszło do kumulacji cech niekorzystnych, chorób. No ale PL rządzi się swoim prawem genetycznym jak widzę.

Prześlij komentarz

Komentuj w miarę przyzwoicie. Jeśli masz zamiar dodać do mojej osoby kilka epitetów- daruj sobie, komentarz zostanie usunięty, chyba że przegniesz pałę, to pokaże innym jakim jesteś burakiem i komentarz pozostanie. Jeśli mentalnie masz 13 lat i chcesz napisać coś w stylu "boże ale ty jesteś gupia" to dorośnij, wróć i może wtedy Twój komentarz pozostanie. Jeśli chcesz tutaj toczyć pianę z katolickiej miłości do bliźniego- usunę Twoje wypociny. Jesteś anonimem? PODPISZ SIĘ! Mała nowelizacja- jeśli wpadasz tu tylko po to, by atakować wypowiadających się na moim blogu, pardon ale... wypadasz.