czwartek, 14 czerwca 2012

Miłe bo martwe.


Niektórzy myślą „o co tym homo chodzi? Przecież nikt im krzywdy nie robi”. Są ludzie, co widza świat w różowych kolorach, a wszystkich tych, którzy opowiadają o dotykającej ich przemocy z uwagi na orientację czy płeć, biorą za świrów, co robią z igły widły. Są ludzie, co patologię nazywają dobrem, o ile ta patologia znęca się nad wrogiem publicznym nr 1 np. homo, liberałami, ateistami itp. Niektórzy myślą, że z pozoru zwyczajni, szarzy ludzie, którzy muszą sobie radzić z codziennymi problemami, to nieszkodliwe, poczciwe osobniki a całe zło to domena władzy i gangsterów. Są tacy, którym się wydaje, że walka ze stereotypami i przemocą może doprowadzać jedynie do przesady, po co zmieniać coś na siłę? Wygodnie jest jak jest, nie ma sensu ingerować w zachowania motłochu bo to tradycje, zwyczaje i nic nie pomoże... ale bierność jeszcze bardziej zaszkodzi.
Polecam film „Miłe, martwe dziewczyny". Film z Chorwacji, coś innego niż amerykańska papka służąca do odmóżdżania. Ten film może potrząsnąć psychiką i sprowokować zmęczone umysły do myślenia, pobudzić szare komórki i może jakąś odrobinę współczucia?



9 komentarze:

Dobrochna pisze...

Pomoże, Damo, bo pomaga przecież.Pomaga zrywać niewidzialne łańcuchy.Właśnie mam przed sobą "Wystarczy" Wisławy Szymborskiej.Gdy je mamy na sobie, czyli raczej w sobie - " możemy swobodnie przejść obok".Obok miski pełnej wody, obok życia, obok człowieka, obok wszystkiego, co JEST.Dziękuję za komentarz.Dużo dla mnie znaczy, bo dał mi pozytywnego kopa.W chwili, gdy chyba zaczynałam wątpić w sens...No, ale już nie wątpię.Serdeczności.

Dobrochna pisze...

Pomoże, damo, bo pomaga przecież.Pomaga zrywać niewidzialne łańcuchy.Właśnie mam przed sobą "Wystarczy" Wisławy Szymborskiej, gdzie są "ŁAńcuchy".Będą inspiracją do wpisu.Dziękuję za ciepły komentarz.Dużo dla mnie znaczy, bo dżwignął mnie ze zwątpienia, które dobrze znasz.Serdeczności.

Dama Kier pisze...

Nie ma co wątpić Dobrochno, za każdym razem jak ja wątpię to znowu piszę coś na bloga, przyglądam się wpisom podobnym i przestaje wątpić. Są gdzie ludzie podobni, co myślą podobnie i choćby ich była garstka to nie pozwalają zwątpić.

atkabe pisze...

Sęk w tym , że nikt , kim to powinno wstrząsnąć tego , ani żadnego innego o podobnej problematyce filmu nie obejrzy. BTW na mnie wielkie wrażenie dawno temu wywarł film Boys don't cry.

Zmija37 pisze...

Niezależnie od tego czy to film, czy książka czy inna forma przekazu - nawet jeżeli ci co powinni przede wszystkim tego nie zobaczą, nie przeczytają to i tak warto tworzyć.
Czasami wolę, jak jest garstka niż stado :) A i tak w tej garstce czasami czarna owca się pojawi:)

Dama Kier pisze...

@atkabe - tak, ten film to też mocne, dobre kino z przesłaniem, jednak mnie bardziej powalił ten chorwacki film.
@Żmijo- święte słowa:)

pkanalia pisze...

a mnie się przypomniało "Inne spojrzenie" z roku 1982, z genialną rolą Jadwigi Jankowskiej - Cieślak...

Brunet pisze...

Zwątpienie jest miarą inteligencji, więc- wątpmy...

Ra pisze...

Damo cóż, znasz moje zdanie na temat tego filmu...
i to chyba wystarczy za komentarz.

Prześlij komentarz

Komentuj w miarę przyzwoicie. Jeśli masz zamiar dodać do mojej osoby kilka epitetów- daruj sobie, komentarz zostanie usunięty, chyba że przegniesz pałę, to pokaże innym jakim jesteś burakiem i komentarz pozostanie. Jeśli mentalnie masz 13 lat i chcesz napisać coś w stylu "boże ale ty jesteś gupia" to dorośnij, wróć i może wtedy Twój komentarz pozostanie. Jeśli chcesz tutaj toczyć pianę z katolickiej miłości do bliźniego- usunę Twoje wypociny. Jesteś anonimem? PODPISZ SIĘ! Mała nowelizacja- jeśli wpadasz tu tylko po to, by atakować wypowiadających się na moim blogu, pardon ale... wypadasz.