Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawica. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 sierpnia 2013

Give me a break!

Pozwolę sobie na swoim blogu zacytować, znakomitego, polskiego hamerykanina, który zawsze mówi jak jest a ostatnio mówi również jak jest...źle z jego głową. Lubię go oglądać, zdarza mu się powiedzieć coś do rzeczy, pod wieloma opiniami podpiszę się obiema rękami, jednak w odcinku "Kumbaya, Poland" Maxiu olał zdrowy rozsądek, olał fakty, wpadł w jakiś ideologiczny trans i zaczął majaczyć. Jakby na haju zaczął gadać od rzeczy bo widocznie wciągnął kreskę prawicowej "jedynie słusznej" ideologii i teraz wszędzie widzi socjalistyczne demony, chcące rozwalić ten kraj i pozbawić go jego ukrzyżowanej tożsamości.


Posłuchajcie

Zacytuję co ciekawsze.
"Spełniają znakomitą rolę pacyfikując nastroje społeczne, co kiedyś robiły zmechanizowane oddziały o nazwie ZOMO o takim bendzie świątecznej, give me a break, pomocy marzył kiedyś Gierek, kiedy lewą ręką rozdawał talony a prawą pacyfikował nastroje społeczne właśnie w ten sposób, albo Jaruzel który wyprowadzał czołgi na ulice ponieważ nie miał już innego wyjścia (...) Dajmy im wodę niech się taplają w tej wodzie, dajmy im polityków takich mniej rzucających się w oczy, niech tam się z nimi oswoją pomału w tym grajdołku, dajmy im dziennikarzy niech się pomału dadzą po głaskać, tych znienawidzonych mniej, niech się zaczną z nimi przyjaźnić, niech się złapią za ręce i powiedzmy im rób ta co chceta, ale tu tu a nie na ulicach, trzymajmy się z dala od ulic, trzymajmy się z dala od rewolucji (...)Jedyny Stock jaki jest w Polsce to Białystock, nie Woodstock. Woodstock to było 50 lat temu w Ameryce, ale dlaczego promujemy dziś stare, amerykańskie tradycje sprzed 50 lat dzisiaj w Polsce? Dlatego, że 50 lat później, ci sami ludzie, którzy taplali się w amerykańskich błotach Woodstock, zaczęli rozwalać ten kraj od środka*, to oni po tym jak wyschło z nich błoto, wyparowała z nich wódka i narkotyki, wyprowadzili geje i lesbijki na ulice, to oni zaczęli palić amerykańskie flagi, to oni zaczęli zdejmować ze ścian krzyże i tracić tego kraju tożsamość, to oni zaczęli mówić rób ta co chceta i rozwalać ten kraj od środka i dlatego macie państwo w Polsce Woodstock"

* a zatem USA zalała rewolucyjna fala wprost z oddziałów geriatrycznych?

Mariusz Max Kolonko odkrywa przed nami nieznane karty historii. Właśnie otwiera nam oczy na to, jak oddziały ZOMO, Gierek i Jaruzelski organizowali dla młodzieży imprezy agitacyjne. ZOMO nie lało pałami po głowach tylko robiło festiwale gdzie wódka lała się strumieniami a złą sławą owiane armatki wodne były do robienia błotka, pamiętajcie o tym i spalcie dzieciom podręczniki do historii, one kłamią! Są dziełem propagandy. Owsiak jest prawdopodobnie nieślubnym synem samego Gierka (lub Jaruzelskiego) i próbuje w kraju dokonać przewrotu za pomocą WOŚP oraz Woodstocku. Podczas festiwalu pierze młodym ludziom mózgi by ci, wraz z gejami i lesbijkami, wyszli na ulice i w szale zdejmowali krzyże, palili flagi i kościoły, podkładali bomby, obrzucali ludzi kostką brukową i petardami! Aż w końcu znowu nastanie twardy socjalizm. Czeka nas prawdziwy armagedon a jedyni, którzy mogą im się przeciwstawić i uratować polskość, to pokojowo nastawieni, potulni jak barany i popierający demokratyczne metody nacjonaliści oraz kibole. Złapmy się wszyscy za ręce i krzyczmy: Módlmy się ta jak chceta! Żeby Polska była Polską... i te sprawy. W Polsce może być tylko Białystock!- oaza neonaz...tzn nacjonalizmu, a nie żaden obcy, amerykański Woodstock. To nic że mamy np festiwal country w Mrągowie gdzie wieje inspiracjami rodem z dzikiego zachodu, że mamy Jezusa w Świebodzinie na wzór tego w Rio De Janeiro (ale nasz polski ma złotą koronę, na bogato!) a pod nim impreza "Rio W Świebodzinie", no i festiwal obcego nam Gospelu w Krakowie-to nic. Woodstock to obca nazwa i na dodatek symbol totalnej, moralnej rozpierduchy, taka Sodoma i Gomora- gwałty, mordy, burdy, pedofilia, zoofilia i wszystkie inne filie plus absolutnie niemoralne, niedopuszczalne, z piekła rodem- taplanie się w błocie! Zło najwyższego sortu.
Kiedy z naszych nacjonalistów, naszych fanatyków no i z Maxa Kolonko, wyparuje wino mszalne i kadzidło-którego oparami najwyraźniej mocno się struł, kiedy ideolokokaina przestanie trząść ich mózgami, może oczy im się otworzą na kilka faktów. Na to, że Woodstock jest po prostu imprezą, festiwalem jakich w naszym kraju mnóstwo. Na każdym z nich- gdzie dużo młodych ludzi- tam i alkohol i inne używki, tam zamiast taplania w błocie różne inne pomysły na zabawę. Może ci moralnie oburzeni i przerażeni losem Polski, która raczy iść do przodu a nie w tył jak np Rosja, dostrzegą ten umykający im stale fakt, że rozsądni młodzi ludzie, nie będą hołdować zdychającym, archaicznym, konserwatywnym tradycjom. Może w końcu powiedzą jak jest, że tam - w Kostrzynie nad Odrą- bawi się prawie pół miliona ludzi bez ideologicznej skazy, po prostu się bawią i na te kilka dni w roku odrywają się faktycznie od swoich problemów, by potem do nich wrócić- do marnych płac, do braku pracy, do marnej edukacji, do chorego systemu i do politycznego bicia piany. Po powrocie słuchają od takiego give me a break, rzetelnego dziennikarza, że są świniami taplającymi się w błocie i socjalistycznym motłochem topiącym mózg w wódce i prochach. Oni nie muszą zakłócać cudzych wykładów, nie muszą wychodzić na ulicę owinięci w polskie flagi, nie muszą z racą w jednej ręce i kamieniem w drugiej, walczyć o państwo religijne ani słuchać się jak stado baranów, politycznych agitatorów ze skrajnej prawej. Maxowi Kolonko marzy się rewolucja, która raz na zawsze pogrąży... no właśnie, co? Komunizm, którego nie ma? Tuska? A może rozsądek po prostu? Max Kolonko wmawia nam, że za cały chaos w USA odpowiada spuścizna po amerykańskiej imprezie Woodstock a ja przypominam, że tamta impreza nie powstała sama z siebie, powstała z powodu społecznego niezadowolenia z polityki rządzących i mocno wypaczonego przez zimną wojnę oraz konserwatystów systemu, tak samo było z różnymi rewolucjami i nie tylko tymi, które dały nam potem ohydny komunizm. Panie Kolonko, 50 lat później palący flagi, rozpieprzający kraj to nie potomkowie "dzieci kwiatów" z festiwalu w Bethel tylko oburzeni obywatele różnych opcji politycznych i różnego wyznania, niech Pan- zdaje się znawca historii USA- powie jak jest i jak było. Niech Pan po imieniu nazwie tych, co "demokratycznymi" metodami przerywają wykłady człowieka, który już publiczne przyznał się do błędów młodości a dziś uczy nas o niedoskonałościach systemu, którego tak się Pan boi. Pan stoi naprzeciw medialnej poprawności politycznej, każe nazywać rzeczy po imieniu a sam Pan tego nie potrafi. Pana przeraża religijny fanatyzm muzułmanów a krzyż na ścianie nazywa narodową tożsamością. Pana przeraża jaki kurs obrała Europa pro-islamska, Pan mówi jak jest, ale tylko w połowie bo nie przeraża Pana Europa pro-faszystowska. Ideologiczna papka, na której Pan wyrósł nie pozwala przekazać całości prawdy złożonej z rożnych obrazów, tylko każe Panu bezczelnie kłamać i obrażać być może kilka milionów ludzi, którzy zapewne chcą normalnego życia w normalnym kraju, ale co Pan może wiedzieć siedząc w najbardziej zakłamanym państwie świata i ani razu nie goszcząc na polskim Woodstock.
Tak więc, taplający się w błocie kwiat socjalistycznej młodzieży, naprzeciw świętojebliwym fanatykom starającym się o Polskę -give me a break- lepszą. To są realia Pana Kolonki, który wzorem swoich kolegów- politycznych fanatyków- wszędzie węszy komunizm, upadek i zatracenie "moralności". Pan Kolonko absolutnie nie powie jak jest w sprawie Kościoła, polskiej prawicy i ich niejasnych interesów, nie powie z czego czerpią nacjonaliści i kim tak na prawdę są kibole rozpieprzający polskie miasta- Polskę. Pan Kolonko jak pchła psiego zadu, uczepi się Woodstocku i jego uczestników oraz organizatorów przypisując im socjalizmy, upadek obyczajów czy totalnie "mamtowduspstwo" zamiast robienia rewolucji. Zabawę nazwie komunistycznymi igrzyskami, przerazi się gejów i lesbijek, młodych bawiących się w błocie i pijących alkohol i na domiar złego, w swoim odcinku "Kumbaya, Poland" postawi ich zaraz za muzułmanami. Pan Kolonko po prostu- pojechał po bandzie, chyba nie zastanowił się ani minuty nad tym, co bredzi. Mariusz Max Kolonko nie zawsze widzi jak jest bo widzieć nie chce.

Give me a break...

P.S.
Jeden z najwyżej ocenianych komentarzy, umieszczony pod "Kumbaya, Poland" na kanale Maxa Kolonki:
"Trochę mnie pan zawiódł. Zastanawiam się, czy był pan kiedykolwiek na Woodstosku czy tylko widział pan kilka głupawych filmików czy zdjęć. Ludzie jadę tam najczęściej po to, by posłuchać dobrej muzyki, bo niestety jest to jedna z niewielu darmowych imprez w Polsce. Tym razem niestety nie mówi pan jak jest, tylko jak się panu wydaje."

środa, 12 czerwca 2013

Ruch (anty)Narodowy

Marzy się narodowcom Polska od morza do morza, sięgająca pod Berlin i Moskwą widzianą z okna. Fajny kawał ziemi nie powiem, tylko jakiej ziemi? Zapaskudzonej.
„Wielka Polska” widnieje napis na flagach uczestników różnych zjazdów nacjonalistycznych. Gdzie zaginęło „Katolicka”? Przecież zawsze pisali „Wielka Polska Katolicka” i tak to oryginalnie brzmi. Zrezygnowali z tego jednego słowa? To chwyt marketingowy, to uczenie się budowania wizerunku i zjednywania mas. Po prostu Wielka Polska czyli że niby silna, bogata, szanowana i podziwiana, stabilna, dobrze zorganizowana godna uczucia zazdrości obcych. Co w Polsce wg narodowców można podziwiać? Opresyjny system trzymania za mordę całego narodu? System ścigania i karania wszystkich tych, których podciągną sobie pod definicję „wroga narodu i polskości” albo „wroga wiary i tradycji”? Wiadomo co narodowcom spędza sen z powiek. Dla zielonych w temacie- to nie upadająca gospodarka, nie bezrobocie, inflacja, wysokie podatki, niskie pensje, powszechny wyzysk i monopol dla największych korporacji. To nie źle inwestowane pieniądze z budżetu państwa, niedorobione inwestycje, kiepska infrastruktura, marna promocja dobrych polskich marek, sprzedaż za grosze wartościowych majątków, pomijana w dotowaniu polska nauka. Ich marzeniem nie jest Polska bogata gospodarczo, oferująca swoim obywatelom szansę na godne życie, rodzinom wsparcie, przedsiębiorcom ulgi i dotacje. To jest Polska gdzie Kościół uzyska maksimum władzy, gdzie dokona się ponowna penalizacja homoseksualizmu, gdzie się otworzy nowe szpitale- od leczenia „dewiantów” feministek i niewierzących. Gdzie się lewaków zaszczuje wymiarem sprawiedliwości, wprowadzi medialną cenzurę i założy kajdany wolności słowa. Gdzie każda krytyka religii i Kościoła będzie srogo karaną obrazą uczuć religijnych. Gdzie się zdelegalizuje partie lewicowe śmiesznie im zarzucając łamiące konstytucyjne prawo, odwoływanie się do treści promujących komunistyczny ustrój totalitarny. To będzie kraj biednych skazanych na wielodzietność, samotnych skazanych na podatek od nieposiadania dziecka. To będzie kraj rynkowej dżungli bez kontroli (chyba że w działaniach marketingowych ktoś zawrze pierwiastek ateistyczny, feministyczny, lewicowy albo gejowski- kontrola zjawi się w oka mgnieniu). To będzie kraj marzeń dla biskupów bo zobaczą tyle pieniędzy z kasy państwa, ile wcześniej nie widzieli na oczy. To będzie kraj obrony zygot wpisanej w konstytucję a wypełnionych domów dziecka i biednych dzieciaków. To będzie kraj kobiet sfrustrowanych, zewsząd katowanych wizerunkiem „prawdziwej kobiety”. To będzie kraj żywych inkubatorów skazanych na przymusowe macierzyństwo pod groźba bardzo surowej kary. To będzie kraj ścisłej kontroli wszelkiego obcego kapitału a premiowania nierentownych biznesów własnych, byle tylko utrzymać „nasze”. To będzie kraj kontroli poczynań obywatela, by nie grzeszył, żył moralnie poprawnie i w pełnym patriotyzmie. Pod tym wszystkim będą afery grubymi nićmi szyte, oddawanie wszystkiego za bezcen- jak i dziś- ale za plecami społeczeństwa i kontakty z tymi, których dziś tak bezpardonowo nazywa się wrogami Polski. To będzie eden dla bogatych, fanatycznych lobbystów i ich biznesów. Ja widzę, że zwolennicy narodowców i skrajnej prawicy w każdym tekście o gospodarce, ekonomii szukają z uporem maniaka choćby wzmianki o liberałach, gejach albo aborcji. Na natemat.pl, gdzie była mała wzmianka o małżeństwach homoseksualnych, w tekście traktującym o ogólnym kryzysie Francji, prawicowcy zobaczyli tylko ten MAŁY fragment obszernego artykułu i ten jeden fragment stał się motorem do napisania dziesiątek komentarzy zupełnie nie na temat.
Jak ktoś wierzy, że skrajna prawica coś zmieni, cokolwiek, to albo jest bałwanem który jeszcze nie stopniał, albo wczoraj się urodził, albo spadł z Księżyca, albo po prostu jest równie zacietrzewiony jak oni.
Chwila moment- właśnie mi się przypomniało- przecież to nie jest Polska tylko z wizji narodowych „patryjotów”. To jest Polska z wizji Kaczyńskiego, Ziobry, Polska z wizji prawego skrzydła. Na szczęście prawe skrzydło to zapienione, wygłodniałe i wściekłe wilki, które się między sobą żrą o kawał mięcha w korycie, o dominację w stadzie, oraz o dostęp do owiec.

Co piszą narodowcy o Kongresie Ruchu Narodowego?

„Jednoczą się młodzi Polacy zdolni do bezkompromisowej walki z rodzimym lewactwem, w obronie tradycji narodowej i chrześcijańskiej, przeciwko zdziczeniu obyczajów. W ogromnej przewadze to ludzie bez karierowiczowskiej przeszłości pod różnymi sztandarami, złączeni wspólnotą idei i duchem patriotyzmu. Gotowi troszczyć się o dobro wspólne, o ład w Ojczyźnie, o prawdę i sprawiedliwość. Nie mają nic do stracenia, a wszystko do zyskania. Nie dla siebie, dla Polski. (…) Inicjatywa ta powinna być przyjęta przez polską prawicę z życzliwym zainteresowaniem oraz gotowością do współpracy. Ruch Narodowy i partię Prawo i Sprawiedliwość łączy bowiem wiele wspólnych poglądów na problemy związane z suwerennością naszego państwa, miejscem i rolą Polski w dzisiejszej Europie, kultywowaniem narodowych tradycji oraz polityką historyczną. Ugrupowania te więcej łączy, niż dzieli. „

Na stronie ruchu narodowego:

„W III RP ta bogata tradycja zobowiązuje nas do walki o suwerenność kraju, o naprawę polityczną i gospodarczą zawłaszczonego państwa, o obronę wolności jego obywateli i o realizację w sferze kultury i polityki tradycyjnych wartości, dzięki którym niegdyś Rzeczpospolita była wielka. „

Wolności? To jakiś żart? Tak żart, sprostowanie tego żartu ukryto w deklaracji ideowej:

„2. Tożsamość rodziny. Rodzina jest fundamentem życia wspólnotowego. Ruch Narodowy będzie bronił rodziny pojmowanej jako małżeństwo kobiety i mężczyzny oraz prawa do życia od momentu poczęcia. Zaproponujemy rozwiązania poprawiające warunki życia rodzin, by umożliwić rozwój demograficzny narodu. Ruch Narodowy będzie stać na straży autonomii rodziny i przeciwstawi się próbom ingerencji urzędniczej w życie rodzinne.
3. Tożsamość osoby. Polska będzie taka, jak uformowani zostaną młodzi Polacy. Dzieci i młodzież mają prawo do patriotycznego wychowania w szkołach, do wykształcenia formującego umysły w klasycznym duchu. Ruch Narodowy nie zgadza się na poddawanie młodzieży kolejnym eksperymentom edukacyjnym, ani na płynącą z mediów i instytucji kultury falę liberalno-lewicowej propagandy. Położymy także nacisk na upowszechnianie sportowego trybu życia.”


W III Rzeszy, też kładziono nacisk na upowszechnianie sportowego trybu życia- w sensie kultu silnego ciała, siły fizycznej. Umysły w klasycznym duchu? Rosja to wróg, Niemcy to wróg, Żydzi to wróg, holokaustu nie było... coś jeszcze?

Inne kwiatki:
„7. Wolność słowa. Naród rzeczywiście wolny posiada nie tylko własną myśl, ale i zdolność jej artykułowania. Ruch Narodowy będzie dążył do złamania dominacji elit okrągłostołowych w sferze medialnej. Staniemy w obronie grup atakowanych oraz inwigilowanych przez władzę. Podejmiemy walkę z poprawnością polityczną, która odbiera głos narodowcom, a uprzywilejowuje nową lewicę i promuje degenerację godzącą w podstawy życia narodu „

Czytajmy między wierszami- osoby posiadające inne zdanie zostaną podciągnięte pod zdrajców z "okrągłostołowych elit”, walka z poprawnością polityczną też będzie walką z każdą inną myślą, bo dla nich wszystko co np. będzie obroną praw osób homoseksualnych, będzie przesadną poprawnością polityczną.
To wszystko brzmi tak jakoś znajomo, jak się czyta podręczniki do historii to można odnieść wrażenie, że to już gdzieś było...

Co zawiśnie w szkołach zaraz pod krzyżem i godłem? Znak falangi i ich słynny twór „zakaz pedałowania”? Jakie media będą miały pierwszeństwo w telewizji publicznej poza tv Trwam? Co się stanie z czasopismami nie wpasowującymi się w „odnowę ducha narodu”? Ile cenzury zostanie wprowadzone do sieci, by młodzież nie poznawała owej „lewacko- liberalnej propagandy"?

"9. Wolność osoby. Człowiek może być prawdziwie wolny jedynie w ramach wspólnoty, dlatego Ruch Narodowy będzie bronić wolności przed zagrażającym jej liberalizmem. Jako Polacy mamy swoje własne, bogate tradycje myślenia o wolności. Chcemy z całą mocą głosić prawdę, że prawa bez obowiązków nie mają racji bytu. Dla każdego Polaka są to po pierwsze obowiązki wynikające z przynależności do wspólnoty narodowej. Będziemy zachęcać do oddolnej aktywności i tworzenia inicjatyw budujących silny i zorganizowany naród."

Będziemy prawdziwie wolni jeśli pozwolimy się zniewolić, niby w imię dobra narodu i kraju a tak na prawdę w imię ideologii. Trochę mi to przypomina państwa Islamu, gdzie broni się przed wszystkim co nie islamskie, broni zaciekle a każdego obywatela muzułmanina zmusza do szanowania muzułmańskiej tradycji, religii, koranu.. a właściwie to ideologii zbudowanej na religii. Każda próba zanegowania czy oporu kończy się śmiercią. Właśnie mi się przypomniało, że swojego czasu NOP (też narodowcy) postulował o karę śmierci dla osób zdradzających naród, siejących społeczny zamęt i zgorszenie, zagrażających w sposób istotny porządkowi społecznemu przez głoszoną ideologię. Czyli śmierć wrogom koncepcji faszystowskiej Polski.

Gdyby jeszcze ktoś chciał mi zarzucić nadmierne faszystowanie wszystkiego, to przypomnę, że Ruch Narodowy odwołuje się do tradycji Endecji, do Romana Dmowskiego i jemu podobnych. Roman Dmowski jawnie chwalił faszyzm i Mussoliniego. Endecy machali łapkami w tzw "salucie rzymskim" znanym też jako hitlerowskie pozdrowienie w III Rzeszy. Mundurki endeków przypominały mundurki formacji z III Rzeszy. Dzisiejszy narodowcy mają mundurki jak SA-manni. Idee faszystowskie pokrywają się z ideowym programem Ruchu Narodowego bo w końcu to spadkobiercy Endecji, która zaś swoje idee czerpała z doktryn faszystowskich. Dla ludzi, którzy nie wierzą, że narodowcy mogli by tu wywołać stan chaosu i mini wojny domowej, przypomnę śmierć Gabriela Narutowicza ("popełnił samobójstwo" jak Barbara Blida). To, że endecy walczyli z nazistami w czasie II wojny światowej, nie znaczy że byli faszyzmowi przeciwni bo- przypomnę jeszcze raz- ugrupowania na prawo, też toczą między sobą wojny.

Czy jest się czego bać? Historia lubi się powtarzać.

O co chodzi narodowcom i jak siebie sami przedstawiają (w komentarzach).
"WOJNA TO POKÓJ – WOLNOŚĆ TO NIEWOLA – IGNORANCJA TO SIŁA" Deklaracja ideowa RN.
Więcej o ideologii faszyzmu - 1, 2, 3.

czwartek, 22 listopada 2012

Pokojowo nastawieni.

Na wstępie kilka cytatów:


"Reżim dziś świętuje. Oto po ostatnich miesiącach, w których ruch nacjonalistyczny stale zyskiwał na popularności, otrzymuje dziś prezent. Teraz kolejne represje można będzie zgrabnie uzasadniać – „nacjonaliści” planują zamachy. Już widzimy ten lament systemowych mediów. PiS znalazł sposób na mobilizację elektoratu – TROTYL. PO znalazła sposób na mobilizację w obronie Republiki – TROTYL. Jedno co można stwierdzić z czystym sumieniem to fakt, iż podejrzany osobnik nie jest na pewno nacjonalistą, gdyż nacjonalizm zakłada ciężką, żmudną, codzienną pracę na rzecz idei, a nie wariactwo, którego przejawem są te wszechobecne wyobrażenia o byciu husarią, chłopcami z lasu, tajnymi bojownikami na emigracji wewnętrznej, żołnierzami brygad międzynarodowych na wiecznej wojnie z faszyzmem itp. skrzywienia intelektualne. Drugą kwestią jest pytanie, czy i w jakim stopniu cała sprawa jest medialną hucpą pod patronatem wiadomych służb. Cel prosty – odwrócenie uwagi od nieudolności rządu i pogarszającej się sytuacji gospodarczej"źródło:nacjonalista.pl 

"Jednak te same władze, które dziś ostro krytykują Brunona K., i ubolewają nad brutalizacją polskiego życia politycznego, równocześnie, i to dosłownie kilkanaście dnie temu, zrobiły wszystko, by uniemożliwić zastopowanie zbrodni, która na naszych oczach w Polsce się dokonuje. To bowiem właśnie Donald Tusk i Bronisław Komorowski zrobili wszystko, by nie dopuścić do zmiany prawa, zgodnie z którym zabija się w Polsce rocznie ponad 600 nienarodzonych dzieci. I w odróżnieniu od jedynie planowanej (a i co do tego można mieć wątpliwości) zbrodni Brunona K., ta zbrodnia dokonuje się za wiedzą i zgodą polskich władz."

Komentarze Brunona K.:
"Ty glupia pindo. Sluchalas ty chociaz Radia Maryja czy TV Trwam. Przeciez nic tam nie ma "antysemickiego" czy "antymasonskiego" tylko i wylacznie prawde. Natomiast w mediach rzadowych ile pomyj sie wylewa na Ojca Rydzyka, Tak przeszkadza wam "drzazga w oku blizniego a u siebie belki w oku nie dostrzegacie. Banda hipokrytow."

"Wole byc "moherem" czy inaczej "zacofany" niz niz wychwalac i wielbic zlodzieji i szabrownikow POlitykow. Trzeba miec klapki na oczach zeby nie widziec, ze takiego spustoszenia i rabunku jakiego dokonali PObolszewicy to do tej Pory nie bylo."

"Nieprawda! Wcale nie. Jestem ze Polska silna, niezalezna energetycznie czy militarnie od jakichkolwiek mocarstw w tym US-rAela czy nawet Rosji lub Niemiec. Z bogatym narodem a nie tylko elyta POlitykow, z madrym wyedukowanym narodem a nie glupim manipulowanym przez rzadowe media POlitykow jak TVN czy Gazeta Wybiórcza-koszerna lub Radio bZd-et. Taka mi sie marzy Polska ale nie rzadzona przez pejsatych oszolomow z PO."
źródło:www.se.pl 


"Kaczynski i Rydzyk nie sa napewno idealami ale kto nimi jest? A moze Sikorski, Niesiolowski czy Rudy Tusk? O Boze. Przynajmniej Kaczynscy jacy byli i sa to przynajmniej nie zlodzieje. Pamietam, ze Lech K. nie podpisal traktatu lizbonskiego bo jest antypolski i narzuca prawo UE nad nasze Polskie prawo to raz. Zawsze lezala mu na sercu to co sie dzieje z Polonia za wschodniej granicy. Teraz to ani Lukaszena ani na Litwie nie licza sie kompletnie z nasza mniejszoscia i robia z nimi co chca za cichym przyzwoleniem Sikorskiego i Tuska. POlitycy rozkradaja powoli ten kraj ze wszystkiego co jeszcze zostalo do rozszabrowania. Czy wg ciebie ten "kraj nad Wiska zmierza w dobrym kierunku". Nie badz smieszny."

"Przeciez juz nie wolno pisac negatywnych opini na temat zydostwa bo to przeciez "antysemityzm". Oczywiscie oczerniac Polakow i pisac klamstwa tak jak to robi wielu pseudohistorykow w US-rAelu czy w POlsce miedzy innymi Gross to juz oczywisciw wolno. Taka mamy wybiorcza-koszerna wolnosc slowa. Co do zamykania ludzi za to, ze maja nieprzychylne opinie co do rzadow POlitykow to przeciez niejaki minister Sikorski grozil internaltom na "o2", ze ich do sadu POda. Widac za krotka masz pamiec."

"Wychodzi w koncu szydlo z worka cyt.: "lepszego narodu". W czym lepszego ? Moze w zlodziejstwie czy lichwie. Wy sie przeciez do zadnej roboty pozytecznej nie braliscie tylko do handelku i lichwy. To, ze macie takie "sukcesy" na swiecie to tylko dzieki protekcji swoich ziomkow a nie talentom"
źródło:salon24.pl 
 
 

Na koniec perełka. Wpis z bloga Artura Nicponia- zawieszonego (za ten wpis m.in) działacza oleśnickiego PiSu.

Pierwszy komentarz jasno pokazuje, co o sprawie Brunona Kwietnia myślą środowiska nacjonalistyczne. W tej grupie bez zmian, wszystko zawsze na jedno kopytu- czyli prowokacja, spisek, inwigilacja, tuszowanie afer. Gdy powiedziano, że Brunon ma poglądy nacjonalistyczne, antysemickie i ksenofobiczne, wtedy uderzono w stół, nacjonaliści się odezwali jak przysłowiowe nożyce. Zaczęli tłumaczyć, że to nie tak, że to nie możliwe bo porządny nacjonalista to nie żaden wariat, który działa w pojedynkę na szkodę Polski. Nacjonalizm, ksenofobia i antysemityzm a przede wszystkim agresja są im obce? To ciekawe. Sztab PiS ma jeszcze ciekawszy koncept- mianowicie, że Brunon to anarchista a nie żaden porządny, skrajnie prawicowy obywatel. Taki obywatel nie podniósł by ręki na PiS, który zasiada pod lożą prezydencką, taki obywatel wykończył by przecież samo PO, Ruch Palikota i SLD- czyli prawdziwych wrogów narodu wg skrajnej prawicy. Swoich się przecież nie zabija prawda? Wszyscy z prawej strony nagle się tłumaczą jakby byli czemuś winni. Mają prawo a nawet obowiązek tłumaczyć się z Brunona, który był zaślepiony ich propagandą- co widać w jego przykładowych komentarzach cytowanych powyżej. Ten człowiek był ekstremą ze środowiska radiomaryjnego czyli typowym antysemitą i warchołem o poglądach skrajnie prawicowych. Ten człowiek wszędzie widział spiski, inwigilację, kontrolę, powrót komunistycznego reżimu i miał paskudny nawyk wciskania shift+ "P" i shift + "O". W jaką grupę wpisują go zapatrywania? No raczej nie w anarchistów czy lewicowców. Jeśli skrajna prawica chce wmawiać ludziom, że wpychanie Brunona bombera do ich szeregów to kłamstwo i manipulacja, to ja im przypominam, że swój marsz 11 listopada organizowali pod hasłem "odzyskajmy Polskę", że na tym marszu wołali "zawisną" gdy ich faszystowski lider zapowiedział, że powstanie ruch którego boją się "lewaki i pedały". Na tym marszu niesione były transparenty z napisami "obalimy kurwa ten system" oraz "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". To są hasła pokojowe? To nie jest nawoływanie do przemocy? Czy te hasełka i wycia nie zawierają agresji? Na zdjęciach z marszu- tych dodanych przez organizatorów i uczestników marszu widać tylko pogodnych ludzi, rodziny z dziećmi, osoby starsze, "normalną" młodzież a zadymiarzy brak, nawet łyse łby stoją gdzieś po bokach ukryte w tłumie (bo pochód podzielono na grupy i fotografowano tylko środek?). Rzucający petardami i kostką brukową bandziory to rzecz jasna tylko i wyłącznie przebrana policja i podszywająca się antifa. Kto łyka te bzdury?Czy ktoś kiedyś widział np marsz równości w Krakowie? Gwarantuję, że ta grupa bandytów rzucająca petardami, oraz krzycząca "pedały do gazu" to nie są policjanci ani antifa.
Brunon K. to nieudacznik, ale nie podstawiona płotka, to zapalony fanatyk, taki gorący metal, którego nikt nie wykuł w porę. Ile takich Brunonów, którzy nie są amatorami a specami, kryję się na skrajniej prawej? Jaka jest droga od rzucenia petardą do rzucenia granatem? Ile upłynie czasu nim kostka brukowa zamieni się w broń palną?

Umieszczony powyżej screen z bloga pewnego PiSowca- Artura Nicponia jasno pokazuje, jak bardzo pokojowi są skrajni prawicowcy, jak bardzo im zależy na spokojnym i zrównoważonym działaniu dla dobra Polski. Jeśli jakiś człowiek, który miesza się do polityki i chce tworzyć przyszłość tego kraju, jest dumny że szedł razem z zadymiarzami chętnymi dać po mordzie, to znaczy że przyszłość tego kraju rysuje się w mrocznych barwach. Taki Nicpoń tylko pisał, jak to by chętnie okładał wroga, taki Brunon posunął się dalej, obaj panowie mieli poglądy zapewne identyczne. Mnie nic nie dziwi, nie dziwi mnie, że dla nich zabijanie, bicie, niszczenie to działanie dla dobra narodu, bo jak widać po powyższej wypowiedzi Terlikowskiego- człowieka z tej samej skrajnej prawicy co inni- ludzkie życie jest mniej ważne niż zygota a "mord" na zygotach wymaga krwawej zemsty. Jeśli tak dalej pójdzie i ta banda się nam rozhula na dobre, usłyszymy w końcu o udanym zamachu, o seryjnym mordercy gejów i lesbijek (niedawno wykradziono dane z portali LGBT) o lokalnych patrolach policji narodowej, czyszczącej teren z "lewactwa i żydostwa". Póki co, wielu nieświadomych ludzi dobrze się bawi, mówiąc o nowym bohaterze narodowym Polaków, o zbawcy narodu i wybuchowym chemiku, nie mając pojęcia co by było, gdyby faktycznie mu się udało. Wiele z tych osób, za władzy takich pomyleńców jak np Zawisza uciekałoby z kraju zamiast pisać kretynizmy o spiskach ABW i szkalowaniu prawdziwych patriotów. Prawdziwi patrioci nigdy nawet nie stali obok nacjonalizmu. Niestety, prawdziwe lemingi, czyli ta gawiedź przychylna co raz bardziej propagandzie narodowców, nie ma zamiaru dociekać prawdy bo teorie spiskowe o Tusku, PO i żydach stały się tak modne, jak kiedyś teorie o Kaczyńskim czy nabijanie się z zamachu smoleńskiego. Ponoć lemingi podążają za nową modą, teraz nastaje moda na faszyzowanie.

sobota, 10 listopada 2012

Odzyskajcie rozum.

Święto Niepodległości jak co roku, będzie obchodzić miliony ludzi w Polsce. Miażdżąca większość z nich to święto spędzi w radosny i przede wszystkim pokojowy sposób. Niestety istnieje grupa baranów- na szczęście nadal w mniejszości- która to święto obchodzić będzie drąc ryj, głosząc ideologie, niosąc haniebne transparenty a także rzucając kostką brukową, tudzież innymi ciężkimi przedmiotami. Nie twierdzę, że tą grupą są tylko skrajnie prawicowe przygłupy (chociaż to jest większość spośród owych baranów), w tej grupie są też osoby ze środowisk skrajnie lewicowych. Atmosfera 11 Listopada od zeszłego roku zrobiła się gorąca, w końcu do pieca dokładają katoprawicowcy a drwa podają im skrajni lewicowcy. To by należało wpisać w naszą tradycję- 90% społeczeństwa obchodzi święto, 10% wybiera sobie ten dzień na dzień głoszenia ideologii i robienia zadymy. O tyle, o ile nie dziwi mnie reakcja ultralewicy, o tyle dziwi mnie zachowanie katoprawaków bo to co robią, pokazuje że w głębokim poważaniu mają święto narodowe, rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości... czy to nie powinno być dla nich ważne święto? W końcu uważają się za największych patriotów i jedynych prawdziwych Polaków. Ich marsz to tak na dobrą sprawę marsz odmieńców, marsz fanatyków, których generalnie się nie lubi i nie utożsamia w żaden sposób z polskością tylko ze zwykłym pieniactwem i agresją. Marsz niepodległości to hołd dla ugrupowania. które przed wojną jawnie wychwalało faszyzm i pochwalało postawy antysemickie, ksenofobiczne oraz religijny fanatyzm. Ten marsz, nie jest marszem dla wszystkich Polaków i Polek, to jest marsz dla tych i tylko dla tych, którzy podpiszą się obiema rękami pod ich poglądami. Czyli Polska A bawi się jak przystało na takie święto, Polska B natomiast odcina się od innych rodaków robiąc sobie własne święto i czcząc jakąś własny, nieistniejący kraj. Tegoroczny marsz odbędzie się pod hasłem „odzyskajmy Polskę”- to ma być żart? Czy może groźba, że w dzień, w który Polska niepodległość odzyskała, jakaś skrajnie zła banda chce tą Polskę podbić i zamienić w skrajnie katolickie piekło, z którego uciekło by więcej niż 70% rodaków. Czy na marsz niepodległości (celowo piszę małą literą i nie zamierzam z dużej) przyszli tylko zadymiarze, kibole, drechy i skini? Nie tylko, przyszli też ci, co maszerowali „spokojnie” (słowo ujęłam w cudzysłów, gdyż hasła temu marszowi towarzyszące to nic innego, jak agresja słowna). Chuligani, to była ta mniejsza grupa katonarodowców, ale ta najlepiej widoczna z uwagi na swoje zachowanie. Od tej grupy odcinają się organizatorzy marszu i przedstawiciele środowisk nacjonalistycznych- ja pytam dlaczego? Zamiast wytłumaczyć zachowanie swoich czarnych owiec i bojówek, odwracając uwagę mediów- liderzy nacjonalistów- wypominają niemiecką antife, która pojawiła się na blokadzie marszu niepodległości. Fakt, goście z Niemiec byli i nabroili, jednak za „przyjaciół” z zachodu ktoś już przepraszał, za czarne owce narodowców nikt. Drodzy Panowie organizatorzy, te zamaskowane, nacjonalistyczne mordy to wasi i dobrze o tym wiecie, ktoś im pozwolił przyjść, ktoś ich zaprosił, ktoś im dał info, ktoś im pomógł się zorganizować, ktoś ich chronił tyłki. Tak na dobrą sprawę- dumni jesteście z takich bojówek i chcecie ich ponownie na marszu, bo znowu powiecie, że agresję sprowokowali blokujący wraz ze złą, tuskową policją, to jest wam na rękę. Przypomniało mi się właśnie, że narodowcy zapraszali (czy oficjalnie?) nacjonalistów z innych krajów m.in. Węgier. Zatem druga strona też miała posiłki zza granicy, miała również wsparcie w postaci kanalii z B&H- ugrupowania jawnie popierającego nazizm.

W nocy z piątku na sobotę doszło do incydentu na Krakowskim Przedmieściu naprzeciwko bramy głównej UW. Grupę czterech plakaciarzy zaczepiła początkowo grupa kilkunastu obcokrajowców z Włoch i Hiszpanii, którzy wdali się w rozmowę po angielsku. Okazało się, że są to działacze grup neofaszystowskich (posiadali emblematy z krzyżami celtyckimi – Italian Social Movement i chyba hiszpańskie MSR) i nie podobało im się, że polscy plakaciarze stwierdzili, że „Hitler was bad and nazis killed a lot of Polish people”, odpowiedzieli „Hitler was good, fuck antifa”. Zagraniczni neofaszyści byli oprowadzani przez kilku polskich nacjonalistów i dziewczyny z przypinkami tegorocznego Marszu „Niepodległości” „

Czy muszę to komentować? Niestety po wszystkim, katonarodowcy jak zawsze dobrze się wytłumaczą, mówiąc o złych ludziach blokujących marsz a sami będą lansować się na cnotliwych rycerzy polskości, to jest żałosne.
Sprawa policjanta kopiącego uczestnika zeszłorocznego marszu niepodległości znowu wróciła, biedni katonarodowcy są przerażeni brutalnością policji.. a ja jestem zdumiona, że policja w dzisiejszych czasach jest taka łagodna. Czy ten uczestnik sobie zasłużył na takie traktowanie? Dla mnie zasłużyłby sobie nań samymi poglądami w stylu „jestem prawdziwym Polakiem i mnie się wszystko należy a wszyscy inni do gazu!” Gdyby tylko takowe miał (i może takimi uraczył policjanta?). Policja dalej jest nazbyt łaskawa i ma związane ręce, przecież uderzenie pałą po łbie takiego faszysty czy antyfaszysty, to nadużycie w świetle prawa, za to wywoływanie zadymy i psucie Polakom ich święta jest za to wolnością obywatelską, którą należy szanować. Główny kierownik ONR nie ukrywał ostatnio, że przemoc nie jest obca jego ugrupowaniu i jeśli trzeba, użyją jej. Użyją jej też na marszu? Z całą pewnością już wydzielono grupę bojowników o „niepodległą” Polskę wg katoprawaków. Poza polskimi flagami, powiewać też będą inne np. czerwona flaga z białym kołem i wpisanym weń czarnym krzyżem celtyckim, czy ta flaga nie przypomina wam innej flagi? Kolorystyka taka sama, układ też tylko czarny znak trochę inny, jednak dziś kojarzony dokładnie z tym samym, co prezentowała nazistowska swastyka. Plakat stworzony przez stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” przedstawia trzy postacie: żołnierza, husara oraz kobietę ze skrzydłami, odzianą w rodzaj jakiegoś kostiumu kelnerki z nietypowej restauracji. Pozostawiając w spokoju skrzydlatą dziewicę, przyglądam się dwóm pozostałym postaciom- husarowi, którego sobie nacjonaliści zagarnęli jako jeden z ich symboli, oraz żołnierzowi z radzieckim pepeszem (czy oni to zauważyli?). Żołnierz i husar, tak samo symbole wszystkich nas, zagarnięte przez te bezmózgie zombie jakby to tylko oni, mieli do nich prawo, do patriotyzmu i określania siebie mianem „Polak”.

Co będzie się jutro działo? Przekonamy się, wiem jedno- w mediach od rana do nocy królować będą lewacy na przemian z faszystami a kamery, nie pokażą całości tylko burdę o ile taka będzie...a będzie na pewno. Marsz środowisk nacjonalistycznych każdego roku jest symbolem podziałów, symbolem dążenia do przewrotu, wojny domowej czy destabilizacji "my Polacy jesteśmy tu, a ci którzy stoją tam, to wrogowie" Tam czyli wszędzie poza grupą maszerujących. Ci ludzi często posługują się zwrotem "My Polacy", oni go nadużywają - są oczywiście Polakami, tylko że tego zwrotu używają wtedy, kiedy swoje idee tłumaczą dobrem reszty narodu, która nie wygłasza jawnie poglądów przeciwnych (czy wiedzą, że brak aprobaty dla skrajnej lewicy, nie jest aprobatą dla skrajnej prawicy?). Stawiają się więc na pozycji przedstawicieli przynajmniej kilkunastu milionów Polaków- kto dał im to prawo? Drodzy katoprawacy, nim zechcecie odzyskiwać cokolwiek, w pierwszej kolejności odzyskajcie rozum.

środa, 19 września 2012

O Paweł...

Ostatnio głośno o Kukizie. Ja typa nie trawię a jego twarz wywołuje u mnie nieprzyjemne skurcze jelit. Jednak inicjatywę z jednomandatowymi okręgami poniekąd popieram (chociaż polemizować bym mogła), ale nie o tym chciałam napisać, czy ma gościu czasami rację czy nie. Chodzi mi o jego zdolności aktorskie, które w ostatnim czasie rozkwitają. Kukiz przychodzi do Wojewódzkiego i papla, papla tak że nawet Wojewódzki nie może dojść do słowa. Prawi morały, kazania, strzela hasłami które zbierają brawa publiczności w studiu. Myślę sobie- mamy kolejnego cwaniaka prawaka, ostatnio jest moda na polityczną karierę dla byle kogo. Paweł Kukiz zarzeka się ponoć, że on politykę będzie komentował, ale politykiem nie będzie... ależ już nim jest. Ostatnio na NE pisano, jakie miałby szanse w wyborach prezydenckich, ponoć duże ale to w końcu NE pisał, więc tyle w tym prawdy ile w komunistycznym manifeście. Kiepski piosenkarz lansuje się teraz na guru niezadowolonych mas. Udaje równego chłopa, który stoi murem za każdym obywatelem, pokrzywdzonym przez władzę. Równo ścina łby wszystkim politykom, takim czy owakim, pokazuje się jako przyjazny ludowi luzak a jak wiadomo lud ciemny to wszystko kupi. Kupuje zatem lud równiache Pawła i nie wie, że ten równiacha właśnie wkracza na drogę politycznej kariery, już sobie ścieżkę toruje a na końcu tej ścieżki jest Wiejska zapewne. Ja już nie wierzę żadnemu kontestatorowi polityki, który zbyt często swą twarzą sygnuje jakieś ideologie konkretnych partii, który w politykę zaczyna się za ostro bawić, który wciska się w media żeby dodać swoje 3 grosze. On nie jest oryginalny, on jest taki sam jak wielu polityków ze skrajnej prawej, potrafi tylko lepiej niż oni operować słowem. Te same ciemne idee i ta sama pokraczna wizja państwa skrajnie prawicowego terroru, zakazów i nakazów. Panie Kukiz, to pan tak śpiewał w piosence Virus sLD.

Jak ja was kurwy nienawidzę
I jak ja wami kurwy gardzę
Jak ja się za was kurwy wstydzę
Gdy za granicę czasem zajrzę

To samo ja śpiewam o ludziach z takimi poglądami jak pan, jak ja was się kurwa wstydzę, gdy za granicę czasem zajrzę.

Nadejdzie kiedyś taki czas
Za wszystko kurwy zapłacicie
W helikoptery wsadzą was
I nigdy już tu nie wrócicie

Oj tak, przyjdzie kiedyś na was czas, tu się pan Kukiz w ocenie nie pomylił, tylko obawiam się, że śpiewa też o samym sobie. Ktoś kto w swoich piosenkach stale nienawidzi i stale snuje plan wielkiej zemsty i przewrotu, równym gościem być nie może, raczej kolejnym nawiedzonym monstrum, któremu przyświeca cel bycia kolejnym politycznym guru z koszmarnymi wizjami przyszłości Polski. 

niedziela, 22 lipca 2012

Zbigniew Hipokryta.

Ziobro powiedział, że jest za zniesieniem immunitetów posłom, senatorom, sędziom i prokuratorom. Jak twierdzi, dzięki immunitetom pewne osoby mogą chronić się przed odpowiedzialnością za takie  przestępstwa jak jazda po pijanemu czy bicie żony... a to ciekawe, bo Solidarna Polska jest przeciwko konwencji o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, czyli jest jak najbardziej za biciem żon bezkarnie nazywając to ochroną naturalnych ról kobiety i mężczyzny (kobiety przy garach, mężczyźni - cała reszta zajęć łącznie z życiowymi przyjemnościami). Przypomniała mi się także sprawa sprzed roku , kiedy to Ziobro znacznie przekroczył prędkość na niemieckiej drodze i to jeszcze samochodem na dwóch różnych tablicach rejestracyjnych, jednak nie miał zamiaru poddać się kontroli ani płacić kary- zasłonił się immunitetem. Zbysiu faktycznie pozbył by się immunitetu? Czy tylko tak papla by im poparcie wzrosło? Czegoś się facet nauczył w tym PiSie, to przyznać trzeba, a w przypadku Blidy immunitet i tak by mu nie pomógł- dobrze o tym wie.

środa, 18 lipca 2012

Co z jego głową?

Przeczytałam coś, co sprawiło że krew mi się lekko zagotowała. Niejaki Michalkiewicz- wyjątkowo nieprzyjemna persona- pisze że przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet jest gwałtem na naturze, normalności i maczać w tym palce musieli jacyś sodomici. Pisze ten "człowiek" idiotyzm następujący:

"Skoro zatem padł rozkaz, że Polska ma przystąpić do konwencji o zwalczaniu przemocy wobec kobiet, to nieomylny to znak, że wśród bezpieczniackich watah chwilową przewagę zdobyła wataha sodomitów, którzy pragną wykorzystać tę sytuację do własnych, partykularnych celów. Jeśli bowiem ta konwencja wejdzie w naszym nieszczęśliwym kraju w życie, to każda myśl o zbliżeniu z kobietą zacznie w każdym normalnym mężczyźnie budzić dreszcz zgrozy."

Innymi słowy, zdaniem tego-ciężko mi go nazwać człowiekiem, wybaczcie, bo nie chce mnie jako kobiety traktować jako człowieka- więc zdaniem tego czegoś, bicie kobiet, gwałty małżeńskie, stwarzanie problemów w zatrudnieniu z racji płci, traktowanie kobiety jako przedmiot w niektórych reklamach, pomiatanie kobietą, szydzenie z niej jakoby była mniej człowiekiem niż mężczyzna (bo tego dotyczy konwencja)- to zamach na normalność i zniechęcanie mężczyzn do kobiet. Ja się pytam JAKICH MĘŻCZYZN? Raczej patologii, psycholów i społecznej degrengolady, którą tylko z racji na płeć i podobieństwo do człowieka nazywa się mężczyznami. Coś mi się wydaje, że niejeden normalny mężczyzna się z tym zgodzi, bo jakoś większość nad swoimi partnerkami, siostrami czy koleżankami się nie znęca i nie zamierza.

"Najwyraźniej konwencja o zwalczaniu przemocy wobec kobiet stanowi w rękach sodomitów osobliwy instument radykalnego powiększenia terenów łowieckich i rozmnożenia zwierzyny łownej."

Bo przecież zdaniem tego czegoś, mężczyzna który nie bije, nie gwałci, nie szydzi i się nie znęca, to nie mężczyzna tylko sodomita, zbok, pedał i ogólnie samo zło. Jego wypociny są przeplatane Tuskiem, NKWD, jakimiś Eurokołchozami, obozami nazistowskimi itd... jednym słowem potok słów jednostki ostro zachwianej psychicznie- powiedziałabym, że umysł ma rozbity na miarę Breivika. Przeczytajcie sami z resztą, włos się na głowie jeży, gdy pojawia się świadomość, że takie istoty żyją w naszym kraju i jeszcze wrzucają swoje chore treści w sieć. To prawnik -dodam- nauczyciel akademicki, jaki rektor pozwala by taki ktoś kształcił naszą młodzież i zachęcał młodych facetów do znęcania się nad kobietami? Obrzydliwe. Michalkiewicza żonie współczuję takiego męża.

Dodam jeszcze zakończenie jego wypocin a brzmi ono tak

"Liczą na to, że nawet wśród osób przeciwnych zapładnianiu w szklance, dojdzie do głosu instynkt samozachowawczy i w ten oto sposób nieubłagany postęp ostatecznie zatriumfuje nad znienawidzoną cywilizacją łacińską."

Wszystko tylko nie postęp, nawet jakbyśmy mieli trwać jako zwierzęta (a nawet zwierzęta swoje samice lepiej traktują i ogólnie zachowuję się lepiej) to byle blisko Kościoła, religii i fanatyzmu, byle się głupoty, agresji, przemocy i absurdu trzymać zębami i pazurami. Jego tekst jest jeszcze przeplatany wątkiem in vitro, że niby w tej metodzie się naturalnie "odstrzeliwuje" dzieci poczęte i kobiety w ciąży a raczej ich brzuchy bo o kobietę nie chodzi... żal mu zygot i płodów, ale kobiet maltretowanych na różne sposoby i poniżanych już nie...czy to jakiś psychopata? Niech mi ktoś powie.

Na koniec komentarz z pewnego bloga, który niech robi za tło do opowiastki o tym, jak się kobiety czasami odczłowiecza

"..są kraje gdzie aborcji można dokonać legalnie w różnych stadiach rozwoju człowieka w jego życiu wewnątrz kobiety".

(Wewnątrz kobiety, człowiek wewnątrz kobiety a kobieta to jest co? Nie człowiek? Widać nie, nic do gadania nie ma, jak ma w sobie np zygotę, którą czasami sama wydali nawet o tym nie wiedząc- ten komentarz napisano w kontekście śmierci dziecka w czasie porodu a nie aborcji)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

(Nie)cne media.

Pisałam już o Wojewódzkim i Figurskim, o ich wybryku z ukraińskimi gosposiami w roli głównej. Chłopaki przegięły, zgodzę się z tym, mogli wybrać inny sposób piętnowania stereotypów- bez wątpienia, powinni szczerze przeprosić - jak najbardziej, ale do cholery! Dlaczego ich program zdjęto z anteny Eska Rock? Jak się okazuje, Rada Etyki Mediów przy pomocy KRRiT już kilka razy upominała radiostację, że program dwóch satyryków jest co najmniej niesmaczny i należy przywołać ich do porządku. Stało się, miarka się przebrała i Porannego WF już nie ma, KRRiT zażądało zapewne zdjęcia programu, bo wcześniej jak mniemam- dać znała o sobie owa Rada Etyki. Może i prawidłowo, ale dlaczego nikt się nie upomina o uciszenie na stałe takiego Radia Maryja? Figurskiego i Wojewódzkiego uznano za ksenofobów, rasistów, chamów a nawet agresywnych agitatorów, dlatego już nie usłyszymy ich na Esce. Co w takim razie z ksenofobią katonarodowców? Co z ich rasizmem, homofobią i fanatyczną furią? Przecież oni non stop-  od bladego świtu do ciemnej nocy- rozpalają agresję, przy życiu podtrzymują stereotypy, wkładają do głów setki teorii spiskowych, dzielą sąsiadów, niweczą wszelkie wysiłki na rzecz lepszego jutra, pomawiają, wyzywają, ośmieszają i śmieją się z tego w najlepsze- bezkarni. Robią to nie tylko w radiu, robią to też w telewizji. Polska etyka śpi wtedy? Czy jest po prostu w służbie ociemniałych fanatyków i polskiego kleru? Wydaje mi się bardziej prawdopodobna druga opcja. Święte krowy muczą o etyce a przecież zapiekłych katolików etyka nie dotyka.

środa, 20 czerwca 2012

Tak się robi afery?

Wiecie co? Nie interesuje mnie za bardzo śmierć Petelickiego, ale w momencie w którym PiS (oraz pozostała popaprana prawica) znowu próbuje coś ugrać, zaczynam się zwyczajnie wkurwiać i wkraczam w temat.

Czytam, że człowiek tak niewygodny dla PO oraz innych, musiał zostać usunięty. Jak? Dlaczego niewygodny? Nie rozumiem? Co sprawiło, że był niewygodny? To rozumie chyba tylko PiS. Kiedy ucichły smoleńskie działa, czas na nową batalię. Blida podobno też sama się zabiła- kto wierzy? Czy nie jest tu dla kogoś banałem wydać kolejny wyrok? Gdybym miała świadomość, że starych naleśników nie da się dłużej odgrzewać (katastrofa Smoleńska) dałabym pospólstwu nową pożywkę. Może ludzie uwierzą, że teraz elity, niczym gangsterzy sprzątają niewygodnych ludzi. Że kraj kryminałem stoi i to wszystko przez rząd. Rządowa mafia króluje, tylko prawi i sprawiedliwi mogą temu zaradzić. Blidzie zaradzili, dość skutecznie, leży pod ziemią i się rozkłada. Sawickiej dali radę, napuścili żigolaka by nakłonił do przestępstwa, podobnie było z wieloma innymi postaciami polskiej polityki, bo chcieli wygrać na aferach, które sami wywołali. Teraz chcą coś ugrać na śmierci generała. Niewyjaśnione śmierci, raz za razem, ludzie niby niewygodni a w sumie robiący tyle ile gza słoniowi- więc jak to jest? Może PiS źle obstawia kogo usunąć, żeby zrobić aferę i innym do ręki włożyć pistolet? Ale ja tylko pytam, nie insynuuje. To po prostu śmierdzi, znowu ktoś ginie a dobrze wiem, że, to ta partia ma w tym wprawę- w dziwnych aferach (przypominam Blidę raz jeszcze oraz Agenta Tomka i całe to zasrane CBA) to cuchnie na kilometr. Niech katoprawackich gnębidup nie kusi, by mi robić burdel w komentarzach, bo zaraz i ja się pokuszę, ale o stworzenie nowej teorii spiskowej dziejów z alternatywną wersją smoleńskiej katastrofy. Skoro można produkować teorie spiskowe jedna za drugą i niebezpieczne opary absurdu, to i ja to robię... no chyba mi wolno, prawda?

środa, 6 czerwca 2012

Kolejna ofensywa Solidarnych w głupocie.

Normalni wspak znowu w akcji. Euro już za chwilę, a więc niebawem zawitają do nas setki tysięcy obcokrajowców. Niektórzy już tutaj są. To niepowtarzalna okazja, by dalej agitować i pokazywać wszelkie polskie ułomności. Solidarni 2010 wpadli na pomysł, by rozdawać ludziom ulotki o mocno propagandowych treściach. Poza ulotkami będzie można zobaczyć ludzi z transparentami, oraz setki wlepek którymi pokryją się przystanki, kosze na śmieci (jedyne właściwe dla nich miejsce) drzewa, latarnie, witryny sklepów, ściany, wnętrza pojazdów komunikacji miejskiej itp.

Co będzie na tych ulotkach i transparentach? 






Ok, nikt im nie może zabronić wręczania tego typu materiałów. Jednak co im to da? Poza ośmieszaniem siebie i nas (czego większość sobie chyba nie życzy), oraz tworzeniem nieprzyjemniej atmosfery, nie da im to żadnych korzyści. Ich satysfakcja od dawna nie idzie w parze z polskim interesem. Solidarni w głupocie liczą być może na to, iż obcokrajowcy powrócą z tymi ulotkami do kraju, pobiegną do swoich polityków i zażądają stanowczych działań wobec Rosji i obecnego, polskiego rządu... oj marzyciele i fantaści. Jeśli te ulotki wpadną w ręce Chrisa Rogersa, który postanowi zagłębić się w temat PiSu, Antka "wariata" Macierewicza, Rydzyka i reszty świty, jest duża szansa na kolejny, interesujący i przerysowany reportaż BBC, który pójdzie w świat... a ulotki do kosza- czyli tam gdzie ich miejsce.

Co czeka rosyjskich kibiców? Poza niesmakiem wywołanym treścią ulotek w języku angielskim, transparenty.








Na miejscu polskich kibiców, którym te ulotki też będą wciskane, przygotowałabym własne ze stosowną odpowiedzią, jedne dla oszołomów, a drugie- ze sprostowaniem- dla zagranicznych kibiców.
Resztę dziecinnych pomysłów Solidarnych znajdziecie tutaj.





środa, 30 maja 2012

Cytat z Frondy.

 Frondziaki znowu bawią. Odnośnie incydentu z "polskimi obozami koncentracyjnymi" napisali tak:

"Nie ulega wątpliwości, że Obama strzelił sobie w stopę krótko przed wyborami zrażając sobie tylu polskich wyborców"

A od kiedy to Polonia głosuje na Obame? Jak miał kogoś z Polonii urazić, to uraził już dawno temu... kolorem skóry i poglądami. Ci którzy na niego zagłosowali (ci nieliczni) pewnie zagłosują i drugi raz. No nic, Fronda będzie się teraz sztachać Obamą przez dobry miesiąc.

czwartek, 17 maja 2012

Agent bezprawia i niesprawiedliwości.

Jak to jest, że metody, których by się Gestapo nie powstydziło, są w Polsce uznawane za legalne, zgodne z prawem i moralne? Moralność w Polsce stoi do góry nogami od dawna, ale prawo ponoć nie... ponoć. W teorii Polska jest demokratycznym państwem prawa, w praktyce wiadomo, że bywa bardzo różnie. Tutaj byle burak może zostać agentem służb państwowych, służb o wątpliwej jednak reputacji i przeznaczeniu. Tym byle burakiem jest Tomasz Kaczmarek, obecnie poseł PiS. Za swoje niebywałe zasługi na rzecz PiS (bo przecież nie dla kraju) dostał stołek, pensję i plecy. Ten człowiek przez kilka lat świetnie się bawił na koszt podatnika. PiS pozwalał brać kasę podatników na drogie samochody, ubrania, dziwki, wczasy w drogich hotelach, drogie prezenty i lewe interesy- kilka milionów złotych przeznaczone na namawianie do popełnienia przestępstwa, by później móc „złodzieja” złapać za rękę. Tym złodziejem oczywiście była opozycja wszelkiej maści, ludzie z PO i SLD- Tomuś zabrał się nawet za Kwaśniewskich. Agent Tomek omijał PiSówny, nie dlatego, że brzydkie, głupie i zacofane, tylko dlatego że nietykalne, bo jego działanie było polityczną grą. Kto wie, gdyby za czasów jego działalności istniał Ruch Palikota, to pewnie Kamiński wysłał by go do podrywania Biedronia, bo PiS skrupułów nie ma żadnych, byle wytępić to czego nienawidzi. PiS żąda teraz przeprosin, uważa że Sawicka była kluczem do sukcesu PO (taa, jasne). Czy to nie PiS stworzył CBA by wyeliminować konkurencję? Czy to nie PiS stworzył agenta Tomka, któremu do kieszeni wkładał nasze pieniądze? Czy to nie PiS instruował kogo ma rozkochiwać i do czego namawiać? Czy to nie PiS wyłożył karty na stół tuż przed wyborami, licząc że wygra? Więc kto powinien przepraszać za zrobienie takie burdelu z jedną męską dziwką w roli głównej? Na pewno nie PO. Przeprosin za Blidę pewnie się nie doczekamy.

Dla przypomnienia:
„Szczegóły akcji ujawniła "Gazeta". Agent CBA "Tomasz Małecki" (nazwisko operacyjne) 29 lipca kupił aktem notarialnym dom w Kazimierzu Dolnym. Spodziewał się, że część pieniędzy, które zapłacił w gotówce (1,5 mln zł), zostanie przekazana Kwaśniewskiej. Tak się nie stało i CBA musiało zakończyć akcję i odebrać pieniądze pośrednikowi, któremu agent przekazał gotówkę. "Małecki" nie zapłacił też ceny podanej w akcie notarialnym.
Wczoraj w TVN Jolanta Kwaśniewska określiła tę sprawę jako "brudną prowokację za publiczne pieniądze" (…) Opisywany przez "Gazetę" agent "Tomek" oprócz sprawy "willi Kwaśniewskiej" rozpracowywał telewizyjną gwiazdę i prawniczkę Weronikę Marczuk-Pazurę. W środę okazało się, że ten sam mężczyzna - tyle że pod nazwiskiem "Piotrowski" - w 2007 r. prowadził akcję, w wyniku której zatrzymano za korupcję posłankę PO Beatę Sawicką. Agent przedstawiający się jako biznesmen do dyspozycji miał duże ilości gotówki, którą imponował rozpracowywanym osobom. Działał w środowisku telewizji, polityki i biznesu. „

Agent szastał pieniędzmi publicznymi by manipulacja ludźmi sprawniej szła. Zdobywał ich zaufanie a później wplątywał w brudne interesy, które wcześniej odgórnie szczegółowo zaplanowano. Nie chodziło o realne podejrzenia, że któraś z tych osób działa nielegalnie, chodziło o posprzątanie opozycji, wsadzenie za kratki osób wcześniej otumanionych przez agenta a wyznaczonych przez PiS. To jest po prostu PODŁE i NIEETYCZNE. PiS znany jest ze swojej świętojebliwości, ze swojego wstawiania się za uciśnionymi i biednymi- oczywiście tylko na pokaz. PiS obstaje za państwem uczciwym, sprawiedliwym i przede wszystkim moralnym a ich agent, za publiczną kasę, rozkochuje kobiety, kupuje im drogie prezenty, zabiera do ekskluzywnych miejsc by pobzykać a później namówić do popełnienia przestępstwa. Moralność, sprawiedliwość, uczciwość to coś, czego PiS nie zna, nie rozumie i nie szanuje, niestety stale używa bełkocząc coś na mównicy sejmowej i plując się do dziennikarskich mikrofonów. Po raz kolejny na jaw wychodzi jakimi hipokrytami są PiSuary, mimo to poparcie im rośnie. Skoro poparcie im rośnie, to oznacza że naród mocno głupieje, bo już automatycznie popiera PiS, byle pozbyć się Tuska. Ludzi z tego wszystkiego dopadła intelektualna niemoc i polityczna dezorientacja. Nie wiedzą gdzie się kierować, w kim szukać oparcia i komu ufać. Rządy średnio rozgarniętej PO w połączeniu z nieustającą propagandą PiSu, sprawiły że naród zaczyna widzieć w Kaczyńskim szansę na ratunek. Polacy mają krótką pamięć, nie pamiętają tego co było za rządów PiS-LPR-Samoobrona, znowu lecą jak przerażone owce (i barany) prosto w zasadzkę. Nie pomoże nic, żadne ciągłe podawanie do informacji faktów, bo PiS ma najlepszą w tym kraju komórkę propagandową i dezinformacyjną, która zagłuszy każdy głos rozsądku. Mamy kryzys, jak patrzę na poczynania PiSuarów i pozostałej katonarodowej bandy, mam wrażenie, że niebawem usłyszę od strony Kaczki hasło „armaty zamiast masła”. Jeśli poparcie dla PiSu dalej będzie rosło i wygra on przyszłe wybory, to słowa Bismarcka „Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą. „ będzie można uznać, za święte słowa.

P.S.
Tak mi się przypomniał art 18 kodeksu karnego:
§ 1.Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2.Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3.Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.
Ale CBA, PiS i Tomek stoją ponad prawem. 


niedziela, 13 maja 2012

Hofman mówi...

Miałam kiedyś chlebak w domu, jakiejś lipnej marki „Hoffman”. Kiepski to był chlebak. Jak był zamknięty, pieczywo w nim robiło się mokre i zaczynało pleśnieć. Nie tylko dlatego Hofman źle mi się kojarzy, kojarzy mi się też z PiSem a więc zakłamaniem, chamstwem i krętactwem.

„Palikot przekroczył granicę, za którą już nie ma polityki, tylko trzeba tego faceta powiesić na najbliższej gałęzi. Wszyscy musimy do tego doprowadzić. Po czymś takim trzeba mu wybrać gałąź.”

Powiedział kiedyś pan Hofman o Palikocie. To dopiero tekst niskich lotów, który katoprawicowym smrodkiem zalatuje na kilometr („a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”- znacie ten slogan łysych NOPowców?). Kilka dni temu elokwentny Adaś „podkreślił, że poseł Balt, który nazwał Palikota "bezideowym chamem", zachował się honorowo, choć - jak zauważył - "uniósł się w emocjach"- podaje wp.pl. Czy ktoś, kto nawołuje do wieszania jakiegoś polityka przypadkiem nie jest chamem, którego za bardzo poniosły emocje? Tak, jak najbardziej nim jest. Na wieszaniu na gałęzi się nie skończyło, Adam powiedział więcej o Januszu Palikocie

„Zachowuje się jak dresiarz, który w bramie dźga brudnym nożem. Jakbym go spotkał na korytarzu sejmowym, to dostałby po gębie”

O ile mi wiadomo, Palikot po gębie nie dostał, bo Hofman jak mówi że coś zrobi, to mówi.

„Z PSL to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swoich miasteczek, wsi, trafili do Warszawy – zdziczeli, zbaranieli. Tańczą, śpiewają, głosują za ustawami np.(...) za związkami partnerskimi (...) Chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło.„

Rzekł tak kiedyś Adaś o PSL. Chłopy zgłupiały bo głosowały za związkami partnerskimi, przecież chłop musi być ciemnym gburem i homofobem, jak przystoi na ciemny lud PiSu. Adasiowi chłopstwo przeszkadza, bo to ubogi szlachcic z Kalisza, który zwyczajnie zgłupiał w pewnym momencie i jak na ciemnotę małomiasteczkową przystało, podążył ścieżką katonarodową zadzierając nosa i brudząc wyżej, niż jego anus sięga. Adaś oburzył się, kiedy Niesiołowski przepędził dziennikarkę na usługach PiS. Hofman chce, by Niesiołowski poniósł karę za odepchnięcie kamery, a za „spieprzaj dziadu” to gdzie jest kara? Za małpę w czerwonym? Za nasyłanie motłochu na dziennikarza od Tomasza Lisa? Dlaczego PiS nie upomniał swoich wyborców by nie robili burdelu na oczach milionów widzów? Zamiast tego partia cały czas podburza i wciska kity, bo w końcu ciemny lud wszystko kupi i złapie za widły. Hofman, jak on może być w PiS z takim nazwiskiem? Nikt mu nie mówi, że jest ukrytą opcją niemiecką? No i ten wygląd.
Hofman razem z Błaszczakiem świetnie się uzupełniają, jeden nadaje to na Palikota, to na posłów PO, drugi szczeka na Tuska, wszystko to pewnie na rozkaz wielkiego wodza. Obaj są dobrze szkoleni, jak kiedyś Kurski, który robił za amstafa swojego pana- Jarosława Kaczyńskiego. Szkoda tylko, że Jarek wyszkoliwszy swoje burki, nie potrafi ich później trzymać w ryzach i uciekają mu do innych partii.

Podsumowanie osoby Adama Hofmana można znaleźć na wikicytatach. 
" Hofmana jednak trudno szanować za jego język. To jest typowy aparatczyk PRL-u. Gdyby był dzisiaj PRL, Adam odnalazłby się ze swoim językiem, stylem bycia i traktowaniem wyzwań w polityce."
- Elżbieta Jakubiak



piątek, 27 kwietnia 2012

Hipokryci.

Przypomniało mi się takie oto hasełko.

"biały, katolik, heteroseksualny, szczęśliwy, przepraszam! "

O co w nim chodzi? Otóż, typy podpisujące się tymi słowami, uważają że są... dyskryminowani i nękani, a przez kogo? No oczywiście przez homoseksualistów, feministki, ateistów, lewicowców, prawdziwych liberałów (nie mylić z konserwatywnymi liberałami) itp. Prawda, że to dowód na hipokryzję? Mi się zawsze wydawało, że owi „szczęśliwi” ludzi nękają wszystko, co nie podchodzi po ich typ. Nie słyszałam jeszcze, żeby gej czy feministka kogoś pobili za poglądy, czy ateista napluje katolikowi w twarz za to, że wierzy w boga? Raczej zdarzało się odwrotnie. O ile mi wiadomo, to te grupy- znienawidzone przez prawicową ekstreme, konserwatywnych liberałów i pospolitych katoli- mają przerąbane, bo muszą się nie raz bać o własne zdrowie. Nie mogą oni (katoprawaki) powiedzieć, że są w pełni szczęśliwi bo żydo-gejo-masoneria ich nieustannie sekuje, przecież sama ich obecność jest prześladująca i źle wpływa na życie, biednych, białych, nieszczęśliwych hetero katolików. Nękają ich geje i lesbijki bo są, nękają ateiści bo mają prawo nie wierzyć, nękają murzyni bo są czarni od urodzenia. Ktoś taki jak oni, nie może być szczęśliwy, bo wszelka odmienność (odmienni od nich) wprawia ich w zły nastrój, denerwują ich ludzi o innych poglądach i nie dlatego, że im te poglądy narzucają ale dlatego, że w ogóle mają prawo je mieć. Rydzykowa armia, tłum z widłami i pochodniami, żąda wolności słowa... a to dobre! To już jest hipokryzja dużego kalibru. Kiedy Wprost zamieści zdjęcie Macierewicza w turbanie, to cały PiS chce przeprosin, kary i prawa zabraniającego „ośmieszania” poważnych mężów stanu. Kiedy blogerzy źle piszą o prawych tego kraju, to co jakiś czas pojawia się propozycja namierzania takich gagatków i wymierzania im kar... za korzystanie z prawa do wolność słowa. Wolność to w ogóle nabiera innego znaczenia kiedy mówi o niej katol. Wolność wyznania, wolność światopoglądu jest ok, kiedy przysługuje katoprawakom, kiedy pozostali korzystają z prawa wolności do tego samego, to nie jest ok, to już jest zamach na ich cały świat i trzeba próbować tą swobodę innym odebrać.
Gowiny i inne wytupy spod parafialnego krzaka, czują się prześladowane obecnością kobiet. Może nie tyle obecnością, co faktem że kobieta też człowiek, i że ma prawa takie jak mężczyzna, że niekoniecznie życzy sobie być uważana jedynie za robota domowego, wielofunkcyjnego i tak przedstawiana w społeczeństwie. Niestety, w ich mózgach przegniłych od jakichś „chrześcijańskich zasad” nie ma miejsca na wyobraźnię, na branie życia takim jakie jest, na empatię – to ostatnie czują tylko do zygot czy komórek jajowych. Twierdzą, że kobiecie nic się złego nie dzieje, gdy stereotyp matki polki- praczki i kucharki, która w ryj ma zarobić jak zupę przesoli- jest pielęgnowany, nie dzieje się nic złego, kiedy maści wszelkiej kutafony mówią, że kobieta to niższy byt bo jakaś miologia sprzed 2000 lat tak mówi. No i znowu hipokryzja, bo gdyby tak mężczyzn przedstawiać jako zwierzątka- od płodzenia dzieci, picia piwa i wszczynania konfliktów -które należy objąć kontrolą i nie pozwolić na życie po swojemu, to byłby niezły wrzask, niemal taki jak u feministek tylko że skierowany w inną stronę. Wystarczy, że jakaś popularna kobieta coś nieprzychylnego (a czasami prawdziwego) napisze o mężczyznach nie wystrzegając się generalizowania, to takie gowinopodobne stworzenia, nie zostawią na nie suchej nitki przypominając jakie to mają mężczyźni zdolności, które pominięto i o ile są lepsi od kobiet.

Spróbujecie zapytać katola co to jest hipokryzja, nie będzie umiał odpowiedzieć, powie tylko, że to coś mają ateiści, liberałowie, lewica, feministki itd. (męcząca ta śpiewka). Hipokryci bo popierają aborcję, bo są za związkami homoseksualistów, bo popierają edukację seksualną i lansują antykoncepcję, bo nie wierzą, bo Kościoła nie lubią... innymi słowy, katol na wszystko mówi „hipokryzja”. Zwrócicie uwagę na ich dyskusje, na to jakimi argumentami rzucają. Potrafią otwarcie mówić, że wszyscy dookoła są pazerni na kasę, ale nie Kościół, potrafią mówić o mordowaniu „dzieci nienarodzonych” a później krzyczeć by zabijać kobiety które poddały się aborcji, lekarzy i wszystkich zwolenników, w dupie także mają co się dzieje z dziećmi narodzonymi i pozostawionymi beż środków do życia kobietami. Czyli obrońcy życia w dupie mają życie- prawda, że to pewna hipokryzja? No ale cóż, jak ktoś murem stoi za ludobójcą czyli KK, to inaczej być nie może. Wszyscy ci zainfekowani katonarodowym wirusem kochają słowa „komuch” albo „bolszewik” czy po prostu „komunista”. Używają ich w stosunku do niemal każdego oponenta, nadużywają tej komuny a sami zachowują się jak ciemne masy w bolszewickiej Rosji, które gotowe są oddać życie za ideologię w sumie podobną do komuny- ten sam zamordyzm, ten sam pomysł by wszystko było jednakowe, te same mrzonki o potędze gospodarczej, wolnym rynku, ale tak naprawdę upaństwowionym (by element zachodni się nie wdarł i pomysłami na prawdziwy wolny rynek nie zmienił obyczajowości) jedna partia, jedna idea, przedstawiciel narodu – dyktator a rola Marksa przypada Watykanowi. Lecą wszędzie ze swoimi transparentami i krzyżami jak z czerwonymi sztandarami. Znowu jakaś hipokryzja? Chyba tak.
Spróbujcie przestawić katoprawaka za pomocą jakiegoś stereotypu a będzie wojna. Kiedy oni korzystają z własnych stereotypów np: każdy gej to pedofil, każdy lewicowiec czy nawet liberał to komunista, każdy niekatol to Żyd itp, to wszystko jest jak najbardziej w porządku, przecież dla nich to są fakty, prawda a nie żaden stereotyp. Pewnie są wśród lewicowców komuniści, są też i Żydzi, są pedofile wśród gejów a wśród niezależnych kobiet feministki, możemy przyznać im trochę racji. Szkoda, że oni nam nie potrafią przyznać racji, gdy pokazujemy ilu wśród nich jest niedomytych tępaków z małym rozumkiem, agresywnych prostaków i ciemnoty wszelkiej a pedofilów to mają masę wśród swoich czarnosukienkowych przewodników duchowych.

Niestety, ludzie małego rozumu i silnej wiary, zawsze będą nadużywać słowa HIPOKRYZJA, szczególnie wtedy, kiedy najlepiej pasuje ono do nich samych.

Siedem kroków katoprawicy.

Jeszcze kilka tygodni i nastanie 8 czerwca 2012. Ten dzień to będzie kolejna część horrorku pod tytułem „atak katoprawicowych zombie”. Oszołomstwo od Rydzyka oraz hordy na usługach PiS- związkowcy, przy możliwym wsparciu nacjonalistów i kiboli, zablokują Warszawę. Zrobią to, by pokazać światu jak mocno przerdzewiałe mają mózgi i z jakimi popaprańcami Polska zmaga się prawie co dzień. Gratuluję im „czwanego” pomysłu, jak nic zaszkodzą tylko sobie, bo wydaje mi się, że zdrowa część społeczeństwa, nie zainfekowana katonarodowym wirusem, powie basta. Dość mamy Tuska, ale męczą nas też manifestacje ideologiczne a wszelkie marsze, które w taki dzień można uznać za przejaw terroryzmu, to będzie gwoździk do trumny dla niektórych polityków i ich wielbicieli. Krzyżakom i neofaszystom należy dać trochę swobody, jeśli poczują, że urwali się z łańcucha, to sami z rozpędu przywalą głową w mur, zapędzą się, zapomną i zamiast poparcia zyskają niechęć. Tak z pełnym zamachem zaczynają wdrażać swoje pomysły, z hasłem na ustach „katole wszystkich krajów łączcie się” ruszają do natarcia.
Lato 2010, tłum fanatyków okupuje przestrzeń przed pałacem prezydenckim by bronić krzyża, którego nie pozwolą przenieść do... kościoła. Krzyż z symbolu religijnego zamienia się w symbol wojny domowej i agresywnej ekstremy, przepychanki, szarpaniny, potok obelg i dziesiątki dziwacznych teorii spiskowych- Polska się wstydzi a Świat się śmieje – pierwszy krok ku przepaści. Katol w szeregach PO wymyśla klauzulę sumienia, w czasie gdy kryzys puka do drzwi i ludzi nie stać na wpadki i niechciane dzieci- drugi krok ku przepaści. Katastrofa... a nie przeprasza, zamach Smoleński (tak przecież brzmi lepiej) to temat, którego ludzie się obawiają po otwarciu lodówki, bo nie wiedzą czy nie ma tam Kaczyńskiego i Macierewicza razem z watahą oszołomów, którzy na okrągło powtarzają, że to był zamach i zdrada ze strony rządu a Rosji należy się za to wojna- trzeci krok ku przepaści. Marsz niepodległości, który zamienia się w regularną bitwę na ulicach Warszawy, niszczone są samochody, chodniki, przystanki. Katofaszyści próbują zwalić całą winę na kolorową niepodległą, która raczej była zbyt tchórzliwa do podejmowania akcji oraz anarchistów, których było dużo mniej niż nacjonalistycznych bojówek i kiboli. Oglądamy w telewizji jak w święto niepodległości, banda baranów zwąca siebie „prawdziwymi patriotami' niszczy polskie miasto, w imię czego? W imię ideologii, która w święto wszystkich polaków, ten sam naród dzieli się na „prawdziwych polaków” i antypolaków, – czwarty krok ku przepaści. Manifestacje w obronie Tv Trwam i... „wolności” mediów, nawet średnio inteligentni Polak i Polka zauważą, że pierwszym kto chciałby zdeptać wolność słowa jest PiS ze swoją armią ciemnogrodzian i Rydzykiem na czele, wszelkie marsze tego typu już męczą, nawet nie bawią a irytują- piąty krok ku przepaści. Kaczyński obłudnie godzący się ze Zbyszkiem, który zgnieciony przez oponenta trzęsie się jak cycek na wybojach, a później standardowo już powarkiwanie na siebie w mediach, niby zjednoczenie prawicy a jednak typowo polsko- polska wojna- szósty krok ku przepaści. Marsze na wielką skalę, rodzaj terroryzmu w dzień rozpoczęcia Euro 2012, niszczenie spokoju wewnątrz własnego kraju, plucie na wszelkie zasady i kulturę. Manifestacje niezadowolonych katonarodowców, moherów, kiboli i związkowców zebrane w jedną siłę, dążących do uwzględnienia ich omamów, przywidzeń i chorych wizji jako jedynej drogi dla Polski i nowego systemu jaki ma tutaj zapanować- siódmy krok ku przepaści i mam szczerą nadzieję że ostatni, że po nim będzie już krawędź z której w tym swoim amoku spadną.

Jeśli tego 8 czerwca faktycznie zapragną wyleźć na ulice i zapewne nielegalnie, to większość z nas powinna się skrzyknąć i pokrzyżować im plany, bo jeśli za pomocą zagranicznych mediów, świat ma zobaczyć ten syf, to niech też zobaczy, że nie każdy Polak i Polka to totalne oszołomy.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Polska ciemnota


W Gdańsku dwóch ciemnogradzian- posiadających niestety potomstwo- oburzyło się, iż na lekcji wychowania seksualnego, jakiś deprawator śmiał nakładać kondom na marchewkę! Jak tak można przecież! Dzieci nie powinny oglądać takich bezeceństw jak prezerwatywa i to jeszcze na marchewce. Lepiej jeśli się dowiedzą z pornosa w jakich pozycjach się kochać oraz, że nasienie na twarzy albo plecach to też taka forma antykoncepcji i afrodyzjak… Te gorszące kondomy na marchewkach czy bananach z pewnością są dużo gorsze niż 13 latki w ciąży, które wiedzę zdobywają z forów typu samosia. Później prasa się cieszy bo ma nowy temat w stylu „13 latki kupują na lewo antykoncepcje hormonalną, mieszają różne tabletki, niejednokrotnie lądują w szpitalu z zaawansowaną ciążą i powikłaniami”. Gdy nie pokażemy „dzieciom” prezerwatywy na bananie czy marchewce by pokazać jak owego środka użyć poprawnie- nie będziemy mówić jak dochodzi do zapłodnienia, kiedy kobieta jest niepłodna, jakie środki chronią przed niechcianą ciążą, nie będziemy im mówić że nasze życie seksualne jest ważne i należy je szanować a nie traktować jak przedmiot- to na pewno grzeczne dzieciaczki nie będą myśleć o seksie tylko wieczorami po dobranocce pójdą spać z rączkami na kołderce. W końcu to edukacja seksualna je deprawuje, nie telewizja, nie patologia w rodzinach, nie powszechny dostęp do pornografii tylko edukacja. Tymczasem w jakiejś zapyziałej mieścinie na wschodzie czy południu Polski panuje dalej mit wśród nastolatków, że przy pierwszym razie nie zachodzi się w ciążę (oraz całe mnóstwo innych, podobnych mitów), dodatkowo wzbogacony propagandą, że środki hormonalne oraz prezerwatywy sprzedają wrodzy masoni i żydostwo cholerne. Nie wiem jak wy, ja uważam, że życie i zdrowie 13 czy 14 latki a także i starszych kobiet najbardziej zniszczy niechciana ciąża czy załapany w trakcie wesołych zabaw "adidas" lub inne paskudztwo. Życie erotyczne kogoś, kto wcześniej uczynił z tego przedmiot- środek do zdobywania kasy czy uznania wśród kolegów i koleżanek- w przyszłości będzie na tyle skrzywione, że nie będzie się tego dało już wyprostować.

niedziela, 26 lutego 2012

Sprzedam logotyp!

Oczywiście, to nie jest oferta handlowa;)

poniedziałek, 13 lutego 2012

Zapluta moralność

Opluto Biedronia, opluto go bo? Bo jest gejem, dla niektórych gorszącym pedałem. Co miał Biedroń zrobić w takiej sytuacji? Pobić ich? Kilku kibiców, podchmielonych i agresywnych to nie żarty, nie dla człowieka w pojedynkę. Porwać się na nich wszystkich z pięściami to przyznać się do ewidentnego braku rozumu. Gej to ta ofiara, którą dobrze się kopie, dobrze wyzywa i pomawia o różne paskudztwa – najczęściej pedofilie. Na ulicy posła spotkała niemiła przygoda, ale w Sejmie jest nie lepiej. Pluje na niego grono prawych i moralnie doskonałych posłów z PiS. Suski – ten o wyglądzie inseminatora trzody chlewnej- nawet się nie wstydzi tego co powiedział, może dla niego seks ze zwierzętami to norma i stąd jego mądre komentarze? Wystarczy że Biedroń użyje trywialnego związku frazeologicznego jak „cios poniżej pasa” i zaraz spada na niego ciężki rechot prawie całej, sejmowej sali. Widać co posłom chodzi po głowach, pokazuje haniebna elita PiS oraz PO swoje dysfunkcje psychicznie i przesadne zainteresowanie „pedalskim” seksem - może coś jest na rzeczy, skoro patrząc na Biedronia widzą tylko to, co ma poniżej pasa?

Agresja do gejów i lesbijek rośnie w siłę a nie maleje, co powinno mieć miejsce w miarę wrastania w tolerancyjną Europę. Wylęgarnią nienawiści są kościoły, szkoły, kluby sportowe, rożne organizacje nawet miejsca pracy. Głos miłosierdzia po katolsku dociera wszędzie jak wirus grypy, jednych ominie  a innych infekuje powodując fanatyczną gorączkę. Krzyczą sutanniaści że geje to pedofile… co za hipokryzja! Kler podnosi larum, że geje gorszą społeczeństwo, pokazują grzeszne życie i rozpustę. Problem w tym, że rozpusta w prymitywnej formie jest udziałem wierzących, hetero katoli.Homoseksualizm kojarzy się tylko z seksem, jakimś innym, dziwnym, grzesznym i nienormalnym.Cóż w tym dziwnego skoro księża i prawicowy ruch odnowy (a)moralnej, miłości nie kojarzy z niczym innym niż prokreacją. Moralnie wzmożeni co dzień kąpią się oceanie myśli pełnej gołych cycków, penisów, myślą o zdradzie, małym numerku na boku. Przeszukują Internet bo może trafi się napalony kochanek/kochanka, może trafią się igraszki na kamerce albo ewentualnie mocny pornos, wertują allegro w poszukiwaniu korków analnych, wibratorów, zacisków, pompek, skórzanych ubranek... Seks się wylewa z każdego zakamarka heteroseksualnego świata (dla normalnego człowieka to nic dziwnego) i kąpię się w nim nawet taki kibol, który gejowi nawrzuca od demoralizatorów spedalających dzieci. Prawacka grupa o przezabawnej nazwie (jak na prawaków) Ruch Higieny Moralnej, powiesiła takie oto plakaty w Warszawie.



Wielki penis z mózgiem na końcu, jest ich zdaniem wizualizacją „pedalstwa”. Sęk w tym, że takim obrazkiem dosadnie pokazują gdzie oni sami mają mózgi.  Co znaczy spedalanie? Pokazywanie, że istnieje coś takiego jak homoseksualizm? A co zalewaniem nieletnich tą mroczną stroną heteroseksualizmu? Na to nikt nie narzeka? Więcej ciąż wśród nieletnich, 13 latki wiedzące jak dobrze zrobić loda, 15 latki mające za sobą więcej partnerów niż 30 latka, 14 letni gwałciciele…
Każdy gej kojarzony jest z pedofilem a przecież więcej pedofilów jest wśród mężczyzn heteroseksualnych niż homoseksualnych, ale kogo to interesuje? Małe dziewczynki są 6 razy bardziej narażone na gwałt i molestowanie, to ich w większości dotyka zjawisko pedofilii (86%) ale na sztandar bierze się molestowanych chłopców wykazując, że mężczyzna molestujący chłopca musi być przecież homo w takim razie każdy homo to pedofil (porażająca logika). Pedofilia orężem do walki ze znienawidzonym pedalstwem- to dopiero chwyt poniżej pasa. Najwięcej pedofilów okazuje się być wśród tych, którzy jawnie potępiają homoseksualizm i nawołują do życia zgodnie z „prawem natury” oraz utrzymywania czystości… mowa o księżach.

Stawia się gejom zarzut, że chcą zniszczyć instytucje małżeństwa… tylko w jaki sposób? Czy to geje są powodem większości zdrad, dużego ruchu żonatych w domach publicznych? To geje robią za ustatkowanych sponsorów „uniwersytutek? Czy to lesbijki uwodzą wszystkie mężatki? Czy to homo zmuszają hetero do poszukiwania nowych doznań? Mi się wydawało, że homo pragną tylko podobnych praw jakie mają heteroseksualne związki małżeńskie, a to nie jest rozbijaniem związków małżeńskich, raczej pokazaniem, że również i homo chcą jakiejś prawnie usankcjonowanej stateczności a ich relacje to nie tylko seks, ale cały szereg uczuć oraz długie lata wspólnego życia, warte walki o zapis w normach prawnych. Poseł Biedroń ma przerąbane bo jest gejem publicznym, który ma odwagę mówić kogo kocha i dlaczego. Nie biega po sejmie w różowych stringach, nie całuje znienacka innych posłów (chociaż może gdyby dał buziaka Jarkowi, to posępny dyktator by się rozchmurzył) nie chodzi po Sejmie za rączkę ze swoim partnerem. Przyznam, że jest irytujący, czasami nie umie dobrać słów, nie zawsze błyszczy powalającą logiką, czasami w ogóle nią nie błyszczy, ale można go podziwiać za odwagę. Jest złośliwy, ale jak możne być miły gdy stale stanowi cel ataków. Jest umieszczany na stronach typu Redwatch, wyszydzany, porównywany do pedofilów, zoofilów i podobnych dziwadeł. Mówi publicznie o seksie homo, ale czemu miałby o tym nie mówić? O seksie hetero mówi się w kółko, z resztą nie tylko mówi, seks wśród homo też istnieje i tak jak seks u hetero, jest wyrazem uczuć. Sutanniaści mają jakąś seksualną psychozę, seks sprowadzają tylko do czynności mającej dać światu więcej ludzi, nazywają go złem a zarazem mówią że nie ma bez niego życia. Uważają go za grzech a zarazem z jego powodu (braku) uznają, że można unieważnić małżeństwo. Wieczne zło jest niezbędne do życia, wieczne zło daje przyjemność i szczęście, za które każą wiernym mieć wyrzuty sumienia… jakim cudem ludzie słuchający takich bredni mają być zdrowi psychicznie? Czy da się być normalnym mając wyrzuty sumienia z powodu normalnej rzeczy, nieodłącznej, dającej spełnienie i cementującej najgorętsze uczucie? Nie da się. Żeby nie wałkować grzesznego życia porządnych, szczęśliwych, pełnych miłości hetero katoli, trzeba im dać kozła ofiarnego, taką kukłę na której da się wszystko powiesić- zdrady, pedofilie, kryzysy małżeńskie, demoralizację, deprawację, aborcję, prostytucje, nawet niepowodzenia na wojnach są winą gejów, bo przenikają do armii. Pedał został opluty a gawiedź się cieszy, dostała ofiarę mogła na chwile nie myśleć o swojej patologii.

Jest jeszcze coś, coś głęboko ukrytego w świadomości sporej liczby zagorzałych przeciwników homoseksualizmu. Skrywana orientacja, która daje o sobie znać co jakiś czas. Wielu z nich zupełnie bezpodstawnie obawia się nakrycia, bo sama świadomość każe tak myśleć, dlatego starają się głośno potępiać homoseksualizm, zanegować go w społeczeństwie i zanegować tym samym w sobie- taki mechanizm autodestrukcji mylonej z protekcją. Społeczny ostracyzm nie pozwala im stanąć twarzą w twarz ze swoją naturą, bo byłoby to dla nich wykluczeniem ze strefy w której co dzień egzystują. Tacy ludzie muszą być niesamowicie sfrustrowani a ich odium to następstwo braku odwagi i masowej głupoty ciemnego tłumu, który pragnie żywych ofiar.

środa, 8 lutego 2012

PiS i jego PiSmakerzy


Zaczęłam drażnić robactwo na Salonie24, pomyślałam sobie – co mi szkodzi, a im już i tak nic nie zaszkodzi. Uśmiałam się, to lepsze niż drażnienie trolli gdzieś na Onecie. Napisałam kilka zdań nieprzychylnych elektoratowi PiS, zapomniałam że ten elektorat jest jak kał, ruszony strasznie śmierdzi. Zaczęło się paranoiczne wciskanie kombinacji klawiszy Shift + P oraz Shift + O i smrodzenie wyrażeniami niepasującymi do- już i tak beznadziejnych- wypowiedzi. Atak znikąd, z czarnej otchłani Internetu, następuje błyskawicznie. Jeden przychodzi i zwołuje innych, oni mu wtórują i powielają te same bzdury dodając coś od siebie. Zaczyna ich przybywać, pieklą się, walą wykrzyknikami… poczciwe, PiSowskie trolle, nie sposób się na nich zawieść jak człowiekowi potrzeba rozrywki. Znalazł się i człowiek o nicku Peacemaker, nick nieco chybiony bo to raczej PiSmaker miało być. „"Żeby się narodził faszyzm trzeba wpierw ogłupić tłum" - jedyne prawdziwe zdanie w całych twoich wyPOcinach.” Cieszę się, że w końcu przyznał mi rację w tym jak PiS opisuję.

Skąd oni się biorą? Rozrywają Internet na strzępy, plują, drapią, gryzą, kopią i ujadają, mają zbiorowe napady wścieklizny i nawet jak im człowiek lustro przystawi, czyli napisze o nich ich własnym sposobem, to dalej nie kapują. PiSowcy to większości katole i pewnie sobie do serca wzięli napominanie innych, zapomnieli jednak, że nim zaczną innych napominać i szukać drzazgi w oku rodaka, powinni sprawdzić czy nie mają belki w swoim. Ślepo zapatrzeni w prezia, niczym w Kim Dzong Ila Koreańczycy, PiSowcy próbują wmówić ok. 30 milionom Polaków, że są większością (ha ha!) że posiadają monopol na jedyną, uświęconą prawdę, że te miliony Polaków nie są Polakami tylko bolszewikami, POwcami, komuchami, żydami, masonami, zakamuflowanymi Goebbelsami, pedałami, nazistami, faszystami… no po prostu samym złem i ciut więcej. Opętany ten tłum a opętany tłum bywa niebezpieczny, Mikołaj Gogol napisał kiedyś

„Ludzie ograniczeni, a przy tym fanatycy, stanowią plagę ludzkości. Biada państwu, w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni wszelkich skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę.”

My już wiemy, biada nam bo musimy ten syf znosić, znosić ich odgrażanie się zrobieniem z Warszawy drugiego Budapesztu. Cierpliwie słuchamy katolskich zabobonów, prawackich andronów, wyzwisk i pomówień, łgarstwa na mistrzowskim poziomie. Cierpliwość ma swoje granice, żeby oni czasem z ujadania nie przeszli  w PiSkliwe skomlenie, gdy będą definitywnie stłamszoną mniejszością.