Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2013

Ruch (anty)Narodowy

Marzy się narodowcom Polska od morza do morza, sięgająca pod Berlin i Moskwą widzianą z okna. Fajny kawał ziemi nie powiem, tylko jakiej ziemi? Zapaskudzonej.
„Wielka Polska” widnieje napis na flagach uczestników różnych zjazdów nacjonalistycznych. Gdzie zaginęło „Katolicka”? Przecież zawsze pisali „Wielka Polska Katolicka” i tak to oryginalnie brzmi. Zrezygnowali z tego jednego słowa? To chwyt marketingowy, to uczenie się budowania wizerunku i zjednywania mas. Po prostu Wielka Polska czyli że niby silna, bogata, szanowana i podziwiana, stabilna, dobrze zorganizowana godna uczucia zazdrości obcych. Co w Polsce wg narodowców można podziwiać? Opresyjny system trzymania za mordę całego narodu? System ścigania i karania wszystkich tych, których podciągną sobie pod definicję „wroga narodu i polskości” albo „wroga wiary i tradycji”? Wiadomo co narodowcom spędza sen z powiek. Dla zielonych w temacie- to nie upadająca gospodarka, nie bezrobocie, inflacja, wysokie podatki, niskie pensje, powszechny wyzysk i monopol dla największych korporacji. To nie źle inwestowane pieniądze z budżetu państwa, niedorobione inwestycje, kiepska infrastruktura, marna promocja dobrych polskich marek, sprzedaż za grosze wartościowych majątków, pomijana w dotowaniu polska nauka. Ich marzeniem nie jest Polska bogata gospodarczo, oferująca swoim obywatelom szansę na godne życie, rodzinom wsparcie, przedsiębiorcom ulgi i dotacje. To jest Polska gdzie Kościół uzyska maksimum władzy, gdzie dokona się ponowna penalizacja homoseksualizmu, gdzie się otworzy nowe szpitale- od leczenia „dewiantów” feministek i niewierzących. Gdzie się lewaków zaszczuje wymiarem sprawiedliwości, wprowadzi medialną cenzurę i założy kajdany wolności słowa. Gdzie każda krytyka religii i Kościoła będzie srogo karaną obrazą uczuć religijnych. Gdzie się zdelegalizuje partie lewicowe śmiesznie im zarzucając łamiące konstytucyjne prawo, odwoływanie się do treści promujących komunistyczny ustrój totalitarny. To będzie kraj biednych skazanych na wielodzietność, samotnych skazanych na podatek od nieposiadania dziecka. To będzie kraj rynkowej dżungli bez kontroli (chyba że w działaniach marketingowych ktoś zawrze pierwiastek ateistyczny, feministyczny, lewicowy albo gejowski- kontrola zjawi się w oka mgnieniu). To będzie kraj marzeń dla biskupów bo zobaczą tyle pieniędzy z kasy państwa, ile wcześniej nie widzieli na oczy. To będzie kraj obrony zygot wpisanej w konstytucję a wypełnionych domów dziecka i biednych dzieciaków. To będzie kraj kobiet sfrustrowanych, zewsząd katowanych wizerunkiem „prawdziwej kobiety”. To będzie kraj żywych inkubatorów skazanych na przymusowe macierzyństwo pod groźba bardzo surowej kary. To będzie kraj ścisłej kontroli wszelkiego obcego kapitału a premiowania nierentownych biznesów własnych, byle tylko utrzymać „nasze”. To będzie kraj kontroli poczynań obywatela, by nie grzeszył, żył moralnie poprawnie i w pełnym patriotyzmie. Pod tym wszystkim będą afery grubymi nićmi szyte, oddawanie wszystkiego za bezcen- jak i dziś- ale za plecami społeczeństwa i kontakty z tymi, których dziś tak bezpardonowo nazywa się wrogami Polski. To będzie eden dla bogatych, fanatycznych lobbystów i ich biznesów. Ja widzę, że zwolennicy narodowców i skrajnej prawicy w każdym tekście o gospodarce, ekonomii szukają z uporem maniaka choćby wzmianki o liberałach, gejach albo aborcji. Na natemat.pl, gdzie była mała wzmianka o małżeństwach homoseksualnych, w tekście traktującym o ogólnym kryzysie Francji, prawicowcy zobaczyli tylko ten MAŁY fragment obszernego artykułu i ten jeden fragment stał się motorem do napisania dziesiątek komentarzy zupełnie nie na temat.
Jak ktoś wierzy, że skrajna prawica coś zmieni, cokolwiek, to albo jest bałwanem który jeszcze nie stopniał, albo wczoraj się urodził, albo spadł z Księżyca, albo po prostu jest równie zacietrzewiony jak oni.
Chwila moment- właśnie mi się przypomniało- przecież to nie jest Polska tylko z wizji narodowych „patryjotów”. To jest Polska z wizji Kaczyńskiego, Ziobry, Polska z wizji prawego skrzydła. Na szczęście prawe skrzydło to zapienione, wygłodniałe i wściekłe wilki, które się między sobą żrą o kawał mięcha w korycie, o dominację w stadzie, oraz o dostęp do owiec.

Co piszą narodowcy o Kongresie Ruchu Narodowego?

„Jednoczą się młodzi Polacy zdolni do bezkompromisowej walki z rodzimym lewactwem, w obronie tradycji narodowej i chrześcijańskiej, przeciwko zdziczeniu obyczajów. W ogromnej przewadze to ludzie bez karierowiczowskiej przeszłości pod różnymi sztandarami, złączeni wspólnotą idei i duchem patriotyzmu. Gotowi troszczyć się o dobro wspólne, o ład w Ojczyźnie, o prawdę i sprawiedliwość. Nie mają nic do stracenia, a wszystko do zyskania. Nie dla siebie, dla Polski. (…) Inicjatywa ta powinna być przyjęta przez polską prawicę z życzliwym zainteresowaniem oraz gotowością do współpracy. Ruch Narodowy i partię Prawo i Sprawiedliwość łączy bowiem wiele wspólnych poglądów na problemy związane z suwerennością naszego państwa, miejscem i rolą Polski w dzisiejszej Europie, kultywowaniem narodowych tradycji oraz polityką historyczną. Ugrupowania te więcej łączy, niż dzieli. „

Na stronie ruchu narodowego:

„W III RP ta bogata tradycja zobowiązuje nas do walki o suwerenność kraju, o naprawę polityczną i gospodarczą zawłaszczonego państwa, o obronę wolności jego obywateli i o realizację w sferze kultury i polityki tradycyjnych wartości, dzięki którym niegdyś Rzeczpospolita była wielka. „

Wolności? To jakiś żart? Tak żart, sprostowanie tego żartu ukryto w deklaracji ideowej:

„2. Tożsamość rodziny. Rodzina jest fundamentem życia wspólnotowego. Ruch Narodowy będzie bronił rodziny pojmowanej jako małżeństwo kobiety i mężczyzny oraz prawa do życia od momentu poczęcia. Zaproponujemy rozwiązania poprawiające warunki życia rodzin, by umożliwić rozwój demograficzny narodu. Ruch Narodowy będzie stać na straży autonomii rodziny i przeciwstawi się próbom ingerencji urzędniczej w życie rodzinne.
3. Tożsamość osoby. Polska będzie taka, jak uformowani zostaną młodzi Polacy. Dzieci i młodzież mają prawo do patriotycznego wychowania w szkołach, do wykształcenia formującego umysły w klasycznym duchu. Ruch Narodowy nie zgadza się na poddawanie młodzieży kolejnym eksperymentom edukacyjnym, ani na płynącą z mediów i instytucji kultury falę liberalno-lewicowej propagandy. Położymy także nacisk na upowszechnianie sportowego trybu życia.”


W III Rzeszy, też kładziono nacisk na upowszechnianie sportowego trybu życia- w sensie kultu silnego ciała, siły fizycznej. Umysły w klasycznym duchu? Rosja to wróg, Niemcy to wróg, Żydzi to wróg, holokaustu nie było... coś jeszcze?

Inne kwiatki:
„7. Wolność słowa. Naród rzeczywiście wolny posiada nie tylko własną myśl, ale i zdolność jej artykułowania. Ruch Narodowy będzie dążył do złamania dominacji elit okrągłostołowych w sferze medialnej. Staniemy w obronie grup atakowanych oraz inwigilowanych przez władzę. Podejmiemy walkę z poprawnością polityczną, która odbiera głos narodowcom, a uprzywilejowuje nową lewicę i promuje degenerację godzącą w podstawy życia narodu „

Czytajmy między wierszami- osoby posiadające inne zdanie zostaną podciągnięte pod zdrajców z "okrągłostołowych elit”, walka z poprawnością polityczną też będzie walką z każdą inną myślą, bo dla nich wszystko co np. będzie obroną praw osób homoseksualnych, będzie przesadną poprawnością polityczną.
To wszystko brzmi tak jakoś znajomo, jak się czyta podręczniki do historii to można odnieść wrażenie, że to już gdzieś było...

Co zawiśnie w szkołach zaraz pod krzyżem i godłem? Znak falangi i ich słynny twór „zakaz pedałowania”? Jakie media będą miały pierwszeństwo w telewizji publicznej poza tv Trwam? Co się stanie z czasopismami nie wpasowującymi się w „odnowę ducha narodu”? Ile cenzury zostanie wprowadzone do sieci, by młodzież nie poznawała owej „lewacko- liberalnej propagandy"?

"9. Wolność osoby. Człowiek może być prawdziwie wolny jedynie w ramach wspólnoty, dlatego Ruch Narodowy będzie bronić wolności przed zagrażającym jej liberalizmem. Jako Polacy mamy swoje własne, bogate tradycje myślenia o wolności. Chcemy z całą mocą głosić prawdę, że prawa bez obowiązków nie mają racji bytu. Dla każdego Polaka są to po pierwsze obowiązki wynikające z przynależności do wspólnoty narodowej. Będziemy zachęcać do oddolnej aktywności i tworzenia inicjatyw budujących silny i zorganizowany naród."

Będziemy prawdziwie wolni jeśli pozwolimy się zniewolić, niby w imię dobra narodu i kraju a tak na prawdę w imię ideologii. Trochę mi to przypomina państwa Islamu, gdzie broni się przed wszystkim co nie islamskie, broni zaciekle a każdego obywatela muzułmanina zmusza do szanowania muzułmańskiej tradycji, religii, koranu.. a właściwie to ideologii zbudowanej na religii. Każda próba zanegowania czy oporu kończy się śmiercią. Właśnie mi się przypomniało, że swojego czasu NOP (też narodowcy) postulował o karę śmierci dla osób zdradzających naród, siejących społeczny zamęt i zgorszenie, zagrażających w sposób istotny porządkowi społecznemu przez głoszoną ideologię. Czyli śmierć wrogom koncepcji faszystowskiej Polski.

Gdyby jeszcze ktoś chciał mi zarzucić nadmierne faszystowanie wszystkiego, to przypomnę, że Ruch Narodowy odwołuje się do tradycji Endecji, do Romana Dmowskiego i jemu podobnych. Roman Dmowski jawnie chwalił faszyzm i Mussoliniego. Endecy machali łapkami w tzw "salucie rzymskim" znanym też jako hitlerowskie pozdrowienie w III Rzeszy. Mundurki endeków przypominały mundurki formacji z III Rzeszy. Dzisiejszy narodowcy mają mundurki jak SA-manni. Idee faszystowskie pokrywają się z ideowym programem Ruchu Narodowego bo w końcu to spadkobiercy Endecji, która zaś swoje idee czerpała z doktryn faszystowskich. Dla ludzi, którzy nie wierzą, że narodowcy mogli by tu wywołać stan chaosu i mini wojny domowej, przypomnę śmierć Gabriela Narutowicza ("popełnił samobójstwo" jak Barbara Blida). To, że endecy walczyli z nazistami w czasie II wojny światowej, nie znaczy że byli faszyzmowi przeciwni bo- przypomnę jeszcze raz- ugrupowania na prawo, też toczą między sobą wojny.

Czy jest się czego bać? Historia lubi się powtarzać.

O co chodzi narodowcom i jak siebie sami przedstawiają (w komentarzach).
"WOJNA TO POKÓJ – WOLNOŚĆ TO NIEWOLA – IGNORANCJA TO SIŁA" Deklaracja ideowa RN.
Więcej o ideologii faszyzmu - 1, 2, 3.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Lecą ku*asy, lecą szmaty.

Przekleństwa w Sejmie, a może od razu w mediach, poważnych debatach? Czemu nie? Politycy zaczynają używać ich nagminnie a gawiedź się cieszy. Pawłowicz jedną, żenująca wypowiedzią wywołała trzęsienie ziemi a w jej obronie stanęły- jak zawsze i niezmiennie- media skrajnie prawicowe. Te same media, jeszcze nie tak dawno temu o zdarzeniu "Ten Borowiak ku...s podniesie łapę, czy mu przyp...lić?" czyli wiązance posła PO pisały tak:

Wulgarny język wśród polityków to nic nowego, jednak sytuacja, w której lider podkarpackiej PO w trakcie posiedzenia komisji sejmowej rzuca kilka „ostrych słów” pod adresem swojego partyjnego kolegi może niejednego wprawić w osłupienie.”

A o wypowiedzi Pawłowicz już tak:

Kilka dni temu stacja TVN24 wyemitowała wypowiedź Krystyny Pawłowicz dotyczącą tzw. "Marszu Szmat". Posłanka PiS cytowała treść zaproszenia, gdzie organizatorzy sami siebie nazwali m.in. dziwkami i alfonsami, jednak stacja pokazała tylko wypowiedź Pawłowicz, bez fragmentu, gdzie zastrzega, że cytuje manifest organizatorów. „

źródło:niezależna.pl


Posłanka Pawłowicz nie wskazała wpierw źródła tego cytatu, poinformowała jedynie, że cytuje.
„Jeśli Anna Grodzka była na tym marszu i postawiła się w rzędzie szmat, to też jest szmatą (...) Mówimy o "Marszu szmat". Szmaty zachowały się jak szmaty. Te baby same się tak reklamowały” To raczej nie był tekst
ze strony, ani z zaproszenia, to były słowa posłanki. 

O ile mi wiadomo, organizatorki marszu używając takich określeń, użyły cudzysłowu przy każdym z tych słów, gdyż chciały podkreślić jakimi słowami gwałciciele, sprawcy przemocy seksualnej ogólnie, określają kobiety. Czy posłanka Krystyna Pawłowicz nie raczyła tego zauważyć?

Zaproszenie na afterparty po marszu szmat opatrzone jest takim oto tekstem:
" ...dziwki i dżentelmeni, damy i żigolaki, kurtyzany i alfonsi, napalone queery i wyzwoleni feminiści, cudzołożnice i jawnogrzesznicy, fetyszystki i transwestyci, córy Koryntu i sukinsyni, nierządnice i sutenerzy, dominy i niewolnicy, ladacznice i stręczyciele, dewiantki i puszczalscy, święte prostytutki i sprośni utrzymankowie, sodomitki i zbereźnicy, poliamorystki i swingerzy, wszetecznice i rozpustnicy, nimfetki i satyrzy, bezwstydnice i erotomani, cyklistki i pedały... " to jest nasza noc. Duszą, ciałem i seksem świętujemy 1. warszawski Marsz Szmat (Slutwalk).”
Widać cudzysłów? A dla niedowierzających LINK

Nie sądzę, by organizatorzy marszu za takowych uważali siebie i uczestników, to raczej określenia którymi obrywają na co dzień od wielu takich Pawłowicz ukrytych w naszym społeczeństwie. Określenia pejoratywne, sposób myślenia o tych „innych” oraz ofiarach gwałtów.

Tak czy siak, czy zaproszenie brzmiało tak czy inaczej, to to co potem mówiła Posłanka- już nie cytując niczego- woła o pomstę. Posłanka jest właśnie tym kimś, kogo określenia cytują organizatorzy, kimś kto na poważnie tak myśli, kimś kto uważa, że do gwałtu można się przyczynić strojem, bo jak sama Pawłowicz powiedziała w odniesieniu do spraw gwałtu „powszechnie wiadomo, że jest coś takiego jak przyczynienie”. Taka osoba jak Pawłowicz, osoba publiczna, poseł na sejm, osoba reprezentująca Polskę, mówi coś takiego w mediach, obraża zgwałcone i usprawiedliwia gwałcicieli, jeszcze robi z siebie ekspertkę od piersi innych kobiet. Media się radują, tłum bawi, są igrzyska. Gdyby tak przekleństwa pojawiały się na co dzień, gdyby ten język stał się powszechny jak u meneli na dworcu, wkrótce skończyła by się ekscytacja a ile złych emocji by się rozładowało? Nie, nie mówię na poważnie, tak tylko żartuję, bo tego rodzaju wypowiedzi były i pozostaną żenadą.

Co do samego Marszu Szmat- nazwy nie popieram, ani jego formy, chociaż wiem że chodziło o szokowanie bo szokowanie przyciąga media i sprawa staje się głośna. Jednak przemocy seksualnej nie jest głośno, głośno jest o Pawłowicz, głośno o pstrokatym w słowa zaproszeniu i dalej pogląd „ubranie i zachowanie gwałt usprawiedliwia” wydaje się być teraz trochę mocniejszy niż przedtem. Jaki cel miał ten marsz? Do sejmu wpłynął wniosek o wyższe kary za gwałt, o zmianę prawa i ściganie gwałtu z urzędu, czy grupa ludzi -którym bojowanie o swoje nierówności pod kopułą pod przykrywką walki o równość- musiała to tak ładnie... spieprzyć?

Spodziewam się w polityce jeszcze więcej epitetów, kwiecistych wypowiedzi, gnijącego mięsa wypluwanego z ust polityków wszelkiej maści. Publiczne debaty schodzą na psy, politycy zapominają gdzie są, media rozradowane powielają ich wypowiedzi i wielkimi literami rąbią po oczach cytując przepiękną polszczyznę, która do tej pory istniała na ulicy, w zaciszu domu, w garażu jak się ktoś młotkiem w palce rąbnie. Teraz czekam co będzie po paradzie równości, co będzie po marszu niepodległości (celowo małą literą) co będzie po kolejnej rocznicy „zamachokatastrofy” smoleńskiej. My na blogach to sobie możemy poużywać, nie jesteśmy mediami publicznymi, nie jesteśmy osobami publicznymi, ale oni? Wypadałoby się zachować. 

czwartek, 22 listopada 2012

Pokojowo nastawieni.

Na wstępie kilka cytatów:


"Reżim dziś świętuje. Oto po ostatnich miesiącach, w których ruch nacjonalistyczny stale zyskiwał na popularności, otrzymuje dziś prezent. Teraz kolejne represje można będzie zgrabnie uzasadniać – „nacjonaliści” planują zamachy. Już widzimy ten lament systemowych mediów. PiS znalazł sposób na mobilizację elektoratu – TROTYL. PO znalazła sposób na mobilizację w obronie Republiki – TROTYL. Jedno co można stwierdzić z czystym sumieniem to fakt, iż podejrzany osobnik nie jest na pewno nacjonalistą, gdyż nacjonalizm zakłada ciężką, żmudną, codzienną pracę na rzecz idei, a nie wariactwo, którego przejawem są te wszechobecne wyobrażenia o byciu husarią, chłopcami z lasu, tajnymi bojownikami na emigracji wewnętrznej, żołnierzami brygad międzynarodowych na wiecznej wojnie z faszyzmem itp. skrzywienia intelektualne. Drugą kwestią jest pytanie, czy i w jakim stopniu cała sprawa jest medialną hucpą pod patronatem wiadomych służb. Cel prosty – odwrócenie uwagi od nieudolności rządu i pogarszającej się sytuacji gospodarczej"źródło:nacjonalista.pl 

"Jednak te same władze, które dziś ostro krytykują Brunona K., i ubolewają nad brutalizacją polskiego życia politycznego, równocześnie, i to dosłownie kilkanaście dnie temu, zrobiły wszystko, by uniemożliwić zastopowanie zbrodni, która na naszych oczach w Polsce się dokonuje. To bowiem właśnie Donald Tusk i Bronisław Komorowski zrobili wszystko, by nie dopuścić do zmiany prawa, zgodnie z którym zabija się w Polsce rocznie ponad 600 nienarodzonych dzieci. I w odróżnieniu od jedynie planowanej (a i co do tego można mieć wątpliwości) zbrodni Brunona K., ta zbrodnia dokonuje się za wiedzą i zgodą polskich władz."

Komentarze Brunona K.:
"Ty glupia pindo. Sluchalas ty chociaz Radia Maryja czy TV Trwam. Przeciez nic tam nie ma "antysemickiego" czy "antymasonskiego" tylko i wylacznie prawde. Natomiast w mediach rzadowych ile pomyj sie wylewa na Ojca Rydzyka, Tak przeszkadza wam "drzazga w oku blizniego a u siebie belki w oku nie dostrzegacie. Banda hipokrytow."

"Wole byc "moherem" czy inaczej "zacofany" niz niz wychwalac i wielbic zlodzieji i szabrownikow POlitykow. Trzeba miec klapki na oczach zeby nie widziec, ze takiego spustoszenia i rabunku jakiego dokonali PObolszewicy to do tej Pory nie bylo."

"Nieprawda! Wcale nie. Jestem ze Polska silna, niezalezna energetycznie czy militarnie od jakichkolwiek mocarstw w tym US-rAela czy nawet Rosji lub Niemiec. Z bogatym narodem a nie tylko elyta POlitykow, z madrym wyedukowanym narodem a nie glupim manipulowanym przez rzadowe media POlitykow jak TVN czy Gazeta Wybiórcza-koszerna lub Radio bZd-et. Taka mi sie marzy Polska ale nie rzadzona przez pejsatych oszolomow z PO."
źródło:www.se.pl 


"Kaczynski i Rydzyk nie sa napewno idealami ale kto nimi jest? A moze Sikorski, Niesiolowski czy Rudy Tusk? O Boze. Przynajmniej Kaczynscy jacy byli i sa to przynajmniej nie zlodzieje. Pamietam, ze Lech K. nie podpisal traktatu lizbonskiego bo jest antypolski i narzuca prawo UE nad nasze Polskie prawo to raz. Zawsze lezala mu na sercu to co sie dzieje z Polonia za wschodniej granicy. Teraz to ani Lukaszena ani na Litwie nie licza sie kompletnie z nasza mniejszoscia i robia z nimi co chca za cichym przyzwoleniem Sikorskiego i Tuska. POlitycy rozkradaja powoli ten kraj ze wszystkiego co jeszcze zostalo do rozszabrowania. Czy wg ciebie ten "kraj nad Wiska zmierza w dobrym kierunku". Nie badz smieszny."

"Przeciez juz nie wolno pisac negatywnych opini na temat zydostwa bo to przeciez "antysemityzm". Oczywiscie oczerniac Polakow i pisac klamstwa tak jak to robi wielu pseudohistorykow w US-rAelu czy w POlsce miedzy innymi Gross to juz oczywisciw wolno. Taka mamy wybiorcza-koszerna wolnosc slowa. Co do zamykania ludzi za to, ze maja nieprzychylne opinie co do rzadow POlitykow to przeciez niejaki minister Sikorski grozil internaltom na "o2", ze ich do sadu POda. Widac za krotka masz pamiec."

"Wychodzi w koncu szydlo z worka cyt.: "lepszego narodu". W czym lepszego ? Moze w zlodziejstwie czy lichwie. Wy sie przeciez do zadnej roboty pozytecznej nie braliscie tylko do handelku i lichwy. To, ze macie takie "sukcesy" na swiecie to tylko dzieki protekcji swoich ziomkow a nie talentom"
źródło:salon24.pl 
 
 

Na koniec perełka. Wpis z bloga Artura Nicponia- zawieszonego (za ten wpis m.in) działacza oleśnickiego PiSu.

Pierwszy komentarz jasno pokazuje, co o sprawie Brunona Kwietnia myślą środowiska nacjonalistyczne. W tej grupie bez zmian, wszystko zawsze na jedno kopytu- czyli prowokacja, spisek, inwigilacja, tuszowanie afer. Gdy powiedziano, że Brunon ma poglądy nacjonalistyczne, antysemickie i ksenofobiczne, wtedy uderzono w stół, nacjonaliści się odezwali jak przysłowiowe nożyce. Zaczęli tłumaczyć, że to nie tak, że to nie możliwe bo porządny nacjonalista to nie żaden wariat, który działa w pojedynkę na szkodę Polski. Nacjonalizm, ksenofobia i antysemityzm a przede wszystkim agresja są im obce? To ciekawe. Sztab PiS ma jeszcze ciekawszy koncept- mianowicie, że Brunon to anarchista a nie żaden porządny, skrajnie prawicowy obywatel. Taki obywatel nie podniósł by ręki na PiS, który zasiada pod lożą prezydencką, taki obywatel wykończył by przecież samo PO, Ruch Palikota i SLD- czyli prawdziwych wrogów narodu wg skrajnej prawicy. Swoich się przecież nie zabija prawda? Wszyscy z prawej strony nagle się tłumaczą jakby byli czemuś winni. Mają prawo a nawet obowiązek tłumaczyć się z Brunona, który był zaślepiony ich propagandą- co widać w jego przykładowych komentarzach cytowanych powyżej. Ten człowiek był ekstremą ze środowiska radiomaryjnego czyli typowym antysemitą i warchołem o poglądach skrajnie prawicowych. Ten człowiek wszędzie widział spiski, inwigilację, kontrolę, powrót komunistycznego reżimu i miał paskudny nawyk wciskania shift+ "P" i shift + "O". W jaką grupę wpisują go zapatrywania? No raczej nie w anarchistów czy lewicowców. Jeśli skrajna prawica chce wmawiać ludziom, że wpychanie Brunona bombera do ich szeregów to kłamstwo i manipulacja, to ja im przypominam, że swój marsz 11 listopada organizowali pod hasłem "odzyskajmy Polskę", że na tym marszu wołali "zawisną" gdy ich faszystowski lider zapowiedział, że powstanie ruch którego boją się "lewaki i pedały". Na tym marszu niesione były transparenty z napisami "obalimy kurwa ten system" oraz "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". To są hasła pokojowe? To nie jest nawoływanie do przemocy? Czy te hasełka i wycia nie zawierają agresji? Na zdjęciach z marszu- tych dodanych przez organizatorów i uczestników marszu widać tylko pogodnych ludzi, rodziny z dziećmi, osoby starsze, "normalną" młodzież a zadymiarzy brak, nawet łyse łby stoją gdzieś po bokach ukryte w tłumie (bo pochód podzielono na grupy i fotografowano tylko środek?). Rzucający petardami i kostką brukową bandziory to rzecz jasna tylko i wyłącznie przebrana policja i podszywająca się antifa. Kto łyka te bzdury?Czy ktoś kiedyś widział np marsz równości w Krakowie? Gwarantuję, że ta grupa bandytów rzucająca petardami, oraz krzycząca "pedały do gazu" to nie są policjanci ani antifa.
Brunon K. to nieudacznik, ale nie podstawiona płotka, to zapalony fanatyk, taki gorący metal, którego nikt nie wykuł w porę. Ile takich Brunonów, którzy nie są amatorami a specami, kryję się na skrajniej prawej? Jaka jest droga od rzucenia petardą do rzucenia granatem? Ile upłynie czasu nim kostka brukowa zamieni się w broń palną?

Umieszczony powyżej screen z bloga pewnego PiSowca- Artura Nicponia jasno pokazuje, jak bardzo pokojowi są skrajni prawicowcy, jak bardzo im zależy na spokojnym i zrównoważonym działaniu dla dobra Polski. Jeśli jakiś człowiek, który miesza się do polityki i chce tworzyć przyszłość tego kraju, jest dumny że szedł razem z zadymiarzami chętnymi dać po mordzie, to znaczy że przyszłość tego kraju rysuje się w mrocznych barwach. Taki Nicpoń tylko pisał, jak to by chętnie okładał wroga, taki Brunon posunął się dalej, obaj panowie mieli poglądy zapewne identyczne. Mnie nic nie dziwi, nie dziwi mnie, że dla nich zabijanie, bicie, niszczenie to działanie dla dobra narodu, bo jak widać po powyższej wypowiedzi Terlikowskiego- człowieka z tej samej skrajnej prawicy co inni- ludzkie życie jest mniej ważne niż zygota a "mord" na zygotach wymaga krwawej zemsty. Jeśli tak dalej pójdzie i ta banda się nam rozhula na dobre, usłyszymy w końcu o udanym zamachu, o seryjnym mordercy gejów i lesbijek (niedawno wykradziono dane z portali LGBT) o lokalnych patrolach policji narodowej, czyszczącej teren z "lewactwa i żydostwa". Póki co, wielu nieświadomych ludzi dobrze się bawi, mówiąc o nowym bohaterze narodowym Polaków, o zbawcy narodu i wybuchowym chemiku, nie mając pojęcia co by było, gdyby faktycznie mu się udało. Wiele z tych osób, za władzy takich pomyleńców jak np Zawisza uciekałoby z kraju zamiast pisać kretynizmy o spiskach ABW i szkalowaniu prawdziwych patriotów. Prawdziwi patrioci nigdy nawet nie stali obok nacjonalizmu. Niestety, prawdziwe lemingi, czyli ta gawiedź przychylna co raz bardziej propagandzie narodowców, nie ma zamiaru dociekać prawdy bo teorie spiskowe o Tusku, PO i żydach stały się tak modne, jak kiedyś teorie o Kaczyńskim czy nabijanie się z zamachu smoleńskiego. Ponoć lemingi podążają za nową modą, teraz nastaje moda na faszyzowanie.

wtorek, 23 października 2012

"Złote myśli" polskich polityków.

Jarosław Kaczyński w sprawie pomysłu refundowania in vitro.

" w takich sprawach w naszej partii każdy podejmuje decyzję indywidualnie; ja jako człowiek, który w tych sprawach słucha Kościoła wiem, że właściwie 15 tys. razy in vitro, to jest bardzo, bardzo wiele aborcji i mój stosunek do tego wynika z nauki Kościoła" 


facepalm

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Nowy pistolecik PiSu.

Sprawa Madzi z Sosnowca wlecze się niemal pół roku, im dłużej o tej sprawie mowa tym więcej dziwnych ludzi zaczyna na niej budować swoją karierę. Wśród dziwaków znalazła się kolejna kobieta PiSu, kobieta z tytułem profesora- co w jej wypadku skłania mnie do podejrzeń, że tytuł ten uzyskała po znajomości, bo na pewno nie za wiedzę, rozum i znajomość prawa. Zanim napiszę o co chodzi, przybliżę w wielkim skrócie postać pani „profesor” Krystyny Pawłowicz- kobieta niezamężna, bezdzietna, robiąca karierę naukową, udzielająca się publicznie, łakoma na władzę, gorąca fanka PiS. Myślę że tyle wystarczy, bo teraz napiszę, co owa niewiasta miała czelność powiedzieć. 

Tragiczna śmierć Madzi jest efektem stylu życia, który propagują feministki, buntu przeciwko tradycyjnej hierarchii wartości, w której najważniejsza jest rodzina, brak egoizmu. One zamiast tego proponują filozofię totalnego luzactwa, lekceważenie innych. Najważniejsze są gry i zabawy, z jakimi mamy do czynienia u Wojewódzkiego. Wypychanie na siłę kobiet z ich naturalnych ról społecznych i biologicznych prowadzi do nieszczęścia.

Pani profesor realizując się zawodowo, zdaje się przeczyć tradycyjnej roli kobiet, jaką narzucały od lat wszelkie religie i grupy dewiantów, z którymi to zacna „profesor” chce się bratać, by się dostać do stołka. Rozumiem, że pani „profesor” sama się wypchnęła ze swojej naturalnej roli społecznej i biologicznej, stąd jej nieszczęście i te przykre -cuchnące dobrze opłaconą propagandą- i nienawistne słowa. Zamiast smażyć mężowi placki ziemniaczane i zmieniać dzieciom pieluchy, udziela się medialnie i robi karierę (a przynajmniej tak jej się wydaje).
Pani „profesor” z tematu przeskoczyła na inny temat, chwalący PiS i pozwalający mieć swoje 5minut w mediach, zajęła się twardo polityką i pluciem na opozycje.

Potrafię mówić i przekonywać, a tylko takie osoby w polityce "zdobywają teren", uznaje się je za zwycięzców. Myślę, że te wszystkie ataki na mnie wynikają tak naprawdę z zazdrości, że nie działam na rzecz ich partii. Każdy by chciał mieć w swoich szeregach taki pistolet. „

Oj pani Krystyno, zapewniam że zdrowy na umyśle polityk, który z szujstwem się nie brata, nie chciałby pani w swoich szeregach nawet gdyby pani skłonna mu była zapłacić. Może ja też zacznę robić karierę pistoletu? (Pistolet z fallusem ponoć się kojarzy, znowu pani zaciera swoją rolę!) Na razie wolę być blogowym kulołapem, który teraz wyłapuje takie ślepaki. 

Nie jestem w sejmie dla kariery. Jestem profesorem nadzwyczajnym, byłam członkiem Trybunału Stanu, trzykrotnie pomyślnie przeszłam przesłuchania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, moje ekspertyzy prawne spotykały się z uznaniem „

Nie? A ja śmiem twierdzić że jest inaczej. Jeśli w naszym kraju, takie zapiekłe fanatyczki są strażnikami prawa, są gwarantem godnego życia dla obywateli o innych poglądach, to ja załamuje ręce i chyba swój wyjazd, z tego zakażonego watykańskim wirusem kraju, szybko przyspieszę. Boję się kto uznawał jej ekspertyzy prawne za normalne, boję się tego, jacy ludzie siedzą w sądach, prokuratorach, na komisariatach i w innych służbach. Wiem dobrze, że dużo ludzi w ABW to zapiekli PiSowcy, skąd wiem? Człowiek ma uszy więc słucha.
Takie osoby jak Pawłowicz- przerażające, zimne, wyrachowane, bezlitosne, nabite hipokryzją- są w tym kraju kimś wysoko postawionym a powinny siedzieć pod mostem i żebrać na bułkę. No ale ja się nie dziwię, tutaj biznes może zrobić przestępca i założyć sobie firmę która – mówiąc brzydko- wyrucha na kasę tysiące ludzi. Skoro przestępca może mieć takie Amber Gold, to zapieniona fanatyczka może być sędzią TK, profesorem nauk prawnych i nauczycielem akademickim- mającym kontakt z jeszcze zdrowymi psychicznie studentami prawa. 

Nie wynoszę się, ale siłą rzeczy lepiej od niektórych znam się na prawie. W końcu sejm to fabryka ustaw, a nie kółko towarzyskie. „

Czy znacie to hasełko o sraniu wyżej, niż się dupę ma? Powiem szczerze, znam jedną fankę PiSu, która bez znajomości i męża kasy, nic by nie miała a równie bezczelnie wynosi się nad innych- mając w głowie siano. Wiem, że pani Krystyna to osoba samotna, niespełniona, smutna dlatego ludzi traktuje z góry uznając siebie za największego geniusza prawa na świecie. Wiem też, że najlepsi profesorzy prawa swoją wiedzą się na sucho nie chwalą – bo nie muszą. 

Po wakacjach PiS zaprezentuje Polakom swą wizję państwa. „
OMG! Znowu?

Kiedy pani „profesor” przestała dukać na temat polityki, musiała – zaraz po feministkach i wizjach nowej rzeszy polskiej pod wodza Jarosława- poruszyć temat osób homoseksualnych, bo jakże by inaczej. Pawłowicz zasugerowała, że osobom homoseksualnym, które mają dzieci z nieudanych związków heteroseksualnych, dzieci te należy odbierać.

W Polsce nie jest możliwa adopcja dzieci przez pary homoseksualne. Jeśli jednak homoseksualista ma dziecko z innego, heteroseksualnego związku i wychowuje je w związku homoseksualnym, to dzieje się temu dziecku wielka krzywda i odpowiedzialne w sprawach ochrony praw dzieci organy powinny interweniować. „

Jak wiadomo, takie dzieci powinny trafić do rodzin mocno katolickich uczących nienawiści do ludzi spoza sekty, do obcokrajowców, żydów, czarnych... albo po prostu do obcych rodzin, gdzie nie ma już kochającego rodzica. Pani „profesor” a jeśli rodzina gotowa do adopcji się nie znajdzie, gdzie dziecko pójdzie? Do sióstr zakonnych gdzie co dzień będzie odwiedzał je ksiądz?...
Pawłowicz dodaje również, że osoby homoseksualne nie muszą mieć żadnych praw wynikających z życia w związku, bo przecież wszystkie już mają... I TO JEST PROFESOR PRAWA???!!! A ile jest w Polsce praw, których w testamencie nie da się ominąć i zmienić? Ile jest przepisów, które urzędowe błahostki pozwalają załatwić tylko współmałżonkowi? Dlaczego osoby przebywającej na intensywnej terapii nie może odwiedzić „przyjaciółka” ze wspólnego mieszkania, bo w świetle prawa nie istnieje jako partnerka tylko koleżanka? Czy zdaniem pani „profesor” każdy myśli o spisaniu testamentu a potwierdzenie go to rzecz darmowa? Ile razy to rodzina przejmie majątek zmarłej osoby homoseksualnej, bo przyjaciel czy przyjaciółka w świetle prawa są nikim? Często takie rodziny przekreślają swoje homoseksualne dzieci i palą miłość do nich, więc to nie im się należy spadek. 
 
Taka troska nie jest potrzebna, gdyż osoby, o których mówi pan prezydent mieszkając razem pomagają sobie, wspólnie płacą rachunki, mogą odwiedzać się w szpitalu, zapisywać sobie majątki w testamencie. „

Pani profesor na koniec pogrążyła samą siebie twierdząc że:
Skoro feministki są zwolenniczkami przeprowadzania aborcji w dziewiątym miesiącu ciąży, a w Ameryce nawet przygotowały projekt, który dopuszczał zabijanie dzieci już po urodzeniu, to chyba nie mają uczuć, prawda? A co można powiedzieć o sztandarowej postaci tego ruchu pani Alicji Tysiąc, która poszła do sądu po odszkodowanie za to, że urodziła dziecko? Takie postawy są, moim zdaniem, głębokim wynaturzeniem. Ten światopogląd łatwo przenika do mediów, bo jak pokazują badania, w 70 proc. pracują w nich ludzie o poglądach lewicowych i lewackich. „

No tak, a czy w ruchach opozycyjnych nie pracują przypadkiem ludzie wynaturzeni przez poglądy skrajnie prawicowe, faszystowskie a nawet neonazistowskie? Jak to łatwo odwrócić słowa. Kobieta-pistolet powinna widzieć, jak taki argument uzbroić, by nikt go nie ruszył. Oczywiście, w razie zabicia dziecka winę zrzuca się na feministki, nie patologię która wynikać mogła m.in z życia pod przymusem wg jakichś chorych zasad "morlanych", wszystko jest znowu winą feministek. Kiedy mowa o aborcji- znowu te złe feministki, znowu odpowiedzialne za nieszczęścia (tylko jakie?) bo pragną zmniejszenia ilości takich przypadków, jak przypadek Madzi z Sosnowca. Pierwsze słyszę, by Szczuka była za aborcją do 9 miesiąca ciąży i co ma wspólnego USA z Polską i tamtejsze ruchy feministyczne (czy pseudo feministyczne) z naszymi, oraz Madzią z Sosnowca? Co do ludzi bez uczuć, skoro ta zakłamana hipokrytka każe kobietom siedzieć w domach- podczas gdy sama się realizuje, osób homoseksualnych za ludzi nie uznaje, na innych polityków patrzy z góry- to najwyraźniej sama nie ma żadnych uczuć wyższych, poza potrzebą samorealizacji i robienia kariery- co w sumie bywa często cechą główną osób o nieczystych zamiarach.

Zresztą sami przeczytajcie wygłupy tej baby, która mówi na siebie „pistolet” a jest co najwyżej odpustowym pistolecikiem na plastikowe kulki, którą w łapach dzierży łobuz (PiS). Będzie z tego to co zwykle, ubaw po pachy i kolejna krzykliwa samica w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego. Dzięki niej, na temat PiS powstanie więcej demotywatorów, kiepów i obrazków na wiocha.pl a notowania polecą w dół. Pistolecikiem odpustowym wszak można sobie oko wybić. 

 

sobota, 21 lipca 2012

Pro homo PiS?

Kto by pomyślał, że jakiś PiSowiec przyzna- w konfrontacji z Ziobrystami- że PiS jest pro homo, bo PiS przecież nie patrzy na orientację tylko duszę... ilu ciemnych tę bajkę kupi? Czy PiS - by odbić się od dna- szuka poparcia wśród osób homoseksualnych? Na tapecie znalazła się posłanka Grodzka, której to zdjęcie znalazło się na stronie facebookowej, młodzieżówki PiS. SP zaatakowało twierdząc, że to oznaka iż w PiSie są najwyraźniej ludzie z pewnymi ciągotami (możliwe, wystarczy popatrzeć na prezesa). PiS ma nową taktykę, od dziś jest super, cool i pro homo. Szkoda, że Suski czy Pięta nie dostosowali się do tego nowego trendu... a przecież w PiSie warunkiem zajmowania stołka jest partyjna jednomyślność. Cudowne przemiany są tylko w kiepskich filmach, nie w polityce i nie w partiach tak skrajnych jak PiS. Andrzej Jaworski straszył w ubiegłym roku złymi gejami, którzy spowodują epidemię "gejozy" czy "homozy" i po wejściu w życie ustawy o związkach partnerskich, wszyscy będziemy lesbijkami i gejami i... o zgrozo! Dzieci będą adoptowane przez tych strasznych gejów. Cały PiS jeszcze tydzień temu był przeciwny ustawie o związkach partnerskich... czyli teraz jest za? Rozumiem w takim razie, że zagłosują jednomyślnie na tak, a jak taki Pięta się wyłamie to wyleci z szeregu, bo nie pojmuje że człowieka się ocenia po tym jaki jest a nie kim jest i kogo kocha. Czego ta przewrotna partyjka nie zrobi, by zyskać choćby 0,5% poparcia, ale i tak zrobili progres bo pojęli, że sianie zamętu i budowanie atmosfery grozy nie zawsze pomaga, czasami trzeba założyć maskę łagodnego jagniątka.

wtorek, 3 lipca 2012

Kolejny "ekspert" od In Vitro.

Polska to naprawdę niesamowity kraj! Żyje tu mnóstwo specjalistów z różnych, zupełnie niepokrewnych dziedzin np dr inż. Antonii Zięba. Ekspert od podawania cegieł, czyli budowlaniec z doktoratem, stara się być także ekspertem od...in vitro. Krzyczy, pluje się, stęka i jęka że in vitro szkodzi, raka powoduje, uśmierca wiele ludzkich istnień. Pan Antonii podczas nadzorowania jakiejś budowy, najwyraźniej nie przestrzegał BHP, nie ubrał kasku i cegła spadła mu na łeb. Efekt tego wypadku widać dziś, inż Antonii (celowo obcięłam tytuł dr) myśli że zarodek to człowiek, ba! On nawet plemnika uważa za pół człowieka. Dodatkowo jest też niezłym pisarzem...bajkopisarzem, płodzi bzdury, wymyśla dane, kreuje nowe statystyki których nikt, nigdy nie widział. Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka- czyli tak naprawdę obrońców gamet i zygot, bo z obroną życia nie mają nic wspólnego. Ponadto ten budowlaniec jest publicystą i felietonistą TV Trwam, RM i "Naszego Dziennika", oraz... co bawi mnie najbardziej, budowlaniec Antonii jest również zakutym łbem czyli rycerzem- Kawalerem Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie. Proponuje eksperta od cegieł zamrozić jak ten zarodek, w ciekłym azocie, później odmrozić za 50 lat jako obiekt do badań na prymitywnymi homo sapiens lub oddać do jakiegoś muzeum żywych osobliwości.

Czy to nie jest żałosne, że ostatnimi czasy specjalistami od biotechnologii, genetyki, medycyny są politolodzy, budowlańcy, prawnicy i księża? Jeszcze obecność prawnika w tych materia można zrozumieć, ale budowlaniec? Działacz pro-life (czyli stowarzyszenia, które skupia ludzi umysłowo chorych, mało inteligentnych, zacietrzewionych, zindoktrynowanych i ślepych ) wypowiada się w kwestii in vitro i ktoś bierze go na poważnie? Przecież wiadome jest, że to lobby chrześcijańskich fanatyków zrobi wszystko, łącznie z obrzydliwym kłamstwem, manipulacjami, łapówkami i zastraszaniem (takie rzeczy miały miejsce w USA) by osiągnąć swój cel, prawda - jeśli jest niewygodna- zostanie uciszona. 

niedziela, 24 czerwca 2012

Wolę grypę od dżumy.

Zachęcił mnie jeden z gości, bym pisała więcej o Tusku, no więc piszę. Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, na kogo by głosowała w przyszłych wyborach, powiedziała że na Kaczyńskiego...zatkało mnie. Jej poglądy od PiSu odbiegają, to prawie feministka (prawie robi różnicę) antyklerykał, no ale przecież nic nie jest czarno-białe.

- Dlaczego na Kaczyńskiego?- spytałam
- Bo byle nie na Tuska- a to ci dopiero argument, pomyślałam.
- Ale są inne opcje w polityce, lepsze
- Ale niewyraźne i za miękkie dla zagranicy
- Co znaczy za miękkie dla zagranicy?
- Zbyt mało stanowcze w polityce zagranicznej
- Ok, jeśli ocieranie się o wojnę to stanowcza polityka zagraniczna, to ja nie mam pytań- przeraziło mnie rozumowanie dziewczyny
- Tusk chce podnieść podatek vat do 25%, ja mam firmę- zaśmiałam się w głębi duszy, nie powinnam była ale...
- No tak, faktycznie, bylebyś nie płakała jak Kaczyński zacznie modelować podatki.
- I tak jest lepszy od Tuska!
- Ok, jak uważasz, ja tam już wolę Tuska, wolę grypę od dżumy.

Pisać o Tusku będę, mogę, wolno mi, nie musi mi się podobać jego polityka, nie muszę kochać PO. Jeśli mam wybierać między PiSem a PO, to wolę PO- jeszcze bardziej bym obstawała za PO, gdyby z tej partii - na zbity pysk- wyleciał Gowin, którego nie znoszę.Widzę wady PO, mogę się ponabijać z PO, mogę napisać coś o Tusku- mimo, że jest premierem, bo status premiera nie czyni z tego pana, osoby której nie wolno krytykować albo zażartować- i pisać będę. Zapominam tylko, że wielu (bo nie wszyscy oczywiście) fanów PO jest równie zajadła jak fani PiS.

sobota, 23 czerwca 2012

PiStota propagandy.

Partia karła chce pozyskać wyborców, którzy kiedyś głosowali na PO a obecnie są zawiedzeni rządami Tuska. Twierdzą jednak, że będzie to niezwykle trudne a winne tym trudnościom są media. Media przychylne PO filtrują wiadomości tak, by stawiać PiS w jak najgorszym świetle- tak twierdzi PiS, ja twierdzę, że w takim razie media w naszym kraju podają samą prawdę.

"- Niektórych metod używaliśmy i będziemy używać: będziemy przekonywać ludzi w terenie, inwestować w wolne media, dbać o rozwój obiegu informacji w internecie. Pracujemy i będziemy nad tym pracować przez wakacje: jak zwrócić uwagę opinii publicznej i ominąć filtrowanie informacji przez media - zapowiedział Hofman w rozmowie z PAP. "

Wolne media? Czyli jakie? tv niezależna (od rozumu) rydzykowa Gazeta Polska? Portale nacjonalistyczne? Nowy (a stary) Ekran, z niejasnymi źródłami finansowania? Czyli standardowo, PiS inwestować będzie w propagandę w sieci, kolejne teorie spiskowe, dalsze budowanie atmosfery zagrożenia z zewnątrz i stałe powtarzanie tych samych kłamstw- bo stale powtarzane kłamstwo w końcu staje się prawdą, czyż nie? Pojawi się drobna zmiana-nowy rodzaj walki o media publiczne, polegający na lekkiej "zmianie" wizerunku. Ktoś w PiSie dobrze przestudiował modele hitlerowskiego prania mózgów. PiS ma wyborców tak mocno odmóżdżonych, że nawet lekko zmieniając swój wizerunek tzn maskując wady prowizoryczną zmianą, nie musi się bać o ich utratę- to ludzie zgubieni, poza PiSem nic dla nich nie istnieje.

"Zdaniem Kochana PiS uda się dotrzeć z "eksperckim" przekazem do wyborców, tylko wtedy, gdy media podejmą debatę na temat stanu gospodarki. - Sukces operacji PiS zależy od mediów i od tego, czy zajmą się realnymi problemami, a nie zabawianiem widzów. Ludzie w końcu znużą się tym, że czytają i oglądają rzeczy, które kompletnie nie przystają do rzeczywistości, w której żyją. Mam nadzieję, że media w pewnym momencie pójdą za zainteresowaniem zwykłych ludzi, których dotykają skutki kryzysu - podkreślił. "

Gdyby tylko media zechciały zrezygnować ze wszystkich filmów, ze wszystkich programów rozrywkowych i seriali. Gdyby zrezygnowały z Tomasza "żyda" Lisa, wyłączyły TVN, usunęły lewicowych i liberalnych publicystów- i zechciały puszczać na okrągło przemówienia Jarosława, debaty, skrajnie prawicową publicystykę z Janko muzykantem na czele, wrzaski, krzyki i biadolenie że Polska ginie i jest rozsprzedawana...ehh marzenie. Wtedy ogłupieni do reszty ludzie, jak w tych filmach o zombie, ruszyli by masami ale nie po świeże mózgi (bo ich własne zgniły) a do urn, zrobić jedną z najgłupszych rzeczy jakie można zrobić- zagłosować na PiS.

środa, 20 czerwca 2012

Tak się robi afery?

Wiecie co? Nie interesuje mnie za bardzo śmierć Petelickiego, ale w momencie w którym PiS (oraz pozostała popaprana prawica) znowu próbuje coś ugrać, zaczynam się zwyczajnie wkurwiać i wkraczam w temat.

Czytam, że człowiek tak niewygodny dla PO oraz innych, musiał zostać usunięty. Jak? Dlaczego niewygodny? Nie rozumiem? Co sprawiło, że był niewygodny? To rozumie chyba tylko PiS. Kiedy ucichły smoleńskie działa, czas na nową batalię. Blida podobno też sama się zabiła- kto wierzy? Czy nie jest tu dla kogoś banałem wydać kolejny wyrok? Gdybym miała świadomość, że starych naleśników nie da się dłużej odgrzewać (katastrofa Smoleńska) dałabym pospólstwu nową pożywkę. Może ludzie uwierzą, że teraz elity, niczym gangsterzy sprzątają niewygodnych ludzi. Że kraj kryminałem stoi i to wszystko przez rząd. Rządowa mafia króluje, tylko prawi i sprawiedliwi mogą temu zaradzić. Blidzie zaradzili, dość skutecznie, leży pod ziemią i się rozkłada. Sawickiej dali radę, napuścili żigolaka by nakłonił do przestępstwa, podobnie było z wieloma innymi postaciami polskiej polityki, bo chcieli wygrać na aferach, które sami wywołali. Teraz chcą coś ugrać na śmierci generała. Niewyjaśnione śmierci, raz za razem, ludzie niby niewygodni a w sumie robiący tyle ile gza słoniowi- więc jak to jest? Może PiS źle obstawia kogo usunąć, żeby zrobić aferę i innym do ręki włożyć pistolet? Ale ja tylko pytam, nie insynuuje. To po prostu śmierdzi, znowu ktoś ginie a dobrze wiem, że, to ta partia ma w tym wprawę- w dziwnych aferach (przypominam Blidę raz jeszcze oraz Agenta Tomka i całe to zasrane CBA) to cuchnie na kilometr. Niech katoprawackich gnębidup nie kusi, by mi robić burdel w komentarzach, bo zaraz i ja się pokuszę, ale o stworzenie nowej teorii spiskowej dziejów z alternatywną wersją smoleńskiej katastrofy. Skoro można produkować teorie spiskowe jedna za drugą i niebezpieczne opary absurdu, to i ja to robię... no chyba mi wolno, prawda?

Miasto papieskie Lecha Kaczyńskiego.

Wadowice to miasto znane z papieża i szczerze odradzam tam obrażać Karola Wojtyłę, Kościół oraz PiS. Wjazd do Wadowic od kilku stron, oznaczony jest tablicami reklamowymi Radia Maryja. Wadowickie władze natomiast, uprawiają politykę (po)Smoleńską. Pani burmistrz tego miasteczka, postanowiła pośmiertnie nadać honorowe obywatelstwo Lechowi Kaczyńskiemu. Nieżyjący prezydent był tam aż... 3 razy! Skoro tak, należy mu się, prawda? Obywatelstwo odebrała jego córka, która o dziwo, w mieście papieskim była pierwszy raz- no jak to? Marta Kaczyńska nie była nigdy w mieście papieskim? Nie możliwe!
"Jestem przekonana, że zarówno tata, jak i mama bardzo by się cieszyli z tego tytułu. Słyszałam od nich wiele ciepłych słów o Wadowicach i o tym, jak byli tutaj przyjmowani" Z całą pewnością przyjmowani byli z honorami nieco mniejszymi niż papież. Poza honorowym obywatelstwem, poświęcono im mszę w tamtejszej bazylice, oraz złożono kwiaty pod tablicą upamiętniającą katastrofę Smoleńską, która stoi zaraz obok pomnika Katyńskiego- czyli wszystko w zgodzie z teorią PiSowską. Dowiedziałam się jeszcze, że prezydenckiej parze buty szył lokalny szewc i ten sam szewc obdarował Martę prezentami...czyżby butami?. Gdyby ktoś nie wiedział- wokół Wadowic jest tzw zagłębie szewskie, zamieszkiwane w większości przez elektorat PiSu. Szewskiej pasji zapewne dostawali tamtejsi ludzie, gdy PiS przerżnął wybory, no to teraz do cholewy, się poniekąd odegrali.

Lech Kaczyński honorowym obywatelem Wadowic, pomnik Smoleński następną atrakcją Wadowic, ponoć w planie jest ulica im. Lecha Kaczyńskiego, być może powstanie muzeum katastrofy..ops, tzn zamachu Smoleńskiego i jakiś pomnik Lecha i Marii Kaczyńskich. W Myślenicach takowy już stoi, zaraz koło rodna im Lecha Kaczyńskiego. W kilku innych miastach i miasteczkach roi się od pomników smoleńskich. Może by tak zainwestować w regionalne przedsięwzięcie i stworzyć (po)Smoleński szlak turystyczny?

czwartek, 14 czerwca 2012

Karma dla kiboli.


Kibole to ciekawy gatunek, z obserwacji wynika, że przeciętny kibol ma niezbyt pofałdowany mózg co sprawia, że jest niewiele inteligentniejszy od pawiana. Standardowy kibol ludzi pokrzyczeć, dać w gębę, nachlać się i znowu dać w gębę, bo taka już jego natura. Kibol nie ma zielonego pojęcia o piłce nożnej, na mecze przychodzi tylko po to, by dać komuś w gębę i wyrwać siedzenie z trybun. Kibol to stworzenie łatwe do wytresowania, ale nie uznaje spokojnego pana, właściciel kibola musi być przeżarty żółcią i karmić swojego pupilka odpowiednimi ideami. Dobrze karmiony stadionowy bandzior zostawia twarde dowody po sobie. Rozbite szyby w samochodach, wyrwaną kostkę brukową i znaki drogowe, powywracane i podpalone kosze na śmieci, zniszczone przystanki no i przede wszystkim okrzyki, które wskazują co żarło to stworzenie zanim zgłupiało do reszty. Ostatnio najchętniej kupowaną paszę dla kiboli produkuje się z przemielonego neonazizmu, neofaszyzmu i fanatyzmu religijnego, do smaku doprawia teoriami spiskowymi i wkłada się w kolorowe opakowanie, najlepiej w barwy narodowe. Producenci karmy dla kiboli reklamują się często w internecie, najczęściej jednak poprzez lokalnych przedstawicieli handlowych. Na przykład w Rzeszowie lokalny przedstawiciel handlowy producenta pasz dla zwierząt stadionowych- PiS- przychodzi na mecze i zachęca młode stworki do nabywania karmy. Producenci paszy są zrzeszani w gildii niejakiego Rydzyka, potentata na tym rynku, który ma niejasne dochody zza granicy, szczególnie z USA- ojczyzny karmy dla wszelkich agresywnych zwierząt, czy to stadionowych czy innych. Karma na dłuższą metę szkodzi tak stworzeniom jak i ich otoczeniu, składniki do niej dodawane uzależniają i nie powinny być legalne, jednak producenci obstają przy swoim kłamiąc bezczelnie, że do swoich produktów dodają tylko zdrowy patriotyzm, który szkodzić nie może a wręcz pomaga. Mają nawet swojego adwokata- chociaż kiepskiego- jąkającego się Janusza, który winę za skutki uboczne zwala ostatnio na Brytyjczyków, twierdząc że wypuścili na rynek niezdrowe fałszywki. 

Niestety, od kiedy na rynku pojawiła się grupa rządna pełnej władzy i zysków, od tego momentu stadionowe stwory lokalne spory między klubami przeniosły na grunt mocno upolityczniony. Uzależniwszy się od składników złej karmy, oślepły zupełnie na zdrowy rozsądek i dały sobą całkowicie zawładnąć, tworząc armię gotową przewrócić wszystko do góry nogami zgodnie z wolą nowych panów. Kiedy nowi panowie przejmą władzę absolutną (przynajmniej tak im się marzy), to swoje zwierzaki zapewne nazwą pospolitymi bandziorami, które należy izolować w klatce z dala od prawego i moralnie dobrego (po prostu zastraszonego) społeczeństwa.

środa, 6 czerwca 2012

Kolejna ofensywa Solidarnych w głupocie.

Normalni wspak znowu w akcji. Euro już za chwilę, a więc niebawem zawitają do nas setki tysięcy obcokrajowców. Niektórzy już tutaj są. To niepowtarzalna okazja, by dalej agitować i pokazywać wszelkie polskie ułomności. Solidarni 2010 wpadli na pomysł, by rozdawać ludziom ulotki o mocno propagandowych treściach. Poza ulotkami będzie można zobaczyć ludzi z transparentami, oraz setki wlepek którymi pokryją się przystanki, kosze na śmieci (jedyne właściwe dla nich miejsce) drzewa, latarnie, witryny sklepów, ściany, wnętrza pojazdów komunikacji miejskiej itp.

Co będzie na tych ulotkach i transparentach? 






Ok, nikt im nie może zabronić wręczania tego typu materiałów. Jednak co im to da? Poza ośmieszaniem siebie i nas (czego większość sobie chyba nie życzy), oraz tworzeniem nieprzyjemniej atmosfery, nie da im to żadnych korzyści. Ich satysfakcja od dawna nie idzie w parze z polskim interesem. Solidarni w głupocie liczą być może na to, iż obcokrajowcy powrócą z tymi ulotkami do kraju, pobiegną do swoich polityków i zażądają stanowczych działań wobec Rosji i obecnego, polskiego rządu... oj marzyciele i fantaści. Jeśli te ulotki wpadną w ręce Chrisa Rogersa, który postanowi zagłębić się w temat PiSu, Antka "wariata" Macierewicza, Rydzyka i reszty świty, jest duża szansa na kolejny, interesujący i przerysowany reportaż BBC, który pójdzie w świat... a ulotki do kosza- czyli tam gdzie ich miejsce.

Co czeka rosyjskich kibiców? Poza niesmakiem wywołanym treścią ulotek w języku angielskim, transparenty.








Na miejscu polskich kibiców, którym te ulotki też będą wciskane, przygotowałabym własne ze stosowną odpowiedzią, jedne dla oszołomów, a drugie- ze sprostowaniem- dla zagranicznych kibiców.
Resztę dziecinnych pomysłów Solidarnych znajdziecie tutaj.





niedziela, 27 maja 2012

Gejowski...faszyzm???


Pewien PiSuar powiedział, że „gejowski faszyzm nie przejdzie”. Co to jest gejowski faszyzm? No starania osób homoseksualnych o godne życie, w tym akurat przypadku o niewyzywanie ich od pedałów, pederastów, zboczeńców, zoofilów itp. PiSowcy przecież, jak to katonarodowcy, czują się nękani zawsze, gdy ktoś, kto ma inne zdanie -pragnie czuć się szczęśliwy oraz nie pozwoli się opluwać. Kiedy inni nie sypiają z tym, z kim ksiądz z ambony każe (który pewnie sypia z dziećmi) to wtedy PiSowcy czują się zaszczuci. Faszyzm dla PiSuarów, to nie jest postawa którą sobą reprezentują, absolutnie- to akurat jest patriotyzm i honor (śmiech na sali). Faszyzm to posiadanie innego zdania, inny sposób na życie, poczucie własnej godności, wolności oraz pragnienie szczęśliwego życia i poszanowania prawa do wcześniej wymienionych. Takie prawo ma każdy człowiek, zwłaszcza ten, który drugiemu nie czyni realnej krzywdy. Przypomniała mi się wirtualna rozmowa z pewną 40latką, której życie seksualne było bogate w urozmaicenia i nowości. Opowiadała o swoich spotkaniach z kobietami należącymi m.in. do PiS. Nie napiszę z jakiego była miasta, to nie istotne, istotne jest ile „zaliczyła” kobiet, które publicznie brzydzą się kontaktami z tą samą płcią. Co za hipokryzja prawda? PiSuary chcą czuć się szczęśliwe, żyć godnie ale innym absolutnie na to nie pozwolą, bo mają wielką chętkę na kontrolowanie życia prywatnego innych ludzi. Z czego to wynika? Chyba tylko z kosmicznych kompleksów, które rodzą nienawiść.
Stanisław Pięta, chciał powiedzieć tak, by wszystkim osobom homoseksualnym poszło w pięty. Nie wiem czy mu to wyszło czy nie, w każdym razie zbłaźnił się jak nic, chociaż u pewnej grupy Polaków, tą wypowiedzią, wywołał niemal orgazm. Pięta kłapnął szczęką wcześniej, mówiąc że „homoseksualiści to osoby zaburzone, które obierają za obiekt seksualny osoby tej samej płci, zwierzęta albo przedmioty” Cóż, widać ten człekokształtny, uczucia myli z parafiliami. Skąd to się bierze? Z niedouczenia, po prostu. Swoją drogą, to ciekawe, że te katole uczucia sprowadzają jedynie do czynności seksualnych... współczuć tylko ich partnerkom. Tak w ogóle, jak to jest z naszym społeczeństwem? Co ono myśli o homoseksualizmie? Wiadomo, jakie społeczeństwo taki przedstawiciel w Sejmie. Buractwo, prostactwo, chamy od pługa granatem oderwane i ciekawscy katole, mają swoich przedstawicieli w postaci PiSu. Wypowiedzi tej części polskiego narodu, powalają na łopatki bo...

Bo brak logiki
„Facet powiedział święte słowa: niech sobie każdy żyje tak, jak chce, niech się każdy kocha jak chce ale nie pozwolimy, żeby jedna opcja seksualna narzucała całemu społeczeństwu swój sposób widzenia świata, kult homoseksualizmu i gejowski terror. Gejowskiemu faszyzmowi mówimy: NIE! „
Nie ma to jak przeczyć samemu sobie. Poza tym, jak to jest z tym narzucaniem? Czy zdarzyło wam się, że jakiś gej czy lesbijka narzucali wam swoją orientację jako jedyną słuszną??? Chyba nikogo to nigdy nie spotkało. Za to odwrotne sytuacje co dzień mają miejsce... ale przecież nie można się zgodzić na dyktat jednej opcji seksualnej, prawda?

Bo żenada
„pytanie do homo: czy jak wkladacie penisa w otwor wydalniczy a potem robicie loda, to smrod i smak goovna wam nie przeszkadza?”
Pomijając kulturę tego komentującego, zapytam -co z panami hetero, którzy uprawiają seks analny ze swoimi partnerkami? Może jako kobieta czegoś nie wiem o swoim odbycie? Wydawało mi się zawsze, że pełni on tą samą funkcję, co u mężczyzny, czyli służy do wydalania ale... widocznie się mylę. Skoro seks analny między facetem a kobietą nie jest obrzydliwy z uwagi na „goovno”, to czemu między dwójką mężczyzn jest?? Trudno zrozumieć katola.

Bo uczucia u katonarodowców nie istnieją
„Nie widziałem nigdy, by pies psa rąbał od tyłu, chyba byłoby to nienormalne - jak sądzicie ? „
Ja w sumie też nie znam ludzi, którzy miłość, przywiązanie, przyjaźń, sympatię sprowadzają tylko do prokreacji (bo nawet uprawianiem seksu tego nie można nazwać, seks ma tą szczyptę emocji typowych dla homo sapiens). Widać pies a katonarodowiec niewiele się różnią, w końcu i jedno i drugie za dużo ujada i często gryzie.

Bo Biblia tak mówi
„Homoseksualizm został napiętnowany i potępiony w Biblii. Czy teraz "katolicy" (celowo w cudzysłowiu) z PO będą zakazywać czytania i propagowania Pisma Świętego ? „
Kierujmy się Biblią, to tam przecież jakiś facet oddał oprawcom swoją żonę i córkę by używali sobie całą noc, a jego zostawili w spokoju. To tam Bóg kazał zabijać nawet kobiety i dzieci. To tam Bóg powiedział, że kobieta jest zdobyczą wojenną. To tam Bóg zażyczył sobie ofiary z człowieka i to właśnie tam Bóg nakazał zdradę karać śmiercią. W Biblii napisano, że kobieta mając okres ma się nie zbliżać do ludzi, że jest własnością męża, że krewetki są pokarmem nieczystym a noszenie długich włosów przez mężczyznę jest poważnym grzechem. Wróćmy do tych „pięknych” czasów, katole będą w siódmym niebie.

To czym jest elektorat PiSu widać tu:
„Spokojnie popieram PiS, a zdeklarowanym zboczeńcom, obnoszącym się ze swoim zboczeniem, bo tak ich nazywam i nazywać będę, mówię: NIE. I żadna "ustawa" tego nie zmieni „

I wiadomo, że nic tego -za przeproszeniem- skurwysyństwa w naszym narodzie nie zmieni. Chyba tylko działanie ich metodami, czyli wyjście na ulice z kijami i rozgonienie katonarodowców na cztery strony świata... chociaż lepiej, by ten brud i smród pozostał u nas zamiast rozłazić się po sąsiadach, bo jak to o nas będzie świadczyć?

czwartek, 17 maja 2012

Agent bezprawia i niesprawiedliwości.

Jak to jest, że metody, których by się Gestapo nie powstydziło, są w Polsce uznawane za legalne, zgodne z prawem i moralne? Moralność w Polsce stoi do góry nogami od dawna, ale prawo ponoć nie... ponoć. W teorii Polska jest demokratycznym państwem prawa, w praktyce wiadomo, że bywa bardzo różnie. Tutaj byle burak może zostać agentem służb państwowych, służb o wątpliwej jednak reputacji i przeznaczeniu. Tym byle burakiem jest Tomasz Kaczmarek, obecnie poseł PiS. Za swoje niebywałe zasługi na rzecz PiS (bo przecież nie dla kraju) dostał stołek, pensję i plecy. Ten człowiek przez kilka lat świetnie się bawił na koszt podatnika. PiS pozwalał brać kasę podatników na drogie samochody, ubrania, dziwki, wczasy w drogich hotelach, drogie prezenty i lewe interesy- kilka milionów złotych przeznaczone na namawianie do popełnienia przestępstwa, by później móc „złodzieja” złapać za rękę. Tym złodziejem oczywiście była opozycja wszelkiej maści, ludzie z PO i SLD- Tomuś zabrał się nawet za Kwaśniewskich. Agent Tomek omijał PiSówny, nie dlatego, że brzydkie, głupie i zacofane, tylko dlatego że nietykalne, bo jego działanie było polityczną grą. Kto wie, gdyby za czasów jego działalności istniał Ruch Palikota, to pewnie Kamiński wysłał by go do podrywania Biedronia, bo PiS skrupułów nie ma żadnych, byle wytępić to czego nienawidzi. PiS żąda teraz przeprosin, uważa że Sawicka była kluczem do sukcesu PO (taa, jasne). Czy to nie PiS stworzył CBA by wyeliminować konkurencję? Czy to nie PiS stworzył agenta Tomka, któremu do kieszeni wkładał nasze pieniądze? Czy to nie PiS instruował kogo ma rozkochiwać i do czego namawiać? Czy to nie PiS wyłożył karty na stół tuż przed wyborami, licząc że wygra? Więc kto powinien przepraszać za zrobienie takie burdelu z jedną męską dziwką w roli głównej? Na pewno nie PO. Przeprosin za Blidę pewnie się nie doczekamy.

Dla przypomnienia:
„Szczegóły akcji ujawniła "Gazeta". Agent CBA "Tomasz Małecki" (nazwisko operacyjne) 29 lipca kupił aktem notarialnym dom w Kazimierzu Dolnym. Spodziewał się, że część pieniędzy, które zapłacił w gotówce (1,5 mln zł), zostanie przekazana Kwaśniewskiej. Tak się nie stało i CBA musiało zakończyć akcję i odebrać pieniądze pośrednikowi, któremu agent przekazał gotówkę. "Małecki" nie zapłacił też ceny podanej w akcie notarialnym.
Wczoraj w TVN Jolanta Kwaśniewska określiła tę sprawę jako "brudną prowokację za publiczne pieniądze" (…) Opisywany przez "Gazetę" agent "Tomek" oprócz sprawy "willi Kwaśniewskiej" rozpracowywał telewizyjną gwiazdę i prawniczkę Weronikę Marczuk-Pazurę. W środę okazało się, że ten sam mężczyzna - tyle że pod nazwiskiem "Piotrowski" - w 2007 r. prowadził akcję, w wyniku której zatrzymano za korupcję posłankę PO Beatę Sawicką. Agent przedstawiający się jako biznesmen do dyspozycji miał duże ilości gotówki, którą imponował rozpracowywanym osobom. Działał w środowisku telewizji, polityki i biznesu. „

Agent szastał pieniędzmi publicznymi by manipulacja ludźmi sprawniej szła. Zdobywał ich zaufanie a później wplątywał w brudne interesy, które wcześniej odgórnie szczegółowo zaplanowano. Nie chodziło o realne podejrzenia, że któraś z tych osób działa nielegalnie, chodziło o posprzątanie opozycji, wsadzenie za kratki osób wcześniej otumanionych przez agenta a wyznaczonych przez PiS. To jest po prostu PODŁE i NIEETYCZNE. PiS znany jest ze swojej świętojebliwości, ze swojego wstawiania się za uciśnionymi i biednymi- oczywiście tylko na pokaz. PiS obstaje za państwem uczciwym, sprawiedliwym i przede wszystkim moralnym a ich agent, za publiczną kasę, rozkochuje kobiety, kupuje im drogie prezenty, zabiera do ekskluzywnych miejsc by pobzykać a później namówić do popełnienia przestępstwa. Moralność, sprawiedliwość, uczciwość to coś, czego PiS nie zna, nie rozumie i nie szanuje, niestety stale używa bełkocząc coś na mównicy sejmowej i plując się do dziennikarskich mikrofonów. Po raz kolejny na jaw wychodzi jakimi hipokrytami są PiSuary, mimo to poparcie im rośnie. Skoro poparcie im rośnie, to oznacza że naród mocno głupieje, bo już automatycznie popiera PiS, byle pozbyć się Tuska. Ludzi z tego wszystkiego dopadła intelektualna niemoc i polityczna dezorientacja. Nie wiedzą gdzie się kierować, w kim szukać oparcia i komu ufać. Rządy średnio rozgarniętej PO w połączeniu z nieustającą propagandą PiSu, sprawiły że naród zaczyna widzieć w Kaczyńskim szansę na ratunek. Polacy mają krótką pamięć, nie pamiętają tego co było za rządów PiS-LPR-Samoobrona, znowu lecą jak przerażone owce (i barany) prosto w zasadzkę. Nie pomoże nic, żadne ciągłe podawanie do informacji faktów, bo PiS ma najlepszą w tym kraju komórkę propagandową i dezinformacyjną, która zagłuszy każdy głos rozsądku. Mamy kryzys, jak patrzę na poczynania PiSuarów i pozostałej katonarodowej bandy, mam wrażenie, że niebawem usłyszę od strony Kaczki hasło „armaty zamiast masła”. Jeśli poparcie dla PiSu dalej będzie rosło i wygra on przyszłe wybory, to słowa Bismarcka „Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą. „ będzie można uznać, za święte słowa.

P.S.
Tak mi się przypomniał art 18 kodeksu karnego:
§ 1.Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2.Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3.Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.
Ale CBA, PiS i Tomek stoją ponad prawem. 


niedziela, 13 maja 2012

Hofman mówi...

Miałam kiedyś chlebak w domu, jakiejś lipnej marki „Hoffman”. Kiepski to był chlebak. Jak był zamknięty, pieczywo w nim robiło się mokre i zaczynało pleśnieć. Nie tylko dlatego Hofman źle mi się kojarzy, kojarzy mi się też z PiSem a więc zakłamaniem, chamstwem i krętactwem.

„Palikot przekroczył granicę, za którą już nie ma polityki, tylko trzeba tego faceta powiesić na najbliższej gałęzi. Wszyscy musimy do tego doprowadzić. Po czymś takim trzeba mu wybrać gałąź.”

Powiedział kiedyś pan Hofman o Palikocie. To dopiero tekst niskich lotów, który katoprawicowym smrodkiem zalatuje na kilometr („a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”- znacie ten slogan łysych NOPowców?). Kilka dni temu elokwentny Adaś „podkreślił, że poseł Balt, który nazwał Palikota "bezideowym chamem", zachował się honorowo, choć - jak zauważył - "uniósł się w emocjach"- podaje wp.pl. Czy ktoś, kto nawołuje do wieszania jakiegoś polityka przypadkiem nie jest chamem, którego za bardzo poniosły emocje? Tak, jak najbardziej nim jest. Na wieszaniu na gałęzi się nie skończyło, Adam powiedział więcej o Januszu Palikocie

„Zachowuje się jak dresiarz, który w bramie dźga brudnym nożem. Jakbym go spotkał na korytarzu sejmowym, to dostałby po gębie”

O ile mi wiadomo, Palikot po gębie nie dostał, bo Hofman jak mówi że coś zrobi, to mówi.

„Z PSL to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swoich miasteczek, wsi, trafili do Warszawy – zdziczeli, zbaranieli. Tańczą, śpiewają, głosują za ustawami np.(...) za związkami partnerskimi (...) Chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło.„

Rzekł tak kiedyś Adaś o PSL. Chłopy zgłupiały bo głosowały za związkami partnerskimi, przecież chłop musi być ciemnym gburem i homofobem, jak przystoi na ciemny lud PiSu. Adasiowi chłopstwo przeszkadza, bo to ubogi szlachcic z Kalisza, który zwyczajnie zgłupiał w pewnym momencie i jak na ciemnotę małomiasteczkową przystało, podążył ścieżką katonarodową zadzierając nosa i brudząc wyżej, niż jego anus sięga. Adaś oburzył się, kiedy Niesiołowski przepędził dziennikarkę na usługach PiS. Hofman chce, by Niesiołowski poniósł karę za odepchnięcie kamery, a za „spieprzaj dziadu” to gdzie jest kara? Za małpę w czerwonym? Za nasyłanie motłochu na dziennikarza od Tomasza Lisa? Dlaczego PiS nie upomniał swoich wyborców by nie robili burdelu na oczach milionów widzów? Zamiast tego partia cały czas podburza i wciska kity, bo w końcu ciemny lud wszystko kupi i złapie za widły. Hofman, jak on może być w PiS z takim nazwiskiem? Nikt mu nie mówi, że jest ukrytą opcją niemiecką? No i ten wygląd.
Hofman razem z Błaszczakiem świetnie się uzupełniają, jeden nadaje to na Palikota, to na posłów PO, drugi szczeka na Tuska, wszystko to pewnie na rozkaz wielkiego wodza. Obaj są dobrze szkoleni, jak kiedyś Kurski, który robił za amstafa swojego pana- Jarosława Kaczyńskiego. Szkoda tylko, że Jarek wyszkoliwszy swoje burki, nie potrafi ich później trzymać w ryzach i uciekają mu do innych partii.

Podsumowanie osoby Adama Hofmana można znaleźć na wikicytatach. 
" Hofmana jednak trudno szanować za jego język. To jest typowy aparatczyk PRL-u. Gdyby był dzisiaj PRL, Adam odnalazłby się ze swoim językiem, stylem bycia i traktowaniem wyzwań w polityce."
- Elżbieta Jakubiak



piątek, 27 kwietnia 2012

Siedem kroków katoprawicy.

Jeszcze kilka tygodni i nastanie 8 czerwca 2012. Ten dzień to będzie kolejna część horrorku pod tytułem „atak katoprawicowych zombie”. Oszołomstwo od Rydzyka oraz hordy na usługach PiS- związkowcy, przy możliwym wsparciu nacjonalistów i kiboli, zablokują Warszawę. Zrobią to, by pokazać światu jak mocno przerdzewiałe mają mózgi i z jakimi popaprańcami Polska zmaga się prawie co dzień. Gratuluję im „czwanego” pomysłu, jak nic zaszkodzą tylko sobie, bo wydaje mi się, że zdrowa część społeczeństwa, nie zainfekowana katonarodowym wirusem, powie basta. Dość mamy Tuska, ale męczą nas też manifestacje ideologiczne a wszelkie marsze, które w taki dzień można uznać za przejaw terroryzmu, to będzie gwoździk do trumny dla niektórych polityków i ich wielbicieli. Krzyżakom i neofaszystom należy dać trochę swobody, jeśli poczują, że urwali się z łańcucha, to sami z rozpędu przywalą głową w mur, zapędzą się, zapomną i zamiast poparcia zyskają niechęć. Tak z pełnym zamachem zaczynają wdrażać swoje pomysły, z hasłem na ustach „katole wszystkich krajów łączcie się” ruszają do natarcia.
Lato 2010, tłum fanatyków okupuje przestrzeń przed pałacem prezydenckim by bronić krzyża, którego nie pozwolą przenieść do... kościoła. Krzyż z symbolu religijnego zamienia się w symbol wojny domowej i agresywnej ekstremy, przepychanki, szarpaniny, potok obelg i dziesiątki dziwacznych teorii spiskowych- Polska się wstydzi a Świat się śmieje – pierwszy krok ku przepaści. Katol w szeregach PO wymyśla klauzulę sumienia, w czasie gdy kryzys puka do drzwi i ludzi nie stać na wpadki i niechciane dzieci- drugi krok ku przepaści. Katastrofa... a nie przeprasza, zamach Smoleński (tak przecież brzmi lepiej) to temat, którego ludzie się obawiają po otwarciu lodówki, bo nie wiedzą czy nie ma tam Kaczyńskiego i Macierewicza razem z watahą oszołomów, którzy na okrągło powtarzają, że to był zamach i zdrada ze strony rządu a Rosji należy się za to wojna- trzeci krok ku przepaści. Marsz niepodległości, który zamienia się w regularną bitwę na ulicach Warszawy, niszczone są samochody, chodniki, przystanki. Katofaszyści próbują zwalić całą winę na kolorową niepodległą, która raczej była zbyt tchórzliwa do podejmowania akcji oraz anarchistów, których było dużo mniej niż nacjonalistycznych bojówek i kiboli. Oglądamy w telewizji jak w święto niepodległości, banda baranów zwąca siebie „prawdziwymi patriotami' niszczy polskie miasto, w imię czego? W imię ideologii, która w święto wszystkich polaków, ten sam naród dzieli się na „prawdziwych polaków” i antypolaków, – czwarty krok ku przepaści. Manifestacje w obronie Tv Trwam i... „wolności” mediów, nawet średnio inteligentni Polak i Polka zauważą, że pierwszym kto chciałby zdeptać wolność słowa jest PiS ze swoją armią ciemnogrodzian i Rydzykiem na czele, wszelkie marsze tego typu już męczą, nawet nie bawią a irytują- piąty krok ku przepaści. Kaczyński obłudnie godzący się ze Zbyszkiem, który zgnieciony przez oponenta trzęsie się jak cycek na wybojach, a później standardowo już powarkiwanie na siebie w mediach, niby zjednoczenie prawicy a jednak typowo polsko- polska wojna- szósty krok ku przepaści. Marsze na wielką skalę, rodzaj terroryzmu w dzień rozpoczęcia Euro 2012, niszczenie spokoju wewnątrz własnego kraju, plucie na wszelkie zasady i kulturę. Manifestacje niezadowolonych katonarodowców, moherów, kiboli i związkowców zebrane w jedną siłę, dążących do uwzględnienia ich omamów, przywidzeń i chorych wizji jako jedynej drogi dla Polski i nowego systemu jaki ma tutaj zapanować- siódmy krok ku przepaści i mam szczerą nadzieję że ostatni, że po nim będzie już krawędź z której w tym swoim amoku spadną.

Jeśli tego 8 czerwca faktycznie zapragną wyleźć na ulice i zapewne nielegalnie, to większość z nas powinna się skrzyknąć i pokrzyżować im plany, bo jeśli za pomocą zagranicznych mediów, świat ma zobaczyć ten syf, to niech też zobaczy, że nie każdy Polak i Polka to totalne oszołomy.

środa, 25 kwietnia 2012

Przejmować się dalej?


Czy warto się przejmować? A może dać na luz z tą naszą polityką? Ja nie umiem, nie potrafię olać tego co się dzieje, bo mnie to przecież dotyka w jakimś stopniu. Wchodzę do apteki chcąc kupić tabletki a tam jakaś katolicka fanatyczka mówi mi, że nie sprzedaje takich środków bo jest im przeciwna, szlag mnie trafiam, rzucam niemiłym komentarzem i wychodzę. W drodze do sklepu myślę sobie, kiedy nadejdzie dzień, że nie sprzedadzą mi mięsa w sklepie bo właściciel jest wegetarianinem, albo nie kupię nowego samochodu bo właściciel salonu będąc mizoginem, stwierdzi, że kobietom nie sprzedaje, bo zgodnie z jego światopoglądem kobiety powinny siedzieć w domach przy garach i rodzić dzieci..ale co tam, ich strata, pójdę do konkurencji i dam zarobić. Nie da się nie denerwować i olać sprawy, kiedy dotyka nas ona bezpośrednio. Jak mam się nie wkurwiać, kiedy stereotypy na temat roli kobiety są podtrzymywane i mi uwłaczają, bo jakiś świr, który słyszy głosy zygot, stwierdzi że walka ze krzywdzącym wizerunkiem kobiet, jest sprzeczna z jego widzi mi się, które nazywa „chrześcijańskimi wartościami” zapisanymi w preambule. Preambuła nie jest wyznacznikiem, jest pomocą w interpretacji konstytucji, ale przecież filozof z obsesją na punkcie Kościoła, nie może mieć o tym pojęcia... mimo to, jest ministrem sprawiedliwości, drugim na tym stanowisku, który nie ma wykształcenia prawniczego. To nie dziwi, w rządzie Tuska są same niewypały, zatem dlaczego tak ważnego stanowiska nie dać fanatykowi religijnemu, przecież te stanowiska rozdawane były chyba za ilość plusów u premiera. Widać że PO w dupie ma jakość rządzenia krajem.
Nie powinnam się też przejmować kilkutysięczną bandą oszołomów, co w broni rzekomo wolności słowa „gwałconej” przez KRRiT. Jednak od kiedy to TV Trwam i katoprawica ma coś wspólnego z wolnością słowa? Przecież to główni inicjatorzy wszelkiej cenzury która mnie też może dotknąć jako blogera. Satyryczne rysunki, felietony, dowcipy w Internecie- to jest to, co doprowadza do furii katoprawicę i pobudza w nich cenzorskie zapędy, zatem dlaczego się dziwią, że ktoś chce blokować Tv Trwam? Kto jak kto, ale oni powinni to doskonale zrozumieć. Mnie Tv Trwam lata i powiewa, nie muszę ich oglądać, ale czasami muszę się zmagać z ludźmi, którzy powtarzają androny, jakie wbito im do łbów w procesie indoktrynacji na antenie. Nie jestem żydówką, antysemityzm mnie nie dotyka, nie pracuje w GW czy TVN więc krytykę tych mediów mam w czterech literach, jestem jednak kobietą bezdzietną i do tego bi, przytyki z tego powodu już mnie nie omijają tylko mocno irytują. Dlaczego ja mam się czuć źle z tego powodu? Czemu mam się użerać z oszołomami, którzy będą mi wciskać, że coś ze mną nie halo? Chcę żyć szczęśliwe w tym kraju a przez „nauki” tv Trwam i innych katoprawicowych mediów , po prostu nie mogę.
Od połowy 2010 roku słyszę pogłoski o jakimś przewrocie, w Internecie ostatnio co rusz przewijają się informacje, że katoprawicowe bojówki szykują się do rozpoczęcia agresywnych protestów, zamieszek i przewrotu. Mam to olać i wyśmiać? Przecież ich agresja stale narasta, a jeśli wybuchną tak jak Breivik? Jeśli faktycznie przyjdzie im do tych tępych łbów siłą wprowadzać swój system rządzenia? Przecież Polacy znani są z tego, że jako naród potrafią nagle masami porwać za broń i walczyć o swoją rację. Nie mogę się tym nie przejmować, jeśli tu się zaczną jakieś zamieszki na pewno mnie to nie ominie w żaden sposób. Czyli podsumowując, nawet gdybym bardzo chciała przestać się przejmować tym burdelem jaki mamy w kraju, to nie mogę, nie da się nie reagować na to z emocjami, nie da się unikać ludzi z chorymi poglądami, nie da się omijać systemu częściowo zbudowanego przez jakieś fanatyczne mendy.

środa, 8 lutego 2012

PiS i jego PiSmakerzy


Zaczęłam drażnić robactwo na Salonie24, pomyślałam sobie – co mi szkodzi, a im już i tak nic nie zaszkodzi. Uśmiałam się, to lepsze niż drażnienie trolli gdzieś na Onecie. Napisałam kilka zdań nieprzychylnych elektoratowi PiS, zapomniałam że ten elektorat jest jak kał, ruszony strasznie śmierdzi. Zaczęło się paranoiczne wciskanie kombinacji klawiszy Shift + P oraz Shift + O i smrodzenie wyrażeniami niepasującymi do- już i tak beznadziejnych- wypowiedzi. Atak znikąd, z czarnej otchłani Internetu, następuje błyskawicznie. Jeden przychodzi i zwołuje innych, oni mu wtórują i powielają te same bzdury dodając coś od siebie. Zaczyna ich przybywać, pieklą się, walą wykrzyknikami… poczciwe, PiSowskie trolle, nie sposób się na nich zawieść jak człowiekowi potrzeba rozrywki. Znalazł się i człowiek o nicku Peacemaker, nick nieco chybiony bo to raczej PiSmaker miało być. „"Żeby się narodził faszyzm trzeba wpierw ogłupić tłum" - jedyne prawdziwe zdanie w całych twoich wyPOcinach.” Cieszę się, że w końcu przyznał mi rację w tym jak PiS opisuję.

Skąd oni się biorą? Rozrywają Internet na strzępy, plują, drapią, gryzą, kopią i ujadają, mają zbiorowe napady wścieklizny i nawet jak im człowiek lustro przystawi, czyli napisze o nich ich własnym sposobem, to dalej nie kapują. PiSowcy to większości katole i pewnie sobie do serca wzięli napominanie innych, zapomnieli jednak, że nim zaczną innych napominać i szukać drzazgi w oku rodaka, powinni sprawdzić czy nie mają belki w swoim. Ślepo zapatrzeni w prezia, niczym w Kim Dzong Ila Koreańczycy, PiSowcy próbują wmówić ok. 30 milionom Polaków, że są większością (ha ha!) że posiadają monopol na jedyną, uświęconą prawdę, że te miliony Polaków nie są Polakami tylko bolszewikami, POwcami, komuchami, żydami, masonami, zakamuflowanymi Goebbelsami, pedałami, nazistami, faszystami… no po prostu samym złem i ciut więcej. Opętany ten tłum a opętany tłum bywa niebezpieczny, Mikołaj Gogol napisał kiedyś

„Ludzie ograniczeni, a przy tym fanatycy, stanowią plagę ludzkości. Biada państwu, w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni wszelkich skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę.”

My już wiemy, biada nam bo musimy ten syf znosić, znosić ich odgrażanie się zrobieniem z Warszawy drugiego Budapesztu. Cierpliwie słuchamy katolskich zabobonów, prawackich andronów, wyzwisk i pomówień, łgarstwa na mistrzowskim poziomie. Cierpliwość ma swoje granice, żeby oni czasem z ujadania nie przeszli  w PiSkliwe skomlenie, gdy będą definitywnie stłamszoną mniejszością.