Średniowieczna Polska zmagała się z krzyżakami, którzy ogniem
i mieczem krzewili wiarę i jej bronili... tak naprawdę po osłoną
religii po prostu się bogacili, czyli robili to co cały Kościół
od początku istnienia. Krzyżakom daliśmy łupnia. Dziś to my
stajemy się nowymi krzyżowcami, którzy pojadą indoktrynować
zachodnią Europę. Polscy księża pojadą m.in do Niemiec, by
"uzdrawiać" tamtejszy Kościół np przekonać tamtejszych
duchownych by nie dopuszczali do komunii rozwodników. Jak znam nasz
popieprzony kler i ich umiłowanie dla ciasnoty umysłowej, pod owym
uzdrawianiem będzie się czaić szerzenie wszelkiej nietolerancji i
powrót do umysłowego średniowiecza. Zapewne nasi księża dadzą
niemieckim księżom, dokładne wytyczne jak ściągnąć więcej
kasy od przeciętnego Niemca i niemieckiego rządu. Nasi księżą
pojechali też do Czech, ale Czesi to na szczęście mądry naród i
większość Czechów naszych sutanniastych terrorystów wolała
pogonić... albo zwyczajnie olać. Polscy agenci Watykanu znaleźli
się też w Holandii, Belgii, Szwecji oraz polecieli (za czyją
kasę?) do USA- jednak tam nie trzeba nic uzdrawiać, w USA
chrześcijanie potrafią być jeszcze bardziej chorzy na głowę niż
u nas. Polscy księża będą walczyć z totalitarną poprawnością
polityczną... ja też nie przepadam za poprawnością polityczną,
ale jak kler się za nią zabiera to prawie zawsze jest to związane
z krzewieniem faszyzmu spod znaku krzyża. Drogim niemieckim sąsiadom
polecam zabić drzwi i okna dechami, portfele schować w sejfach i
pod żadnym pozorem nie wypuszczać dzieci na ulice! Gdy będą po
nich chodzić polscy księża, część na pewno zechce tym dzieciom
zaszczepić "nasienie" miłości Chrystusowej... albo co
najwyżej da trochę bitej śmietany do zlizania. Niemieckim kobietom
też radzę uważać, za bycie sobą mogą zostać nazwane
niebezpiecznymi feministkami krzewiącymi demoralizujące idee,
niszczące cudownie amoralny, patriarchalny świat zwany potocznie
chrześcijańskimi wartościami. Księża polscy na pewno wspomną
coś o chrześcijańskim rodowodzie Europy, którym to oczywiście
było palenie na stosach, męczenie, torturowanie, strasznie,
napuszczanie na siebie i grabienie majątków-o tych szczegółach
zapewne zapomną. Wierzącym, niemieckim gejom i lesbijkom stanowczo
odradzam wchodzenia do niemieckich kościołów, gdy będą w nich
przebywać polscy księża bo grozić to może pobiciem za pomocą
krzyża, w najlżejszym wypadku opluciem. Potępiona zostanie również
aborcja w każdym stadium- u nas aborcję przeprowadza się po
urodzeniu, za pomocą plastikowej torby i kosza na śmieci, śliskiego
kocyka albo jakiegoś bajorka. Niektórzy polscy księża zdradzą
tez inne metody np nieudzielenie pomocy rodzącej kobiece albo
nakłanianie personelu medycznego do pozbycia się dziecka. Polski
kler przekonywać będzie zatem do rodzenia i porzucenia...eee
przepraszam, oddania do adopcji jak szczeniaczka czy kocięcia. Jak
się znajdzie ktoś chętny, np rodzina zastępcza to możliwe jest,
że dziecko szybciej spotka boga- utopione w wannie albo
zatłuczone na śmierć. Polski kler z pewnością potępi wszelką
antykoncepcje, by porzuconych lub zabitych dzieci było więcej.
Gdyby tak Polski Kościół zechciał naprawić sam siebie zamiast psuć to co już się samo naprawiło.
Gdyby tak Polski Kościół zechciał naprawić sam siebie zamiast psuć to co już się samo naprawiło.
