Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityczne łgarstwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityczne łgarstwa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 sierpnia 2013

Give me a break!

Pozwolę sobie na swoim blogu zacytować, znakomitego, polskiego hamerykanina, który zawsze mówi jak jest a ostatnio mówi również jak jest...źle z jego głową. Lubię go oglądać, zdarza mu się powiedzieć coś do rzeczy, pod wieloma opiniami podpiszę się obiema rękami, jednak w odcinku "Kumbaya, Poland" Maxiu olał zdrowy rozsądek, olał fakty, wpadł w jakiś ideologiczny trans i zaczął majaczyć. Jakby na haju zaczął gadać od rzeczy bo widocznie wciągnął kreskę prawicowej "jedynie słusznej" ideologii i teraz wszędzie widzi socjalistyczne demony, chcące rozwalić ten kraj i pozbawić go jego ukrzyżowanej tożsamości.


Posłuchajcie

Zacytuję co ciekawsze.
"Spełniają znakomitą rolę pacyfikując nastroje społeczne, co kiedyś robiły zmechanizowane oddziały o nazwie ZOMO o takim bendzie świątecznej, give me a break, pomocy marzył kiedyś Gierek, kiedy lewą ręką rozdawał talony a prawą pacyfikował nastroje społeczne właśnie w ten sposób, albo Jaruzel który wyprowadzał czołgi na ulice ponieważ nie miał już innego wyjścia (...) Dajmy im wodę niech się taplają w tej wodzie, dajmy im polityków takich mniej rzucających się w oczy, niech tam się z nimi oswoją pomału w tym grajdołku, dajmy im dziennikarzy niech się pomału dadzą po głaskać, tych znienawidzonych mniej, niech się zaczną z nimi przyjaźnić, niech się złapią za ręce i powiedzmy im rób ta co chceta, ale tu tu a nie na ulicach, trzymajmy się z dala od ulic, trzymajmy się z dala od rewolucji (...)Jedyny Stock jaki jest w Polsce to Białystock, nie Woodstock. Woodstock to było 50 lat temu w Ameryce, ale dlaczego promujemy dziś stare, amerykańskie tradycje sprzed 50 lat dzisiaj w Polsce? Dlatego, że 50 lat później, ci sami ludzie, którzy taplali się w amerykańskich błotach Woodstock, zaczęli rozwalać ten kraj od środka*, to oni po tym jak wyschło z nich błoto, wyparowała z nich wódka i narkotyki, wyprowadzili geje i lesbijki na ulice, to oni zaczęli palić amerykańskie flagi, to oni zaczęli zdejmować ze ścian krzyże i tracić tego kraju tożsamość, to oni zaczęli mówić rób ta co chceta i rozwalać ten kraj od środka i dlatego macie państwo w Polsce Woodstock"

* a zatem USA zalała rewolucyjna fala wprost z oddziałów geriatrycznych?

Mariusz Max Kolonko odkrywa przed nami nieznane karty historii. Właśnie otwiera nam oczy na to, jak oddziały ZOMO, Gierek i Jaruzelski organizowali dla młodzieży imprezy agitacyjne. ZOMO nie lało pałami po głowach tylko robiło festiwale gdzie wódka lała się strumieniami a złą sławą owiane armatki wodne były do robienia błotka, pamiętajcie o tym i spalcie dzieciom podręczniki do historii, one kłamią! Są dziełem propagandy. Owsiak jest prawdopodobnie nieślubnym synem samego Gierka (lub Jaruzelskiego) i próbuje w kraju dokonać przewrotu za pomocą WOŚP oraz Woodstocku. Podczas festiwalu pierze młodym ludziom mózgi by ci, wraz z gejami i lesbijkami, wyszli na ulice i w szale zdejmowali krzyże, palili flagi i kościoły, podkładali bomby, obrzucali ludzi kostką brukową i petardami! Aż w końcu znowu nastanie twardy socjalizm. Czeka nas prawdziwy armagedon a jedyni, którzy mogą im się przeciwstawić i uratować polskość, to pokojowo nastawieni, potulni jak barany i popierający demokratyczne metody nacjonaliści oraz kibole. Złapmy się wszyscy za ręce i krzyczmy: Módlmy się ta jak chceta! Żeby Polska była Polską... i te sprawy. W Polsce może być tylko Białystock!- oaza neonaz...tzn nacjonalizmu, a nie żaden obcy, amerykański Woodstock. To nic że mamy np festiwal country w Mrągowie gdzie wieje inspiracjami rodem z dzikiego zachodu, że mamy Jezusa w Świebodzinie na wzór tego w Rio De Janeiro (ale nasz polski ma złotą koronę, na bogato!) a pod nim impreza "Rio W Świebodzinie", no i festiwal obcego nam Gospelu w Krakowie-to nic. Woodstock to obca nazwa i na dodatek symbol totalnej, moralnej rozpierduchy, taka Sodoma i Gomora- gwałty, mordy, burdy, pedofilia, zoofilia i wszystkie inne filie plus absolutnie niemoralne, niedopuszczalne, z piekła rodem- taplanie się w błocie! Zło najwyższego sortu.
Kiedy z naszych nacjonalistów, naszych fanatyków no i z Maxa Kolonko, wyparuje wino mszalne i kadzidło-którego oparami najwyraźniej mocno się struł, kiedy ideolokokaina przestanie trząść ich mózgami, może oczy im się otworzą na kilka faktów. Na to, że Woodstock jest po prostu imprezą, festiwalem jakich w naszym kraju mnóstwo. Na każdym z nich- gdzie dużo młodych ludzi- tam i alkohol i inne używki, tam zamiast taplania w błocie różne inne pomysły na zabawę. Może ci moralnie oburzeni i przerażeni losem Polski, która raczy iść do przodu a nie w tył jak np Rosja, dostrzegą ten umykający im stale fakt, że rozsądni młodzi ludzie, nie będą hołdować zdychającym, archaicznym, konserwatywnym tradycjom. Może w końcu powiedzą jak jest, że tam - w Kostrzynie nad Odrą- bawi się prawie pół miliona ludzi bez ideologicznej skazy, po prostu się bawią i na te kilka dni w roku odrywają się faktycznie od swoich problemów, by potem do nich wrócić- do marnych płac, do braku pracy, do marnej edukacji, do chorego systemu i do politycznego bicia piany. Po powrocie słuchają od takiego give me a break, rzetelnego dziennikarza, że są świniami taplającymi się w błocie i socjalistycznym motłochem topiącym mózg w wódce i prochach. Oni nie muszą zakłócać cudzych wykładów, nie muszą wychodzić na ulicę owinięci w polskie flagi, nie muszą z racą w jednej ręce i kamieniem w drugiej, walczyć o państwo religijne ani słuchać się jak stado baranów, politycznych agitatorów ze skrajnej prawej. Maxowi Kolonko marzy się rewolucja, która raz na zawsze pogrąży... no właśnie, co? Komunizm, którego nie ma? Tuska? A może rozsądek po prostu? Max Kolonko wmawia nam, że za cały chaos w USA odpowiada spuścizna po amerykańskiej imprezie Woodstock a ja przypominam, że tamta impreza nie powstała sama z siebie, powstała z powodu społecznego niezadowolenia z polityki rządzących i mocno wypaczonego przez zimną wojnę oraz konserwatystów systemu, tak samo było z różnymi rewolucjami i nie tylko tymi, które dały nam potem ohydny komunizm. Panie Kolonko, 50 lat później palący flagi, rozpieprzający kraj to nie potomkowie "dzieci kwiatów" z festiwalu w Bethel tylko oburzeni obywatele różnych opcji politycznych i różnego wyznania, niech Pan- zdaje się znawca historii USA- powie jak jest i jak było. Niech Pan po imieniu nazwie tych, co "demokratycznymi" metodami przerywają wykłady człowieka, który już publiczne przyznał się do błędów młodości a dziś uczy nas o niedoskonałościach systemu, którego tak się Pan boi. Pan stoi naprzeciw medialnej poprawności politycznej, każe nazywać rzeczy po imieniu a sam Pan tego nie potrafi. Pana przeraża religijny fanatyzm muzułmanów a krzyż na ścianie nazywa narodową tożsamością. Pana przeraża jaki kurs obrała Europa pro-islamska, Pan mówi jak jest, ale tylko w połowie bo nie przeraża Pana Europa pro-faszystowska. Ideologiczna papka, na której Pan wyrósł nie pozwala przekazać całości prawdy złożonej z rożnych obrazów, tylko każe Panu bezczelnie kłamać i obrażać być może kilka milionów ludzi, którzy zapewne chcą normalnego życia w normalnym kraju, ale co Pan może wiedzieć siedząc w najbardziej zakłamanym państwie świata i ani razu nie goszcząc na polskim Woodstock.
Tak więc, taplający się w błocie kwiat socjalistycznej młodzieży, naprzeciw świętojebliwym fanatykom starającym się o Polskę -give me a break- lepszą. To są realia Pana Kolonki, który wzorem swoich kolegów- politycznych fanatyków- wszędzie węszy komunizm, upadek i zatracenie "moralności". Pan Kolonko absolutnie nie powie jak jest w sprawie Kościoła, polskiej prawicy i ich niejasnych interesów, nie powie z czego czerpią nacjonaliści i kim tak na prawdę są kibole rozpieprzający polskie miasta- Polskę. Pan Kolonko jak pchła psiego zadu, uczepi się Woodstocku i jego uczestników oraz organizatorów przypisując im socjalizmy, upadek obyczajów czy totalnie "mamtowduspstwo" zamiast robienia rewolucji. Zabawę nazwie komunistycznymi igrzyskami, przerazi się gejów i lesbijek, młodych bawiących się w błocie i pijących alkohol i na domiar złego, w swoim odcinku "Kumbaya, Poland" postawi ich zaraz za muzułmanami. Pan Kolonko po prostu- pojechał po bandzie, chyba nie zastanowił się ani minuty nad tym, co bredzi. Mariusz Max Kolonko nie zawsze widzi jak jest bo widzieć nie chce.

Give me a break...

P.S.
Jeden z najwyżej ocenianych komentarzy, umieszczony pod "Kumbaya, Poland" na kanale Maxa Kolonki:
"Trochę mnie pan zawiódł. Zastanawiam się, czy był pan kiedykolwiek na Woodstosku czy tylko widział pan kilka głupawych filmików czy zdjęć. Ludzie jadę tam najczęściej po to, by posłuchać dobrej muzyki, bo niestety jest to jedna z niewielu darmowych imprez w Polsce. Tym razem niestety nie mówi pan jak jest, tylko jak się panu wydaje."

środa, 12 czerwca 2013

Ruch (anty)Narodowy

Marzy się narodowcom Polska od morza do morza, sięgająca pod Berlin i Moskwą widzianą z okna. Fajny kawał ziemi nie powiem, tylko jakiej ziemi? Zapaskudzonej.
„Wielka Polska” widnieje napis na flagach uczestników różnych zjazdów nacjonalistycznych. Gdzie zaginęło „Katolicka”? Przecież zawsze pisali „Wielka Polska Katolicka” i tak to oryginalnie brzmi. Zrezygnowali z tego jednego słowa? To chwyt marketingowy, to uczenie się budowania wizerunku i zjednywania mas. Po prostu Wielka Polska czyli że niby silna, bogata, szanowana i podziwiana, stabilna, dobrze zorganizowana godna uczucia zazdrości obcych. Co w Polsce wg narodowców można podziwiać? Opresyjny system trzymania za mordę całego narodu? System ścigania i karania wszystkich tych, których podciągną sobie pod definicję „wroga narodu i polskości” albo „wroga wiary i tradycji”? Wiadomo co narodowcom spędza sen z powiek. Dla zielonych w temacie- to nie upadająca gospodarka, nie bezrobocie, inflacja, wysokie podatki, niskie pensje, powszechny wyzysk i monopol dla największych korporacji. To nie źle inwestowane pieniądze z budżetu państwa, niedorobione inwestycje, kiepska infrastruktura, marna promocja dobrych polskich marek, sprzedaż za grosze wartościowych majątków, pomijana w dotowaniu polska nauka. Ich marzeniem nie jest Polska bogata gospodarczo, oferująca swoim obywatelom szansę na godne życie, rodzinom wsparcie, przedsiębiorcom ulgi i dotacje. To jest Polska gdzie Kościół uzyska maksimum władzy, gdzie dokona się ponowna penalizacja homoseksualizmu, gdzie się otworzy nowe szpitale- od leczenia „dewiantów” feministek i niewierzących. Gdzie się lewaków zaszczuje wymiarem sprawiedliwości, wprowadzi medialną cenzurę i założy kajdany wolności słowa. Gdzie każda krytyka religii i Kościoła będzie srogo karaną obrazą uczuć religijnych. Gdzie się zdelegalizuje partie lewicowe śmiesznie im zarzucając łamiące konstytucyjne prawo, odwoływanie się do treści promujących komunistyczny ustrój totalitarny. To będzie kraj biednych skazanych na wielodzietność, samotnych skazanych na podatek od nieposiadania dziecka. To będzie kraj rynkowej dżungli bez kontroli (chyba że w działaniach marketingowych ktoś zawrze pierwiastek ateistyczny, feministyczny, lewicowy albo gejowski- kontrola zjawi się w oka mgnieniu). To będzie kraj marzeń dla biskupów bo zobaczą tyle pieniędzy z kasy państwa, ile wcześniej nie widzieli na oczy. To będzie kraj obrony zygot wpisanej w konstytucję a wypełnionych domów dziecka i biednych dzieciaków. To będzie kraj kobiet sfrustrowanych, zewsząd katowanych wizerunkiem „prawdziwej kobiety”. To będzie kraj żywych inkubatorów skazanych na przymusowe macierzyństwo pod groźba bardzo surowej kary. To będzie kraj ścisłej kontroli wszelkiego obcego kapitału a premiowania nierentownych biznesów własnych, byle tylko utrzymać „nasze”. To będzie kraj kontroli poczynań obywatela, by nie grzeszył, żył moralnie poprawnie i w pełnym patriotyzmie. Pod tym wszystkim będą afery grubymi nićmi szyte, oddawanie wszystkiego za bezcen- jak i dziś- ale za plecami społeczeństwa i kontakty z tymi, których dziś tak bezpardonowo nazywa się wrogami Polski. To będzie eden dla bogatych, fanatycznych lobbystów i ich biznesów. Ja widzę, że zwolennicy narodowców i skrajnej prawicy w każdym tekście o gospodarce, ekonomii szukają z uporem maniaka choćby wzmianki o liberałach, gejach albo aborcji. Na natemat.pl, gdzie była mała wzmianka o małżeństwach homoseksualnych, w tekście traktującym o ogólnym kryzysie Francji, prawicowcy zobaczyli tylko ten MAŁY fragment obszernego artykułu i ten jeden fragment stał się motorem do napisania dziesiątek komentarzy zupełnie nie na temat.
Jak ktoś wierzy, że skrajna prawica coś zmieni, cokolwiek, to albo jest bałwanem który jeszcze nie stopniał, albo wczoraj się urodził, albo spadł z Księżyca, albo po prostu jest równie zacietrzewiony jak oni.
Chwila moment- właśnie mi się przypomniało- przecież to nie jest Polska tylko z wizji narodowych „patryjotów”. To jest Polska z wizji Kaczyńskiego, Ziobry, Polska z wizji prawego skrzydła. Na szczęście prawe skrzydło to zapienione, wygłodniałe i wściekłe wilki, które się między sobą żrą o kawał mięcha w korycie, o dominację w stadzie, oraz o dostęp do owiec.

Co piszą narodowcy o Kongresie Ruchu Narodowego?

„Jednoczą się młodzi Polacy zdolni do bezkompromisowej walki z rodzimym lewactwem, w obronie tradycji narodowej i chrześcijańskiej, przeciwko zdziczeniu obyczajów. W ogromnej przewadze to ludzie bez karierowiczowskiej przeszłości pod różnymi sztandarami, złączeni wspólnotą idei i duchem patriotyzmu. Gotowi troszczyć się o dobro wspólne, o ład w Ojczyźnie, o prawdę i sprawiedliwość. Nie mają nic do stracenia, a wszystko do zyskania. Nie dla siebie, dla Polski. (…) Inicjatywa ta powinna być przyjęta przez polską prawicę z życzliwym zainteresowaniem oraz gotowością do współpracy. Ruch Narodowy i partię Prawo i Sprawiedliwość łączy bowiem wiele wspólnych poglądów na problemy związane z suwerennością naszego państwa, miejscem i rolą Polski w dzisiejszej Europie, kultywowaniem narodowych tradycji oraz polityką historyczną. Ugrupowania te więcej łączy, niż dzieli. „

Na stronie ruchu narodowego:

„W III RP ta bogata tradycja zobowiązuje nas do walki o suwerenność kraju, o naprawę polityczną i gospodarczą zawłaszczonego państwa, o obronę wolności jego obywateli i o realizację w sferze kultury i polityki tradycyjnych wartości, dzięki którym niegdyś Rzeczpospolita była wielka. „

Wolności? To jakiś żart? Tak żart, sprostowanie tego żartu ukryto w deklaracji ideowej:

„2. Tożsamość rodziny. Rodzina jest fundamentem życia wspólnotowego. Ruch Narodowy będzie bronił rodziny pojmowanej jako małżeństwo kobiety i mężczyzny oraz prawa do życia od momentu poczęcia. Zaproponujemy rozwiązania poprawiające warunki życia rodzin, by umożliwić rozwój demograficzny narodu. Ruch Narodowy będzie stać na straży autonomii rodziny i przeciwstawi się próbom ingerencji urzędniczej w życie rodzinne.
3. Tożsamość osoby. Polska będzie taka, jak uformowani zostaną młodzi Polacy. Dzieci i młodzież mają prawo do patriotycznego wychowania w szkołach, do wykształcenia formującego umysły w klasycznym duchu. Ruch Narodowy nie zgadza się na poddawanie młodzieży kolejnym eksperymentom edukacyjnym, ani na płynącą z mediów i instytucji kultury falę liberalno-lewicowej propagandy. Położymy także nacisk na upowszechnianie sportowego trybu życia.”


W III Rzeszy, też kładziono nacisk na upowszechnianie sportowego trybu życia- w sensie kultu silnego ciała, siły fizycznej. Umysły w klasycznym duchu? Rosja to wróg, Niemcy to wróg, Żydzi to wróg, holokaustu nie było... coś jeszcze?

Inne kwiatki:
„7. Wolność słowa. Naród rzeczywiście wolny posiada nie tylko własną myśl, ale i zdolność jej artykułowania. Ruch Narodowy będzie dążył do złamania dominacji elit okrągłostołowych w sferze medialnej. Staniemy w obronie grup atakowanych oraz inwigilowanych przez władzę. Podejmiemy walkę z poprawnością polityczną, która odbiera głos narodowcom, a uprzywilejowuje nową lewicę i promuje degenerację godzącą w podstawy życia narodu „

Czytajmy między wierszami- osoby posiadające inne zdanie zostaną podciągnięte pod zdrajców z "okrągłostołowych elit”, walka z poprawnością polityczną też będzie walką z każdą inną myślą, bo dla nich wszystko co np. będzie obroną praw osób homoseksualnych, będzie przesadną poprawnością polityczną.
To wszystko brzmi tak jakoś znajomo, jak się czyta podręczniki do historii to można odnieść wrażenie, że to już gdzieś było...

Co zawiśnie w szkołach zaraz pod krzyżem i godłem? Znak falangi i ich słynny twór „zakaz pedałowania”? Jakie media będą miały pierwszeństwo w telewizji publicznej poza tv Trwam? Co się stanie z czasopismami nie wpasowującymi się w „odnowę ducha narodu”? Ile cenzury zostanie wprowadzone do sieci, by młodzież nie poznawała owej „lewacko- liberalnej propagandy"?

"9. Wolność osoby. Człowiek może być prawdziwie wolny jedynie w ramach wspólnoty, dlatego Ruch Narodowy będzie bronić wolności przed zagrażającym jej liberalizmem. Jako Polacy mamy swoje własne, bogate tradycje myślenia o wolności. Chcemy z całą mocą głosić prawdę, że prawa bez obowiązków nie mają racji bytu. Dla każdego Polaka są to po pierwsze obowiązki wynikające z przynależności do wspólnoty narodowej. Będziemy zachęcać do oddolnej aktywności i tworzenia inicjatyw budujących silny i zorganizowany naród."

Będziemy prawdziwie wolni jeśli pozwolimy się zniewolić, niby w imię dobra narodu i kraju a tak na prawdę w imię ideologii. Trochę mi to przypomina państwa Islamu, gdzie broni się przed wszystkim co nie islamskie, broni zaciekle a każdego obywatela muzułmanina zmusza do szanowania muzułmańskiej tradycji, religii, koranu.. a właściwie to ideologii zbudowanej na religii. Każda próba zanegowania czy oporu kończy się śmiercią. Właśnie mi się przypomniało, że swojego czasu NOP (też narodowcy) postulował o karę śmierci dla osób zdradzających naród, siejących społeczny zamęt i zgorszenie, zagrażających w sposób istotny porządkowi społecznemu przez głoszoną ideologię. Czyli śmierć wrogom koncepcji faszystowskiej Polski.

Gdyby jeszcze ktoś chciał mi zarzucić nadmierne faszystowanie wszystkiego, to przypomnę, że Ruch Narodowy odwołuje się do tradycji Endecji, do Romana Dmowskiego i jemu podobnych. Roman Dmowski jawnie chwalił faszyzm i Mussoliniego. Endecy machali łapkami w tzw "salucie rzymskim" znanym też jako hitlerowskie pozdrowienie w III Rzeszy. Mundurki endeków przypominały mundurki formacji z III Rzeszy. Dzisiejszy narodowcy mają mundurki jak SA-manni. Idee faszystowskie pokrywają się z ideowym programem Ruchu Narodowego bo w końcu to spadkobiercy Endecji, która zaś swoje idee czerpała z doktryn faszystowskich. Dla ludzi, którzy nie wierzą, że narodowcy mogli by tu wywołać stan chaosu i mini wojny domowej, przypomnę śmierć Gabriela Narutowicza ("popełnił samobójstwo" jak Barbara Blida). To, że endecy walczyli z nazistami w czasie II wojny światowej, nie znaczy że byli faszyzmowi przeciwni bo- przypomnę jeszcze raz- ugrupowania na prawo, też toczą między sobą wojny.

Czy jest się czego bać? Historia lubi się powtarzać.

O co chodzi narodowcom i jak siebie sami przedstawiają (w komentarzach).
"WOJNA TO POKÓJ – WOLNOŚĆ TO NIEWOLA – IGNORANCJA TO SIŁA" Deklaracja ideowa RN.
Więcej o ideologii faszyzmu - 1, 2, 3.

czwartek, 22 listopada 2012

Pokojowo nastawieni.

Na wstępie kilka cytatów:


"Reżim dziś świętuje. Oto po ostatnich miesiącach, w których ruch nacjonalistyczny stale zyskiwał na popularności, otrzymuje dziś prezent. Teraz kolejne represje można będzie zgrabnie uzasadniać – „nacjonaliści” planują zamachy. Już widzimy ten lament systemowych mediów. PiS znalazł sposób na mobilizację elektoratu – TROTYL. PO znalazła sposób na mobilizację w obronie Republiki – TROTYL. Jedno co można stwierdzić z czystym sumieniem to fakt, iż podejrzany osobnik nie jest na pewno nacjonalistą, gdyż nacjonalizm zakłada ciężką, żmudną, codzienną pracę na rzecz idei, a nie wariactwo, którego przejawem są te wszechobecne wyobrażenia o byciu husarią, chłopcami z lasu, tajnymi bojownikami na emigracji wewnętrznej, żołnierzami brygad międzynarodowych na wiecznej wojnie z faszyzmem itp. skrzywienia intelektualne. Drugą kwestią jest pytanie, czy i w jakim stopniu cała sprawa jest medialną hucpą pod patronatem wiadomych służb. Cel prosty – odwrócenie uwagi od nieudolności rządu i pogarszającej się sytuacji gospodarczej"źródło:nacjonalista.pl 

"Jednak te same władze, które dziś ostro krytykują Brunona K., i ubolewają nad brutalizacją polskiego życia politycznego, równocześnie, i to dosłownie kilkanaście dnie temu, zrobiły wszystko, by uniemożliwić zastopowanie zbrodni, która na naszych oczach w Polsce się dokonuje. To bowiem właśnie Donald Tusk i Bronisław Komorowski zrobili wszystko, by nie dopuścić do zmiany prawa, zgodnie z którym zabija się w Polsce rocznie ponad 600 nienarodzonych dzieci. I w odróżnieniu od jedynie planowanej (a i co do tego można mieć wątpliwości) zbrodni Brunona K., ta zbrodnia dokonuje się za wiedzą i zgodą polskich władz."

Komentarze Brunona K.:
"Ty glupia pindo. Sluchalas ty chociaz Radia Maryja czy TV Trwam. Przeciez nic tam nie ma "antysemickiego" czy "antymasonskiego" tylko i wylacznie prawde. Natomiast w mediach rzadowych ile pomyj sie wylewa na Ojca Rydzyka, Tak przeszkadza wam "drzazga w oku blizniego a u siebie belki w oku nie dostrzegacie. Banda hipokrytow."

"Wole byc "moherem" czy inaczej "zacofany" niz niz wychwalac i wielbic zlodzieji i szabrownikow POlitykow. Trzeba miec klapki na oczach zeby nie widziec, ze takiego spustoszenia i rabunku jakiego dokonali PObolszewicy to do tej Pory nie bylo."

"Nieprawda! Wcale nie. Jestem ze Polska silna, niezalezna energetycznie czy militarnie od jakichkolwiek mocarstw w tym US-rAela czy nawet Rosji lub Niemiec. Z bogatym narodem a nie tylko elyta POlitykow, z madrym wyedukowanym narodem a nie glupim manipulowanym przez rzadowe media POlitykow jak TVN czy Gazeta Wybiórcza-koszerna lub Radio bZd-et. Taka mi sie marzy Polska ale nie rzadzona przez pejsatych oszolomow z PO."
źródło:www.se.pl 


"Kaczynski i Rydzyk nie sa napewno idealami ale kto nimi jest? A moze Sikorski, Niesiolowski czy Rudy Tusk? O Boze. Przynajmniej Kaczynscy jacy byli i sa to przynajmniej nie zlodzieje. Pamietam, ze Lech K. nie podpisal traktatu lizbonskiego bo jest antypolski i narzuca prawo UE nad nasze Polskie prawo to raz. Zawsze lezala mu na sercu to co sie dzieje z Polonia za wschodniej granicy. Teraz to ani Lukaszena ani na Litwie nie licza sie kompletnie z nasza mniejszoscia i robia z nimi co chca za cichym przyzwoleniem Sikorskiego i Tuska. POlitycy rozkradaja powoli ten kraj ze wszystkiego co jeszcze zostalo do rozszabrowania. Czy wg ciebie ten "kraj nad Wiska zmierza w dobrym kierunku". Nie badz smieszny."

"Przeciez juz nie wolno pisac negatywnych opini na temat zydostwa bo to przeciez "antysemityzm". Oczywiscie oczerniac Polakow i pisac klamstwa tak jak to robi wielu pseudohistorykow w US-rAelu czy w POlsce miedzy innymi Gross to juz oczywisciw wolno. Taka mamy wybiorcza-koszerna wolnosc slowa. Co do zamykania ludzi za to, ze maja nieprzychylne opinie co do rzadow POlitykow to przeciez niejaki minister Sikorski grozil internaltom na "o2", ze ich do sadu POda. Widac za krotka masz pamiec."

"Wychodzi w koncu szydlo z worka cyt.: "lepszego narodu". W czym lepszego ? Moze w zlodziejstwie czy lichwie. Wy sie przeciez do zadnej roboty pozytecznej nie braliscie tylko do handelku i lichwy. To, ze macie takie "sukcesy" na swiecie to tylko dzieki protekcji swoich ziomkow a nie talentom"
źródło:salon24.pl 
 
 

Na koniec perełka. Wpis z bloga Artura Nicponia- zawieszonego (za ten wpis m.in) działacza oleśnickiego PiSu.

Pierwszy komentarz jasno pokazuje, co o sprawie Brunona Kwietnia myślą środowiska nacjonalistyczne. W tej grupie bez zmian, wszystko zawsze na jedno kopytu- czyli prowokacja, spisek, inwigilacja, tuszowanie afer. Gdy powiedziano, że Brunon ma poglądy nacjonalistyczne, antysemickie i ksenofobiczne, wtedy uderzono w stół, nacjonaliści się odezwali jak przysłowiowe nożyce. Zaczęli tłumaczyć, że to nie tak, że to nie możliwe bo porządny nacjonalista to nie żaden wariat, który działa w pojedynkę na szkodę Polski. Nacjonalizm, ksenofobia i antysemityzm a przede wszystkim agresja są im obce? To ciekawe. Sztab PiS ma jeszcze ciekawszy koncept- mianowicie, że Brunon to anarchista a nie żaden porządny, skrajnie prawicowy obywatel. Taki obywatel nie podniósł by ręki na PiS, który zasiada pod lożą prezydencką, taki obywatel wykończył by przecież samo PO, Ruch Palikota i SLD- czyli prawdziwych wrogów narodu wg skrajnej prawicy. Swoich się przecież nie zabija prawda? Wszyscy z prawej strony nagle się tłumaczą jakby byli czemuś winni. Mają prawo a nawet obowiązek tłumaczyć się z Brunona, który był zaślepiony ich propagandą- co widać w jego przykładowych komentarzach cytowanych powyżej. Ten człowiek był ekstremą ze środowiska radiomaryjnego czyli typowym antysemitą i warchołem o poglądach skrajnie prawicowych. Ten człowiek wszędzie widział spiski, inwigilację, kontrolę, powrót komunistycznego reżimu i miał paskudny nawyk wciskania shift+ "P" i shift + "O". W jaką grupę wpisują go zapatrywania? No raczej nie w anarchistów czy lewicowców. Jeśli skrajna prawica chce wmawiać ludziom, że wpychanie Brunona bombera do ich szeregów to kłamstwo i manipulacja, to ja im przypominam, że swój marsz 11 listopada organizowali pod hasłem "odzyskajmy Polskę", że na tym marszu wołali "zawisną" gdy ich faszystowski lider zapowiedział, że powstanie ruch którego boją się "lewaki i pedały". Na tym marszu niesione były transparenty z napisami "obalimy kurwa ten system" oraz "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". To są hasła pokojowe? To nie jest nawoływanie do przemocy? Czy te hasełka i wycia nie zawierają agresji? Na zdjęciach z marszu- tych dodanych przez organizatorów i uczestników marszu widać tylko pogodnych ludzi, rodziny z dziećmi, osoby starsze, "normalną" młodzież a zadymiarzy brak, nawet łyse łby stoją gdzieś po bokach ukryte w tłumie (bo pochód podzielono na grupy i fotografowano tylko środek?). Rzucający petardami i kostką brukową bandziory to rzecz jasna tylko i wyłącznie przebrana policja i podszywająca się antifa. Kto łyka te bzdury?Czy ktoś kiedyś widział np marsz równości w Krakowie? Gwarantuję, że ta grupa bandytów rzucająca petardami, oraz krzycząca "pedały do gazu" to nie są policjanci ani antifa.
Brunon K. to nieudacznik, ale nie podstawiona płotka, to zapalony fanatyk, taki gorący metal, którego nikt nie wykuł w porę. Ile takich Brunonów, którzy nie są amatorami a specami, kryję się na skrajniej prawej? Jaka jest droga od rzucenia petardą do rzucenia granatem? Ile upłynie czasu nim kostka brukowa zamieni się w broń palną?

Umieszczony powyżej screen z bloga pewnego PiSowca- Artura Nicponia jasno pokazuje, jak bardzo pokojowi są skrajni prawicowcy, jak bardzo im zależy na spokojnym i zrównoważonym działaniu dla dobra Polski. Jeśli jakiś człowiek, który miesza się do polityki i chce tworzyć przyszłość tego kraju, jest dumny że szedł razem z zadymiarzami chętnymi dać po mordzie, to znaczy że przyszłość tego kraju rysuje się w mrocznych barwach. Taki Nicpoń tylko pisał, jak to by chętnie okładał wroga, taki Brunon posunął się dalej, obaj panowie mieli poglądy zapewne identyczne. Mnie nic nie dziwi, nie dziwi mnie, że dla nich zabijanie, bicie, niszczenie to działanie dla dobra narodu, bo jak widać po powyższej wypowiedzi Terlikowskiego- człowieka z tej samej skrajnej prawicy co inni- ludzkie życie jest mniej ważne niż zygota a "mord" na zygotach wymaga krwawej zemsty. Jeśli tak dalej pójdzie i ta banda się nam rozhula na dobre, usłyszymy w końcu o udanym zamachu, o seryjnym mordercy gejów i lesbijek (niedawno wykradziono dane z portali LGBT) o lokalnych patrolach policji narodowej, czyszczącej teren z "lewactwa i żydostwa". Póki co, wielu nieświadomych ludzi dobrze się bawi, mówiąc o nowym bohaterze narodowym Polaków, o zbawcy narodu i wybuchowym chemiku, nie mając pojęcia co by było, gdyby faktycznie mu się udało. Wiele z tych osób, za władzy takich pomyleńców jak np Zawisza uciekałoby z kraju zamiast pisać kretynizmy o spiskach ABW i szkalowaniu prawdziwych patriotów. Prawdziwi patrioci nigdy nawet nie stali obok nacjonalizmu. Niestety, prawdziwe lemingi, czyli ta gawiedź przychylna co raz bardziej propagandzie narodowców, nie ma zamiaru dociekać prawdy bo teorie spiskowe o Tusku, PO i żydach stały się tak modne, jak kiedyś teorie o Kaczyńskim czy nabijanie się z zamachu smoleńskiego. Ponoć lemingi podążają za nową modą, teraz nastaje moda na faszyzowanie.

środa, 19 września 2012

O Paweł...

Ostatnio głośno o Kukizie. Ja typa nie trawię a jego twarz wywołuje u mnie nieprzyjemne skurcze jelit. Jednak inicjatywę z jednomandatowymi okręgami poniekąd popieram (chociaż polemizować bym mogła), ale nie o tym chciałam napisać, czy ma gościu czasami rację czy nie. Chodzi mi o jego zdolności aktorskie, które w ostatnim czasie rozkwitają. Kukiz przychodzi do Wojewódzkiego i papla, papla tak że nawet Wojewódzki nie może dojść do słowa. Prawi morały, kazania, strzela hasłami które zbierają brawa publiczności w studiu. Myślę sobie- mamy kolejnego cwaniaka prawaka, ostatnio jest moda na polityczną karierę dla byle kogo. Paweł Kukiz zarzeka się ponoć, że on politykę będzie komentował, ale politykiem nie będzie... ależ już nim jest. Ostatnio na NE pisano, jakie miałby szanse w wyborach prezydenckich, ponoć duże ale to w końcu NE pisał, więc tyle w tym prawdy ile w komunistycznym manifeście. Kiepski piosenkarz lansuje się teraz na guru niezadowolonych mas. Udaje równego chłopa, który stoi murem za każdym obywatelem, pokrzywdzonym przez władzę. Równo ścina łby wszystkim politykom, takim czy owakim, pokazuje się jako przyjazny ludowi luzak a jak wiadomo lud ciemny to wszystko kupi. Kupuje zatem lud równiache Pawła i nie wie, że ten równiacha właśnie wkracza na drogę politycznej kariery, już sobie ścieżkę toruje a na końcu tej ścieżki jest Wiejska zapewne. Ja już nie wierzę żadnemu kontestatorowi polityki, który zbyt często swą twarzą sygnuje jakieś ideologie konkretnych partii, który w politykę zaczyna się za ostro bawić, który wciska się w media żeby dodać swoje 3 grosze. On nie jest oryginalny, on jest taki sam jak wielu polityków ze skrajnej prawej, potrafi tylko lepiej niż oni operować słowem. Te same ciemne idee i ta sama pokraczna wizja państwa skrajnie prawicowego terroru, zakazów i nakazów. Panie Kukiz, to pan tak śpiewał w piosence Virus sLD.

Jak ja was kurwy nienawidzę
I jak ja wami kurwy gardzę
Jak ja się za was kurwy wstydzę
Gdy za granicę czasem zajrzę

To samo ja śpiewam o ludziach z takimi poglądami jak pan, jak ja was się kurwa wstydzę, gdy za granicę czasem zajrzę.

Nadejdzie kiedyś taki czas
Za wszystko kurwy zapłacicie
W helikoptery wsadzą was
I nigdy już tu nie wrócicie

Oj tak, przyjdzie kiedyś na was czas, tu się pan Kukiz w ocenie nie pomylił, tylko obawiam się, że śpiewa też o samym sobie. Ktoś kto w swoich piosenkach stale nienawidzi i stale snuje plan wielkiej zemsty i przewrotu, równym gościem być nie może, raczej kolejnym nawiedzonym monstrum, któremu przyświeca cel bycia kolejnym politycznym guru z koszmarnymi wizjami przyszłości Polski. 

sobota, 21 lipca 2012

Pro homo PiS?

Kto by pomyślał, że jakiś PiSowiec przyzna- w konfrontacji z Ziobrystami- że PiS jest pro homo, bo PiS przecież nie patrzy na orientację tylko duszę... ilu ciemnych tę bajkę kupi? Czy PiS - by odbić się od dna- szuka poparcia wśród osób homoseksualnych? Na tapecie znalazła się posłanka Grodzka, której to zdjęcie znalazło się na stronie facebookowej, młodzieżówki PiS. SP zaatakowało twierdząc, że to oznaka iż w PiSie są najwyraźniej ludzie z pewnymi ciągotami (możliwe, wystarczy popatrzeć na prezesa). PiS ma nową taktykę, od dziś jest super, cool i pro homo. Szkoda, że Suski czy Pięta nie dostosowali się do tego nowego trendu... a przecież w PiSie warunkiem zajmowania stołka jest partyjna jednomyślność. Cudowne przemiany są tylko w kiepskich filmach, nie w polityce i nie w partiach tak skrajnych jak PiS. Andrzej Jaworski straszył w ubiegłym roku złymi gejami, którzy spowodują epidemię "gejozy" czy "homozy" i po wejściu w życie ustawy o związkach partnerskich, wszyscy będziemy lesbijkami i gejami i... o zgrozo! Dzieci będą adoptowane przez tych strasznych gejów. Cały PiS jeszcze tydzień temu był przeciwny ustawie o związkach partnerskich... czyli teraz jest za? Rozumiem w takim razie, że zagłosują jednomyślnie na tak, a jak taki Pięta się wyłamie to wyleci z szeregu, bo nie pojmuje że człowieka się ocenia po tym jaki jest a nie kim jest i kogo kocha. Czego ta przewrotna partyjka nie zrobi, by zyskać choćby 0,5% poparcia, ale i tak zrobili progres bo pojęli, że sianie zamętu i budowanie atmosfery grozy nie zawsze pomaga, czasami trzeba założyć maskę łagodnego jagniątka.

środa, 4 lipca 2012

Wiecznie blokują.

Jak człowiek założy bloga, to poznaje świat dziwnych ludzi, nieprawdopodobnych przypadków, czasami nawet napotka w internecie jakiegoś prawdziwego świra. Dowiedziałam się, że istnieją feministki pro life... jak to możliwe? No jak widać możliwe, wystarczy ukraść słowo "feministka" które się kojarzy z kobietą walczącą o lepsze życie innych kobiet, później zastąpić nim słowo fanatyczka religijna. To jest jak lep na muchy, momentalnie przylgną doń jakieś nieświadome zagrożenia młódki i będą się rozczytywać. Kościół Katolicki ma swoje feministki, od dość dawna stara się nimi reklamować wśród współczesnych kobiet zachodu. Czy to dobre? Dla mnie to jak rodzaj sekty, a sekty z reguły są niebezpieczne. Wolność wyboru, prawo do rozporządzania swoim życiem i ciałem to dla wielu z nas oczywista oczywistość. Kościół Katolicki zawsze był innego zdania, zwłaszcza w kwestii ciała kobiet. Gdy pojawiły się feministki, wystarczyło się pod nie podpiąć, stworzyć grupę szybkiego reagowania o tej samej nazwie i rodzaj alternatywy, który ukrywa te same, zaprzałe, najeżone religijnymi bzdurami androny, którymi częstują nas księża z ambon.


Jakiś czas temu pisałam o naukowych bredniach, zmierzałam we wpisie do pokazania, że wiedza w danym kierunku, zapoznanie się z odpowiednią terminologią i procesami np jakie zachodzą w ludzkim ciele, wystarczy by naprodukować wodolejstwa dla ciemnych mas. To wszystko na życzenie grupy interesów (np korp. farmaceutycznej lub Kościoła Katolickiego właśnie). Jeśli fanatyk religijny, który - dziwnym trafem- edukował się w kierunku biotechnologii, na pierwszym miejscu stawia swoją religię a na drugim prawdę, to prawdą będzie manipulować na tyle sprytnie, by osiągnąć cel jaki mu nadaje zaciekła wiara. Naukowiec też człowiek, ma swoje słabości, musi coś jeść, można go kupić jak nie poglądami to po prostu kasą. Kiedyś Kościół Katolicki za dobrą metodę walki z potomkami niepokornych "kontaktujących się z siłami nieczystymi" uznawał wrzucanie dzieci do wrzątku...zaraz po spaleniu rodziców na stosie, czy to względy naukowe, etyczne, moralne za tym przemawiały? Czy nienawiść? Za zło w czystej postaci Kościół Katolicki uznaje antykoncepcje, przyczyniając się dzięki temu do epidemii wirusa HIV w Afryce i pogłębiania nędzy krajach III świata. Pastylki antykoncepcyjne nie dość, że dają przyjemność z seksu bez obaw, to jeszcze przecież szkodzą, ojej! A ja myślałam, że nic bardziej nie zaszkodzi niż niechciana ciąża czy powikłania w czasie ciąży. Aspiryna, APAP, Panadol, krople na kaszel a nawet krople do nosa, mogą zaszkodzić i to mocno. Nie ma cudownych środków bez skutków ubocznych, coś za coś. Niestety nie każdy to rozumie, partacze z kręgów pro life doszukują się celowego działania w produkcji hormonalnej antykoncepcji oraz zabiegach takich jak in vitro, szukają tam spisków mających na celu wyludnienie ziemi- co nam raczej nie grozi, raczej przeludnienie. Osoby z kręgów pro life pieklą się, ale gdy trzeba zająć się dziećmi z ubogich rodzin, dziećmi niechcianymi, niekochanymi to... znikają jak kamfora. Pro life znaczy pro życie? Chyba nie. Kobieta zdrowa to ponoć taka, co nie stosuje żadnej antykoncepcji. Wystarczy nagłaśniać wszelkie mity związane ze szkodliwością antykoncepcji hormonalnej, straszyć, siać panikę i voila! Będzie tłum wystraszonych, które przestaną stosować nowoczesne metody a przerzucą się na tzw watykańską ruletkę albo "zdąży czy nie zdąży" czyli coitus interruptus. Byle nie urodzić mutanta, nie dostać ślepoty albo nie zostać bezpłodną, bo z takimi groźbami spotykają się kobiety. Szkoda że fanatyczni bojownicy nie piszą, że to dotyczyć może zaledwie 6% kobiet które stosują antykoncepcję H chociaż nie powinny, straszyć należy wszystkie bo wtedy być może będzie więcej wpadek czyli więcej owieczek. Współczuję z całego serca, 20-letniej dziewczynie, która miała przed sobą karierę, mogła poukładać życie, zacząć zarabiać i dopiero wtedy być matką, ale niestety dzięki rozdartym ryjom fanatyków została nią za wcześnie. Jeszce z ojcem dziecka w tym samym wieku i z takimi samymi perspektywami- albo ich brakiem, lub nawet bez partnera przy boku, (który się przestraszył i zwiał-jakieś 40% przypadków). Jednak widzę w tym pewien sens- lud ciemny, lud prosty, lud łatwy do opanowania. Im mniej wyedukowanych i świadomych tym lepiej. Kościół wiecznie będzie kontrował wszystko, co daje ludziom więcej swobody, wolności, możliwość wyboru i rządzenia własnym losem. Kościół to NAJWIĘKSZY wróg lepszego jutra.

Od kiedy rozgorzała dyskusja na temat in vitro, trafiam na mnogość artykułów, które wielu biotechnologów skwituje krótko "gniot naćpanego studenta biologii". Jednym z takich artykułów jest TEN. Czy chodzi tutaj o strasznie ludzi czymś nieprawdopodobnym? Jak w średniowieczu straszono demonami, wampirami, strzygami, wilkołakami tak dziś się straszy genetyką, która natworzy jakichś potworów, ludzi o małpich pyskach i kopytach zamiast stóp. Jedyni, którzy mają coś z małp, to twórcy takich artykułów- mają małpie mózgi. Przy okazji mają coś ze sroki, wezmą wszystko co się świeci... zwłaszcza wtedy go oferuje to jakieś lobby zorientowane na walkę z in vitro? Skąd w naszym kraju to parcie na walkę z in vitro? Atak nadchodzi nie tylko ze strony popapranych polityków i przykościelnych środowisk pro life, nadchodzi również ze strony dziennikarzyn i marnych piskamów oraz naukowców od siedmiu boleści, których łatwo kupić oraz mamić głupotami modnymi w wiekach średnich. Zwróćcie uwagę na jakich portalach najczęściej porusza się temat in vitro oraz kto najgłośniej krzyczy (z pianą na ustach) przeciwko, uważając się za "eksperta".

Kilka ciekawych artykułów oraz opinii z sieci.
Argumenty Kościoła przeciwko In Vitro- czyli stara śpiewka.
Interesująca wypowiedź na forum
Grzechów śmiertelnych nie określa Bóg, oto dowód
Może nie na temat In Vitro, ale również ciekawe i poniekąd ma związek z tematem
Trochę o in vitro, trochę o prawie, trochę o refundowaniu
filozoficzne nudy dla ambitnych, istotne podsumowanie
In Vitro mniej inwazyjne niż...
In Vitro może znaczyć więcej dzieci za jednym zamachem, czyż to nie korzyść w oczach KK?
Dla kogo jest naprotechnologia(a dala kogo nie)
Kilka przykładów dla kogo jest In Vitro (nie czytać bez zapoznania się z artykułem z linku wyżej)
Na koniec

W ramach ćwiczenia rechotu:
kolejny "ekspert", tym razem od budowania statków, oraz "patryjota"- zabiera się za in vitro.."logika" powala

poniedziałek, 25 czerwca 2012

(Nie)cne media.

Pisałam już o Wojewódzkim i Figurskim, o ich wybryku z ukraińskimi gosposiami w roli głównej. Chłopaki przegięły, zgodzę się z tym, mogli wybrać inny sposób piętnowania stereotypów- bez wątpienia, powinni szczerze przeprosić - jak najbardziej, ale do cholery! Dlaczego ich program zdjęto z anteny Eska Rock? Jak się okazuje, Rada Etyki Mediów przy pomocy KRRiT już kilka razy upominała radiostację, że program dwóch satyryków jest co najmniej niesmaczny i należy przywołać ich do porządku. Stało się, miarka się przebrała i Porannego WF już nie ma, KRRiT zażądało zapewne zdjęcia programu, bo wcześniej jak mniemam- dać znała o sobie owa Rada Etyki. Może i prawidłowo, ale dlaczego nikt się nie upomina o uciszenie na stałe takiego Radia Maryja? Figurskiego i Wojewódzkiego uznano za ksenofobów, rasistów, chamów a nawet agresywnych agitatorów, dlatego już nie usłyszymy ich na Esce. Co w takim razie z ksenofobią katonarodowców? Co z ich rasizmem, homofobią i fanatyczną furią? Przecież oni non stop-  od bladego świtu do ciemnej nocy- rozpalają agresję, przy życiu podtrzymują stereotypy, wkładają do głów setki teorii spiskowych, dzielą sąsiadów, niweczą wszelkie wysiłki na rzecz lepszego jutra, pomawiają, wyzywają, ośmieszają i śmieją się z tego w najlepsze- bezkarni. Robią to nie tylko w radiu, robią to też w telewizji. Polska etyka śpi wtedy? Czy jest po prostu w służbie ociemniałych fanatyków i polskiego kleru? Wydaje mi się bardziej prawdopodobna druga opcja. Święte krowy muczą o etyce a przecież zapiekłych katolików etyka nie dotyka.

sobota, 23 czerwca 2012

PiStota propagandy.

Partia karła chce pozyskać wyborców, którzy kiedyś głosowali na PO a obecnie są zawiedzeni rządami Tuska. Twierdzą jednak, że będzie to niezwykle trudne a winne tym trudnościom są media. Media przychylne PO filtrują wiadomości tak, by stawiać PiS w jak najgorszym świetle- tak twierdzi PiS, ja twierdzę, że w takim razie media w naszym kraju podają samą prawdę.

"- Niektórych metod używaliśmy i będziemy używać: będziemy przekonywać ludzi w terenie, inwestować w wolne media, dbać o rozwój obiegu informacji w internecie. Pracujemy i będziemy nad tym pracować przez wakacje: jak zwrócić uwagę opinii publicznej i ominąć filtrowanie informacji przez media - zapowiedział Hofman w rozmowie z PAP. "

Wolne media? Czyli jakie? tv niezależna (od rozumu) rydzykowa Gazeta Polska? Portale nacjonalistyczne? Nowy (a stary) Ekran, z niejasnymi źródłami finansowania? Czyli standardowo, PiS inwestować będzie w propagandę w sieci, kolejne teorie spiskowe, dalsze budowanie atmosfery zagrożenia z zewnątrz i stałe powtarzanie tych samych kłamstw- bo stale powtarzane kłamstwo w końcu staje się prawdą, czyż nie? Pojawi się drobna zmiana-nowy rodzaj walki o media publiczne, polegający na lekkiej "zmianie" wizerunku. Ktoś w PiSie dobrze przestudiował modele hitlerowskiego prania mózgów. PiS ma wyborców tak mocno odmóżdżonych, że nawet lekko zmieniając swój wizerunek tzn maskując wady prowizoryczną zmianą, nie musi się bać o ich utratę- to ludzie zgubieni, poza PiSem nic dla nich nie istnieje.

"Zdaniem Kochana PiS uda się dotrzeć z "eksperckim" przekazem do wyborców, tylko wtedy, gdy media podejmą debatę na temat stanu gospodarki. - Sukces operacji PiS zależy od mediów i od tego, czy zajmą się realnymi problemami, a nie zabawianiem widzów. Ludzie w końcu znużą się tym, że czytają i oglądają rzeczy, które kompletnie nie przystają do rzeczywistości, w której żyją. Mam nadzieję, że media w pewnym momencie pójdą za zainteresowaniem zwykłych ludzi, których dotykają skutki kryzysu - podkreślił. "

Gdyby tylko media zechciały zrezygnować ze wszystkich filmów, ze wszystkich programów rozrywkowych i seriali. Gdyby zrezygnowały z Tomasza "żyda" Lisa, wyłączyły TVN, usunęły lewicowych i liberalnych publicystów- i zechciały puszczać na okrągło przemówienia Jarosława, debaty, skrajnie prawicową publicystykę z Janko muzykantem na czele, wrzaski, krzyki i biadolenie że Polska ginie i jest rozsprzedawana...ehh marzenie. Wtedy ogłupieni do reszty ludzie, jak w tych filmach o zombie, ruszyli by masami ale nie po świeże mózgi (bo ich własne zgniły) a do urn, zrobić jedną z najgłupszych rzeczy jakie można zrobić- zagłosować na PiS.

środa, 20 czerwca 2012

Tak się robi afery?

Wiecie co? Nie interesuje mnie za bardzo śmierć Petelickiego, ale w momencie w którym PiS (oraz pozostała popaprana prawica) znowu próbuje coś ugrać, zaczynam się zwyczajnie wkurwiać i wkraczam w temat.

Czytam, że człowiek tak niewygodny dla PO oraz innych, musiał zostać usunięty. Jak? Dlaczego niewygodny? Nie rozumiem? Co sprawiło, że był niewygodny? To rozumie chyba tylko PiS. Kiedy ucichły smoleńskie działa, czas na nową batalię. Blida podobno też sama się zabiła- kto wierzy? Czy nie jest tu dla kogoś banałem wydać kolejny wyrok? Gdybym miała świadomość, że starych naleśników nie da się dłużej odgrzewać (katastrofa Smoleńska) dałabym pospólstwu nową pożywkę. Może ludzie uwierzą, że teraz elity, niczym gangsterzy sprzątają niewygodnych ludzi. Że kraj kryminałem stoi i to wszystko przez rząd. Rządowa mafia króluje, tylko prawi i sprawiedliwi mogą temu zaradzić. Blidzie zaradzili, dość skutecznie, leży pod ziemią i się rozkłada. Sawickiej dali radę, napuścili żigolaka by nakłonił do przestępstwa, podobnie było z wieloma innymi postaciami polskiej polityki, bo chcieli wygrać na aferach, które sami wywołali. Teraz chcą coś ugrać na śmierci generała. Niewyjaśnione śmierci, raz za razem, ludzie niby niewygodni a w sumie robiący tyle ile gza słoniowi- więc jak to jest? Może PiS źle obstawia kogo usunąć, żeby zrobić aferę i innym do ręki włożyć pistolet? Ale ja tylko pytam, nie insynuuje. To po prostu śmierdzi, znowu ktoś ginie a dobrze wiem, że, to ta partia ma w tym wprawę- w dziwnych aferach (przypominam Blidę raz jeszcze oraz Agenta Tomka i całe to zasrane CBA) to cuchnie na kilometr. Niech katoprawackich gnębidup nie kusi, by mi robić burdel w komentarzach, bo zaraz i ja się pokuszę, ale o stworzenie nowej teorii spiskowej dziejów z alternatywną wersją smoleńskiej katastrofy. Skoro można produkować teorie spiskowe jedna za drugą i niebezpieczne opary absurdu, to i ja to robię... no chyba mi wolno, prawda?

czwartek, 17 maja 2012

Agent bezprawia i niesprawiedliwości.

Jak to jest, że metody, których by się Gestapo nie powstydziło, są w Polsce uznawane za legalne, zgodne z prawem i moralne? Moralność w Polsce stoi do góry nogami od dawna, ale prawo ponoć nie... ponoć. W teorii Polska jest demokratycznym państwem prawa, w praktyce wiadomo, że bywa bardzo różnie. Tutaj byle burak może zostać agentem służb państwowych, służb o wątpliwej jednak reputacji i przeznaczeniu. Tym byle burakiem jest Tomasz Kaczmarek, obecnie poseł PiS. Za swoje niebywałe zasługi na rzecz PiS (bo przecież nie dla kraju) dostał stołek, pensję i plecy. Ten człowiek przez kilka lat świetnie się bawił na koszt podatnika. PiS pozwalał brać kasę podatników na drogie samochody, ubrania, dziwki, wczasy w drogich hotelach, drogie prezenty i lewe interesy- kilka milionów złotych przeznaczone na namawianie do popełnienia przestępstwa, by później móc „złodzieja” złapać za rękę. Tym złodziejem oczywiście była opozycja wszelkiej maści, ludzie z PO i SLD- Tomuś zabrał się nawet za Kwaśniewskich. Agent Tomek omijał PiSówny, nie dlatego, że brzydkie, głupie i zacofane, tylko dlatego że nietykalne, bo jego działanie było polityczną grą. Kto wie, gdyby za czasów jego działalności istniał Ruch Palikota, to pewnie Kamiński wysłał by go do podrywania Biedronia, bo PiS skrupułów nie ma żadnych, byle wytępić to czego nienawidzi. PiS żąda teraz przeprosin, uważa że Sawicka była kluczem do sukcesu PO (taa, jasne). Czy to nie PiS stworzył CBA by wyeliminować konkurencję? Czy to nie PiS stworzył agenta Tomka, któremu do kieszeni wkładał nasze pieniądze? Czy to nie PiS instruował kogo ma rozkochiwać i do czego namawiać? Czy to nie PiS wyłożył karty na stół tuż przed wyborami, licząc że wygra? Więc kto powinien przepraszać za zrobienie takie burdelu z jedną męską dziwką w roli głównej? Na pewno nie PO. Przeprosin za Blidę pewnie się nie doczekamy.

Dla przypomnienia:
„Szczegóły akcji ujawniła "Gazeta". Agent CBA "Tomasz Małecki" (nazwisko operacyjne) 29 lipca kupił aktem notarialnym dom w Kazimierzu Dolnym. Spodziewał się, że część pieniędzy, które zapłacił w gotówce (1,5 mln zł), zostanie przekazana Kwaśniewskiej. Tak się nie stało i CBA musiało zakończyć akcję i odebrać pieniądze pośrednikowi, któremu agent przekazał gotówkę. "Małecki" nie zapłacił też ceny podanej w akcie notarialnym.
Wczoraj w TVN Jolanta Kwaśniewska określiła tę sprawę jako "brudną prowokację za publiczne pieniądze" (…) Opisywany przez "Gazetę" agent "Tomek" oprócz sprawy "willi Kwaśniewskiej" rozpracowywał telewizyjną gwiazdę i prawniczkę Weronikę Marczuk-Pazurę. W środę okazało się, że ten sam mężczyzna - tyle że pod nazwiskiem "Piotrowski" - w 2007 r. prowadził akcję, w wyniku której zatrzymano za korupcję posłankę PO Beatę Sawicką. Agent przedstawiający się jako biznesmen do dyspozycji miał duże ilości gotówki, którą imponował rozpracowywanym osobom. Działał w środowisku telewizji, polityki i biznesu. „

Agent szastał pieniędzmi publicznymi by manipulacja ludźmi sprawniej szła. Zdobywał ich zaufanie a później wplątywał w brudne interesy, które wcześniej odgórnie szczegółowo zaplanowano. Nie chodziło o realne podejrzenia, że któraś z tych osób działa nielegalnie, chodziło o posprzątanie opozycji, wsadzenie za kratki osób wcześniej otumanionych przez agenta a wyznaczonych przez PiS. To jest po prostu PODŁE i NIEETYCZNE. PiS znany jest ze swojej świętojebliwości, ze swojego wstawiania się za uciśnionymi i biednymi- oczywiście tylko na pokaz. PiS obstaje za państwem uczciwym, sprawiedliwym i przede wszystkim moralnym a ich agent, za publiczną kasę, rozkochuje kobiety, kupuje im drogie prezenty, zabiera do ekskluzywnych miejsc by pobzykać a później namówić do popełnienia przestępstwa. Moralność, sprawiedliwość, uczciwość to coś, czego PiS nie zna, nie rozumie i nie szanuje, niestety stale używa bełkocząc coś na mównicy sejmowej i plując się do dziennikarskich mikrofonów. Po raz kolejny na jaw wychodzi jakimi hipokrytami są PiSuary, mimo to poparcie im rośnie. Skoro poparcie im rośnie, to oznacza że naród mocno głupieje, bo już automatycznie popiera PiS, byle pozbyć się Tuska. Ludzi z tego wszystkiego dopadła intelektualna niemoc i polityczna dezorientacja. Nie wiedzą gdzie się kierować, w kim szukać oparcia i komu ufać. Rządy średnio rozgarniętej PO w połączeniu z nieustającą propagandą PiSu, sprawiły że naród zaczyna widzieć w Kaczyńskim szansę na ratunek. Polacy mają krótką pamięć, nie pamiętają tego co było za rządów PiS-LPR-Samoobrona, znowu lecą jak przerażone owce (i barany) prosto w zasadzkę. Nie pomoże nic, żadne ciągłe podawanie do informacji faktów, bo PiS ma najlepszą w tym kraju komórkę propagandową i dezinformacyjną, która zagłuszy każdy głos rozsądku. Mamy kryzys, jak patrzę na poczynania PiSuarów i pozostałej katonarodowej bandy, mam wrażenie, że niebawem usłyszę od strony Kaczki hasło „armaty zamiast masła”. Jeśli poparcie dla PiSu dalej będzie rosło i wygra on przyszłe wybory, to słowa Bismarcka „Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą. „ będzie można uznać, za święte słowa.

P.S.
Tak mi się przypomniał art 18 kodeksu karnego:
§ 1.Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2.Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3.Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.
Ale CBA, PiS i Tomek stoją ponad prawem. 


niedziela, 13 maja 2012

Hofman mówi...

Miałam kiedyś chlebak w domu, jakiejś lipnej marki „Hoffman”. Kiepski to był chlebak. Jak był zamknięty, pieczywo w nim robiło się mokre i zaczynało pleśnieć. Nie tylko dlatego Hofman źle mi się kojarzy, kojarzy mi się też z PiSem a więc zakłamaniem, chamstwem i krętactwem.

„Palikot przekroczył granicę, za którą już nie ma polityki, tylko trzeba tego faceta powiesić na najbliższej gałęzi. Wszyscy musimy do tego doprowadzić. Po czymś takim trzeba mu wybrać gałąź.”

Powiedział kiedyś pan Hofman o Palikocie. To dopiero tekst niskich lotów, który katoprawicowym smrodkiem zalatuje na kilometr („a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”- znacie ten slogan łysych NOPowców?). Kilka dni temu elokwentny Adaś „podkreślił, że poseł Balt, który nazwał Palikota "bezideowym chamem", zachował się honorowo, choć - jak zauważył - "uniósł się w emocjach"- podaje wp.pl. Czy ktoś, kto nawołuje do wieszania jakiegoś polityka przypadkiem nie jest chamem, którego za bardzo poniosły emocje? Tak, jak najbardziej nim jest. Na wieszaniu na gałęzi się nie skończyło, Adam powiedział więcej o Januszu Palikocie

„Zachowuje się jak dresiarz, który w bramie dźga brudnym nożem. Jakbym go spotkał na korytarzu sejmowym, to dostałby po gębie”

O ile mi wiadomo, Palikot po gębie nie dostał, bo Hofman jak mówi że coś zrobi, to mówi.

„Z PSL to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swoich miasteczek, wsi, trafili do Warszawy – zdziczeli, zbaranieli. Tańczą, śpiewają, głosują za ustawami np.(...) za związkami partnerskimi (...) Chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło.„

Rzekł tak kiedyś Adaś o PSL. Chłopy zgłupiały bo głosowały za związkami partnerskimi, przecież chłop musi być ciemnym gburem i homofobem, jak przystoi na ciemny lud PiSu. Adasiowi chłopstwo przeszkadza, bo to ubogi szlachcic z Kalisza, który zwyczajnie zgłupiał w pewnym momencie i jak na ciemnotę małomiasteczkową przystało, podążył ścieżką katonarodową zadzierając nosa i brudząc wyżej, niż jego anus sięga. Adaś oburzył się, kiedy Niesiołowski przepędził dziennikarkę na usługach PiS. Hofman chce, by Niesiołowski poniósł karę za odepchnięcie kamery, a za „spieprzaj dziadu” to gdzie jest kara? Za małpę w czerwonym? Za nasyłanie motłochu na dziennikarza od Tomasza Lisa? Dlaczego PiS nie upomniał swoich wyborców by nie robili burdelu na oczach milionów widzów? Zamiast tego partia cały czas podburza i wciska kity, bo w końcu ciemny lud wszystko kupi i złapie za widły. Hofman, jak on może być w PiS z takim nazwiskiem? Nikt mu nie mówi, że jest ukrytą opcją niemiecką? No i ten wygląd.
Hofman razem z Błaszczakiem świetnie się uzupełniają, jeden nadaje to na Palikota, to na posłów PO, drugi szczeka na Tuska, wszystko to pewnie na rozkaz wielkiego wodza. Obaj są dobrze szkoleni, jak kiedyś Kurski, który robił za amstafa swojego pana- Jarosława Kaczyńskiego. Szkoda tylko, że Jarek wyszkoliwszy swoje burki, nie potrafi ich później trzymać w ryzach i uciekają mu do innych partii.

Podsumowanie osoby Adama Hofmana można znaleźć na wikicytatach. 
" Hofmana jednak trudno szanować za jego język. To jest typowy aparatczyk PRL-u. Gdyby był dzisiaj PRL, Adam odnalazłby się ze swoim językiem, stylem bycia i traktowaniem wyzwań w polityce."
- Elżbieta Jakubiak



piątek, 27 kwietnia 2012

Siedem kroków katoprawicy.

Jeszcze kilka tygodni i nastanie 8 czerwca 2012. Ten dzień to będzie kolejna część horrorku pod tytułem „atak katoprawicowych zombie”. Oszołomstwo od Rydzyka oraz hordy na usługach PiS- związkowcy, przy możliwym wsparciu nacjonalistów i kiboli, zablokują Warszawę. Zrobią to, by pokazać światu jak mocno przerdzewiałe mają mózgi i z jakimi popaprańcami Polska zmaga się prawie co dzień. Gratuluję im „czwanego” pomysłu, jak nic zaszkodzą tylko sobie, bo wydaje mi się, że zdrowa część społeczeństwa, nie zainfekowana katonarodowym wirusem, powie basta. Dość mamy Tuska, ale męczą nas też manifestacje ideologiczne a wszelkie marsze, które w taki dzień można uznać za przejaw terroryzmu, to będzie gwoździk do trumny dla niektórych polityków i ich wielbicieli. Krzyżakom i neofaszystom należy dać trochę swobody, jeśli poczują, że urwali się z łańcucha, to sami z rozpędu przywalą głową w mur, zapędzą się, zapomną i zamiast poparcia zyskają niechęć. Tak z pełnym zamachem zaczynają wdrażać swoje pomysły, z hasłem na ustach „katole wszystkich krajów łączcie się” ruszają do natarcia.
Lato 2010, tłum fanatyków okupuje przestrzeń przed pałacem prezydenckim by bronić krzyża, którego nie pozwolą przenieść do... kościoła. Krzyż z symbolu religijnego zamienia się w symbol wojny domowej i agresywnej ekstremy, przepychanki, szarpaniny, potok obelg i dziesiątki dziwacznych teorii spiskowych- Polska się wstydzi a Świat się śmieje – pierwszy krok ku przepaści. Katol w szeregach PO wymyśla klauzulę sumienia, w czasie gdy kryzys puka do drzwi i ludzi nie stać na wpadki i niechciane dzieci- drugi krok ku przepaści. Katastrofa... a nie przeprasza, zamach Smoleński (tak przecież brzmi lepiej) to temat, którego ludzie się obawiają po otwarciu lodówki, bo nie wiedzą czy nie ma tam Kaczyńskiego i Macierewicza razem z watahą oszołomów, którzy na okrągło powtarzają, że to był zamach i zdrada ze strony rządu a Rosji należy się za to wojna- trzeci krok ku przepaści. Marsz niepodległości, który zamienia się w regularną bitwę na ulicach Warszawy, niszczone są samochody, chodniki, przystanki. Katofaszyści próbują zwalić całą winę na kolorową niepodległą, która raczej była zbyt tchórzliwa do podejmowania akcji oraz anarchistów, których było dużo mniej niż nacjonalistycznych bojówek i kiboli. Oglądamy w telewizji jak w święto niepodległości, banda baranów zwąca siebie „prawdziwymi patriotami' niszczy polskie miasto, w imię czego? W imię ideologii, która w święto wszystkich polaków, ten sam naród dzieli się na „prawdziwych polaków” i antypolaków, – czwarty krok ku przepaści. Manifestacje w obronie Tv Trwam i... „wolności” mediów, nawet średnio inteligentni Polak i Polka zauważą, że pierwszym kto chciałby zdeptać wolność słowa jest PiS ze swoją armią ciemnogrodzian i Rydzykiem na czele, wszelkie marsze tego typu już męczą, nawet nie bawią a irytują- piąty krok ku przepaści. Kaczyński obłudnie godzący się ze Zbyszkiem, który zgnieciony przez oponenta trzęsie się jak cycek na wybojach, a później standardowo już powarkiwanie na siebie w mediach, niby zjednoczenie prawicy a jednak typowo polsko- polska wojna- szósty krok ku przepaści. Marsze na wielką skalę, rodzaj terroryzmu w dzień rozpoczęcia Euro 2012, niszczenie spokoju wewnątrz własnego kraju, plucie na wszelkie zasady i kulturę. Manifestacje niezadowolonych katonarodowców, moherów, kiboli i związkowców zebrane w jedną siłę, dążących do uwzględnienia ich omamów, przywidzeń i chorych wizji jako jedynej drogi dla Polski i nowego systemu jaki ma tutaj zapanować- siódmy krok ku przepaści i mam szczerą nadzieję że ostatni, że po nim będzie już krawędź z której w tym swoim amoku spadną.

Jeśli tego 8 czerwca faktycznie zapragną wyleźć na ulice i zapewne nielegalnie, to większość z nas powinna się skrzyknąć i pokrzyżować im plany, bo jeśli za pomocą zagranicznych mediów, świat ma zobaczyć ten syf, to niech też zobaczy, że nie każdy Polak i Polka to totalne oszołomy.

sobota, 28 stycznia 2012

Błędy się zdarzają...

„Wobec globalnego charakteru naruszeń prawa wielostronna umowa wydaje się najlepszym sposobem rozwiązania konkretnych problemów na szczeblu międzynarodowym”
~Lech Kołakowski (PiS) o ACTA

„Błędy się zdarzają, nie zawsze w nawale pracy tych eeee…głosowań…yyyyy…ma się stuprocentową pewność i rozeznanie”
~ Jacek Kurski (SP) na temat swojego głosowania za ACTA

„Dzisiaj rano dowiedziałem się, że głosowałem za ACTA (…) Czy wiedziałem za czym głosuję? Nie. Czy zawsze wiem za czym głosuję? Rzadko”
~ Marek Migalski (PJN) na temat swojego głosowania za ACTA

PiS był za ACTA, PiS i obecna SP jak i PJN. Jak się tłumaczą? Że nie wiedzą za czym głosowali, bo nie zawsze wiedzą za czym głosują. Gratuluję! Chyba tylko totalny tłuk może się usprawiedliwiać w ten sposób. Politycy specjalnej troski nie wiedzą za czym głosują, podsuwa się im dokument a oni robią mach łapą w górę, ale nie wiadomo za czym…no genialnie prawda? Kurski chciał wyjść na prostego chłopa, równego a wyszedł na? Idiotę? A to nie nowość, niegdysiejszy pitbull Kaczyńskiego, obecnie amstaff Ziobry. On nie ma myśleć, on ma gryźć i szczekać…nie musi mieć rozeznania, no i go nie miał. Dali ACTA to zagłosował za, zapomniał że poza dłonią jest jeszcze mózg który ma ją kontrolować, ale ja zapomniałam, że mózgu w polityce nie trzeba używać, tam się tylko podnosi rękę i naciska przycisk. Ja popieram referendum w sprawie ACTA, ale nie rozumiem jak prezio Jarek, może mówić o referendum w sprawie czegoś czego nawet nie zna i nie rozumie…co sam stwierdził. Dr nauk prawnych powinien być w temacie rozeznany jak dobry elektryk w instalacji elektrycznej, ale on uważa że ma wiedzę wystarczającą bo w tv o tym mówią... (ciekawe czy TVN też ogląda). Referendum chce bo? Bo Tusk rzecz jasna, człowiek co mu spędza sen z powiek ale z innego powodu niż nam.
Dziś PiS i SP są przeciw ACTA, tak twierdzą, skoro są przeciw to mniemam że już wiedzą czym jest ACTA? Nie, oni dalej nie wiedzą, są przeciw ACTA bo są przeciw Tuskowi, cel jest wiadomy- wizja przyszłych wyborów i ich partie na podium. Cieszę się że chociaż wiedzą, którą stroną się przykłada taśmę do skóry żeby się przykleiła, dzięki czerwonej taśmie przynajmniej mniej mówią. Zastanawiam się, czy można by im podsunąć dokument do podpisania, w języku angielskim, taką deklarację że raz na zawsze odejdą z polityki i więcej się w niej nie pokażą. Skoro głosują nie wiedząc nad czym, to może podpiszą też nie wiadomo co?
Jeszcze jeden poseł PiS (Jan Dziedziczak) cieszył się na facebooku, że dzięki ACTA padną portale porno… coś z nim nie tak? Nie ważne, w każdym razie później twierdził, że to nie on napisał tylko ktoś inny, bo zostawił fb na zalogowanym koncie, czyżby młodszy brat?


„24 listopada 2010 roku w Parlamencie Europejskim odbyło się głosowanie nad rezolucją krytykującą porozumienie ACTA. Rezolucja zawierała propozycje poprawek odnoszące się m.in. do kwestii ochrony wolności słowa. Z informacji na portalu votewatch.eu wynika, że przeciw rezolucji zagłosowali wszyscy europosłowie PiS i Solidarnej Polski biorący udział w głosowaniu m.in. Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański, Jacek Kurski, Ryszard Legutko, Konrad Szymański.”

piątek, 27 stycznia 2012

Lepsza Polska?

Był kiedyś taki program w tvp 1, „warto rozmawiać”. Program ów prowadził Janek Pospieszalski, jedna z tych postaci, z którymi definitywnie nie warto rozmawiać. Skąd więc taki tytuł dla tego publicystycznego gniota? Tytuł miał wprowadzać w błąd, zaciekawić, ściągnąć widza i mamić go kłamstwem serwowanym przez tego antypolaka i jego całą ekipę pomagierów. Goście zapraszani do studia byli bardzo skrupulatnie dobierani, ażeby opozycja nie powiedziała za dużo mądrych słów, które mogłyby przemówić widzowi do rozsądku i szlag by trafił Pospieszalskiego atrapę prawdy. Czasami gdy ktoś mówił za wiele Janko muzykant przerywał wypowiedź by głos oddać jednemu ze swoich. Pamiętam odcinek o aborcji, gdzie to lektor niemal krzycząc jak w nazistowskim materiale propagandowym, odzierał z godności biedne kobiety czytając jakieś słowa tzw świętych. Program zdjęto, ku mojej i wielu innych radości. Gdy jeszcze przemawiał ten „patriota”, powstawały niezliczone portale dla wojującej katoprawicy. Powstał Nowy Ekran, portal na którym sfery przykościelne znowu zajęły się tym, co im nie wychodzi i nie powinno być ich udziałem, czyli  publicystyką. Wymienianie innych portali sobie daruję, jest ich zatrzęsienie, to wszak wie każdy, kto się w temacie obraca. Dziś kiedy mowa o ACTA, kiedy ludzie wychodzą tłumami na ulicę by protestować przeciwko prawu hegemona zza oceanu, kiedy Tuskowej władzy grozi publiczny lincz i wywiezienie na taczkach, ci wszyscy tzw „publicyści” zacierają łapki i biorą się do pisania. Próbują swoich sił po raz kolejny, bo a nóż widelec, uda się Polaków i Polki naprowadzić na katoprawicowe idee i zaprogramować, uda się wprowadzić swoich do rządu i urządzić z Polski zdegenerowany kurwidołek. Stają niby z nami po jednej stronie, przeciw ACTA, przeciw Tuskowi ale mają w tym cel, wpakować nam na siłę swoje idee i wygrać kolejne wybory. Marzy im się złapać za łeb lewice i wtrącić do więzienia albo chociaż zaszyć usta, nicą czarną jak sutanna. Marzy im się dorwać gejów i lesbijki by ich odesłać pod elektrowstrząsy, co by szybciej się „wyleczyli” z choroby. Marzy im się rozprawić z ateistami urządzając jakąś krucjatę. Marzy im się wiele i teraz wydaje im się, że są bliżej realizacji marzeń, ale takiego w..a! Nie dostaną w łapy tego kraju, niech się przyzwyczają do faktu, że Polska tak ich jak i pozostałych. Prawo tutaj ma być dla wszystkich a nie dla niektórych, którym się tęskni za czasami Torquemady, którym się śni Polska feudalna gdzie pleban się przechadza jak szlachcic po salonach a po ulicach chodzi prawicowe gestapo. Nie dam się nabrać na ich solidaryzowanie na pokaż byle coś ugrać, bo nie urodziłam się wczoraj i nie jestem tak łatwowierna.
Prof. Zdzisław Krasnodębski, profesor katolików twierdzi, że Polacy to naród ogłupiony, nie chcący od życia nic więcej poza dobrą pracą w zagranicznej firmie, a co ma na potwierdzenie tej teorii? No przegraną PiSu, bo hasło „Polacy zasługuje na więcej” jakoś Polaków nie przekonało, czyli coś z nimi nie tak. Zdaniem profesora budowanie autostrad to nie jest osiągnięcie ważne w XXI wieku, trzeba się zająć robieniem ze zdolnych Polaków, szefów na miarę szefa Deutsch Banku albo Volksvagena i oczywiście tylko prawica, może w tym pomóc, no bo któż inny.

"Prof. Andrzej Zybertowicz jeździ po kraju, budując koncepcję coachingu patriotycznego. Mówi, że należy budować grupy o wrażliwości na sprawy wspólne. Ja miałem nadzieję, że katastrofa smoleńska oprócz strat przyniesie wyzwolenie ludzi z kategorii myślenia wyłącznie indywidualnego. Była widoczna przez pewien czas wzmożona aktywność, ludzie działali wspólnie, odczuwali wolność polityczną. Uważam, że należy pobudzić w młodych ludziach ambicje, tak żeby zaczęli myśleć: „nie chcemy już pracować przy zmywaku w Londynie, chcemy, żeby to do nas przyjeżdżano”, dalej „nie chcemy, by Niemcy narzucali nam swoją wizję historii najnowszej, ale chcemy, by oni uczyli się naszej wizji” . Powinniśmy wyzbyć się narodowych kompleksów i odbudować poczucie godności. W tym kontekście zupełnie nie mogę pojąć stosunku wielu Polaków do katastrofy smoleńskiej. Brak ambicji, o którym już wspominałem, wyraża się również w tej niepojętej dla mnie zgodzie na upokorzenie ze strony Rosjan. Po półtora roku nie wypada o tym mówić, ludzie starają się o tym zapomnieć. I to wtedy, gdy dwaj wybitni uczeni z uczelni amerykańskiej pokazują w badaniach, że oficjalna wersja wydarzeń jest po prostu z naukowego punktu widzenia niemożliwa. Kiedy mówi o tym Antoni Macierewicz, jego wypowiedź zostaje skwitowana stwierdzeniem, iż powinien poddać się badaniom psychiatrycznym. Co więcej, jest potulnie akceptowane przez opinię publiczną. Trudno szanować tę postawę."

Tak oczywiście, nie będzie Niemiec ani Anglik pluł nam w twarz, Smoleńsk nas połączy i wszyscy razem zbudujemy potęgę, niech do pracy zobliguje hasło „armaty zamiast masła” i wkrótce pokażemy ruskim gdzie ich miejsce. Oto oblicze prawicy, nie poprawa bytu tylko wzbudzanie w ludziach złości, wmawianie im bezsilności i wpieranie, że są niewolnikami europejskich narodów, które chcą nas zniszczyć… to mówią ludzie podający się za światowców. Marzy im się bogata Polska a jedyne co robią to permanentne wzbudzenie nienawiść i pogłębianie bajora w którym ugrzęźliśmy po pas, wszystko dzięki rządom właśnie prawicy. Żaden z tych profesorów nie zauważył prawidłowości, że małe państwa mocno religijne i nacjonalistycznie nastawione przegrywają na arenie międzynarodowej, że są zepchnięte na margines głównie dzięki własnym staraniom, są biedne i przypominają bardziej burdel niż kraj. Pan profesor chyba chciałby się wzorować na USA, ale zdaje się że pomylił realia no i techniki. Pan profesor w manii Macierewicza widzi dobre chęci i czysty patriotyzm, pan profesor może sam wymaga konsultacji ze specjalistą? Byle nie przedstawicielem polskiej polonii z USA, z której to pochodzą ci „wybitni” specjaliści od katastrofy smoleńskiej, bo polonia oddała 83% głosów na PiS.

"Albo Amerykanie: czasem bardzo mało wiedzą o świecie, ale są patriotami, wiedzą, że ich kraj musi być numerem jeden. Pamiętam, jak w czasie ataku na WTC byłem w na jednym z uniwersytetów w stanie Nowy Jorku. Młody Amerykanin, który mnie wiózł mnie z hotelu busikiem, powiedział, że „my tego nie puścimy płazem, teraz będzie odpowiedź”. Ja tę reakcję zestawiam z reakcją na Smoleńsk, nawet nie zakładając, że to zamach. Rzadko słyszę od Polaków „nie, tak nie możemy tego zostawić, to śledztwo powinno być poprowadzone inaczej”.

Tak, przecież Smoleńsk był zamachem! I to równym z 9.11. Dlaczego my nie odpowiedzieliśmy Rosji czołgami? Dziwi się „mądra” profesorska głowa, a ja się dziwię że tacy ludzie mogą tak bez skrępowania i konsekwencji siać dezinformacje która dzieli naród, dzielenie narodu dla mnie zasługuje na karę. Pewnie ktoś sobie pomyśli, jak ona może tak pisać o człowieku z tytułem profesora, jak może używać w stosunku do niego słowa mądry umieszczonego w cudzysłowie. A no mogę, Kaczyński jest dr, i to – na domiar złego- nauk prawnych a czy jest mądry? Sami sobie odpowiedzcie.

„Ale ma pan rację, decydujące są elity. Jednak mniejszość polityczna nie może rządzić bez większości, tymczasem ta większość upaja się Kubą Wojewódzkim i Nergalem.”

Tak, biedna i mądra mniejszość zdana jest na większość, którą rządzą poplecznicy zła, słudzy szatana i przyjaciele masonerii. Z resztą Nergal to przecież sam szatan, mami młodzież a ta później głosuje na Palikota- antychrysta. Oto przyczyna biedy w Polsce, nie podziały, nie konflikty, nie prawicowe, niehonorowe zagrania, tylko Nergal i Wojewódzki, no i pobłażliwość dla Rosji. Gdzie są zatem te polskie elity? Ta nasza młoda nadzieja?

"Na szczęście jednocześnie kształtuje się opozycja. Ludzie, którzy poszli na Marsz Niepodległości, są jej ważną częścią. Dzisiaj młodzi myślący i mający odrobinę ambicji, nie mogą zaakceptować dzisiejszej sytuacji politycznej. Trudno im się zgodzić na oglądanie programów politycznych, w których komentuje się strój ministra Nowaka, nie podoba im się sprowadzanie polityki do „Szkła kontaktowego”. Moim zdaniem te nastroje sprzeciwu będą narastać.”

Młoda nadzieja, elita, światło narodu polskiego chodzi na marsze niepodległości, rzuca cegłami i niszczy wozy transmisyjne, w imie buntu wobec zła oczywiście. To jest to pokolenie, co homoseksualnych ludzi zrównuje z pedofilami i zoofilami, co szarpie dziennikarzami od Lisa, co chce bić krzyżem po głowach. To pokolenie, co nazywa aborcję holocaustem, kładzie nacisk na wielodzietne rodziny wbrew rozsądkowi i sprzeciwia się antykoncepcji porównując ją do patologii w najgorszej formie. To samo pokolenie co jedzie na zmywak, by po powrocie pokazać swoją ksenofobie. To samo pokolenie, które chętnie by dało na tacę ale powiesiło by Owsiaka za Woodstock. Dziękuję bardzo za takie „światło” narodu.

„Przypominają mi się słynne słowa Donalda Tuska, że „polskość to nienormalność”. Ja bym go chętnie zapytał, czy on naprawdę tak sądzi, bo przecież czasem mówi się coś tylko po to, by zwrócić na uwagę na pewne problemy, uzmysłowić słabości. Wydaje mi się jednak, że on może tak naprawdę myśleć. Bo kiedy sprecyzujemy, że chodzi o tę polskość, która dobijała się o niepodległość, która dążyła do stworzenia niezależnego bytu politycznego, to może by potwierdził te słowa. Polskość bijąca się o niepodległość – to dopiero nienormalność… Wtedy łatwo pogodzić się, że miejsce "normalnej" Polski i znormalizowanej polskości powinno być w np. w imperium, czy federacji, europejskiej.”

Jak myślicie? Co będzie dalej? Ludzie wyszli na ulice, przeciw Tuskowi, w kraju panują zatem warunki jak w inkubatorze, w którym się rozmnaża m.in groźne wirusy. Spodziewam się powodzi takich teksów, które mają nas przekonać, że to prawa strona ma zawsze rację a my się mylimy, bo zwiódł nas Tusk (na którego ja nie głosowałam), Nergal oraz Wojewódzki. Niechciane przez nich idee, utożsami się z Unią i Tuskiem, z ACTA i interesami zagranicznymi, będzie pole do popisu a naród stanie przed testem, czy jest skłonny naprawić kraj czy pozwoli na chaos? Zasypią nas groźnymi widmami uzależnienia od Niemiec, zagrożenia ze strony Rosji, zalaniem wpływami z Izraela i USA, na co będą wskazywać jako dowody? Na obecne wydarzenia. Co się będzie kryło za tym wszystkim? Ich odrażająca ideologia i kontrola obywatela, bo dupowłaztwo wobec zagranicy pozostanie bez zmian. Boicie się nowych uprawnień NIK i cenzury Internetu? To wyobraźcie sobie Polskę jak z książki Jacka Piekary, z religijną policją, służbami wywiadu przypominającymi Inkwizycję i megacenzurą. Żeby to wszystko osiągnąć wystarczy kilka kroków- pierwszy to wygrane wybory a drugi to wyjście z UE, resztę sobie dopiszcie. Mogłoby nie być podziałów, moglibyśmy się dogadać, ale oni nie odpuszczą, oni czyli przydupasy prawicowych polityków i Kościoła.

czwartek, 26 stycznia 2012

Kolejny poPiS ściemy

Jest ACTA, jest i krytyka PiSu. PiS nie śpi, jest zawsze czujny i w razie czego, zawsze gotów do atakowania PO z nadzieją, że głupi lud kupi ich łgarstwa. "Twarz" Kaczyńskiego miałam okazję widzieć chwilę temu, w TVP info. Co Kaczyński mówił? A no że działania rządu w sprawie ACTA to zamach na wolność słowa i przeciwdziałanie swobodnemu obiegowi informacji- tak, to prawda. Polecam wam wpisać w google "Kaczyński walczy z internautami" lub "Kaczyński o internautach" itp.

"Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota. Zwolennicy głosowania przez Internet chcą tę powagę odebrać. Dlaczego?
Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować na kogo ma zagłosować."

Tak widzi mnie, was, wielu innych, prezio Kaczyński. Wiedziałam, że czytałam na jakimś portalu o tym, jak Kaczyński chciałby cenzury Internetu.

"W piątek odbędzie się pierwsze posiedzenie sejmowego zespołu ds. monitorowania internetu - podaje portal radia TOKFM. Za wulgarne i kłamliwe komentarze politycy chcą nasyłać na internautów prokuratorów. O dziwo nowe "ciało" nosi nazwę Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji.
Prawo i Sprawiedliwość chce, by internauci wzięli odpowiedzialność za słowa. - Mamy konkretne przykłady całych stron, czy forów, które kipią nienawiścią, obrażają konkretne osoby, w tym te które nie pełnią funkcji publicznych - mówi szef zespołu poseł Andrzej Jaworski i dodaje, że agresja skierowana w stronę Prawa i Sprawiedliwości jest wyjątkowo duża.Posłowie chcą też zmieniać prawo, by każdy mógł dochodzić swoich dóbr osobistych! Co oczywiście jest możliwe już teraz.  Zespół składa się głównie z posłów PiS-u."
Pisał fakt.pl

Pamiętam, że Kaczyński był bardzo rozsierdzony na internetową społeczność, wpadł na pomysł by ścigać polaków piszących o nim...prawdę. Jakby stwierdzenie, że Kaczyński to idiota, miało być przestępstwem. Chciał im zaklejać usta, straszyć politycznym bezprawiem i niesprawiedliwością, których PiS jest uosobieniem. Doskonale pamiętam wzburzenie Kaczyńskiego na myśl o tym, że ktoś pisze same fakty o jego osobie. Przypominam sobie jego wściekłość, że w Internecie częściej jest wyśmiewany i oceniany niż Donald Tusk. Dziś Jarosław "fałszywa gęba" Kaczyński, próbuje ciemnemu ludowi wmówić, że jest za wolnością słowa w Internecie. Do tego deleguje swoich posłów, np Czerneckiego, który pisze manifest o wiośnie ludów, powstaniu wolnych Polaków przeciw komunistycznej Platformie i totalitarnej Unii Europejskiej.

Poza tym krążą słuchy, że Kaczyński też o ACTA wiedział wcześniej, czemu teraz o tym mówi? Bo teraz może przed kamerami skoczyć na PO i Tuska, ze świadomością że ciemny, poirytowany lud, śledzi w mediach wszystko co związane z ACTA. Przecież mógłby od razu rodaków, poinformować o ACTA, przecież stoi murem za wolnością słowa...
Obłudnika Kaczyńskiego mam już serdecznie dosyć, na jego łgarstwa jestem bardziej uczulona niż na bzdury Platformy i uniki Tuska. Nie chcę już oglądać jego złośliwej twarzy, słuchać tego kłamliwego stękania przerywanego mlaskaniem, nie mam ochoty oglądać tego człowieka w polityce i na szczęście nie jestem w tym odosobniona.

ZOBACZ

Doskonałym dowodem na łgarstwo Kaczyńskiego, było zadane dziś- w czasie wywiadu w tvp info- pytanie o posła Suskiego i jego żałosny eksces podczas wypowiedzi posła Biedronia, o którym to huczały przez chwilę media. Kaczyński stwierdził, że nic o tym nie wie, nie widział, nie słyszał więc nie może się ustosunkować... Widocznie prezes wie wszystko o Platformie, ma jakieś trzecie oko lub jest psychotronicznym szpiegiem, ale nie wie co mówi poseł z jego partii, nie ma w domu telewizora a Internet pewnie sam sobie już ocenzurował. No cóż, może niech lepiej zajmie się Rydzykiem, bo przecież cała prawa strona robi w Sejmie oborę i totalną samowolkę, tylko dlatego że Rydz nie ma miejsca w multipleksie. Odebrano mu wolność słowa panie Kaczyński, zatem do dzieła.