Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat się zmienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat się zmienia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 marca 2012

Ciekawa jestem

Mężczyźni mówią, że kobieca ciekawość jest słynna. Mówi się często „babska ciekawość” a naukowcy obserwując świat ludzi twierdzą, że to mężczyzna jest bardziej ciekawy dlatego jest odkrywcą. Ja obserwując brutalną ludzką naturę, kultury i historię śmiem twierdzić, że mężczyzna od zawsze był na tyle agresywnym stworzeniem, że kobieta swojej ciekawości nie miała prawa rozwijać, nie miała prawa się uczyć a nawet decydować o sobie samej. Dziś teoria panów naukowców chyba pada, bo wśród kobiet co raz więcej jest pań naukowców, którą pragną dokonywać odkryć, podróżniczek ciekawych świata, zwykłych kobiet potrafiących naprawić proste urządzenia w domu i chcących rozwijać swoją wiedzę- co z niezrozumiałych dla mnie powodów, denerwuje panów. Cóż, teorie naukowe oparte o konserwatywne i religijne pierdoły nigdy nie będą teoriami naukowymi. To że kobieta ma inne cechy niż mężczyzna- nie znaczy, że poza rodzeniem dzieci i gotowaniem nie umie nic innego, bo natura jej innych opcji nie dała… chyba świat mówi swoje a przykościelni naukowcy swoje. Takie pojmowanie istot ludzkich jakimi są kobiety- jako takich tępych, nic nie umiejących zwierzątek, które należy objąć pełną kontrolą- to skrajne skurwysyństwo i czym można być człowiekiem, zachowując się w ten sposób? No jeśli druga istota ludzka nagle jest niepełnowartościowym człowiekiem, to ten kto tak twierdzi też nie może być człowiekiem.

Panowie, ciekawa jestem co by było gdyby… gdyby was tak zamknąć w kuchni i nie pozwolić wychodzić do ludzi? Gdyby wam tak ciągle mówić, że nic nie potraficie z racji posiadania jąder, nadajecie się tylko do płodzenia dzieci i awantur i nic poza tym, co byście powiedzieli? Byłoby wam miło? Gdyby ktoś mówił, że nie jesteście zdolni do tworzenia, pojmowania i posiadania pasji? Ale byłoby larum.

środa, 8 lutego 2012

Obrazek przyszłościowy
















Macie pełną swobodę do interpretowania obrazka, w komentarzach

poniedziałek, 23 stycznia 2012

ACTA vs Chiny

Wolność słowa, walka z piractwem, zamykanie ust, głupota rządu, dupowłaztwo Tuska. Jest jeszcze opcja ze schińszczaniem zachodniego Świata w celu odchińszczenia jego rynku i próby zasadzenia Chinom kopa w krocze.

Tusk, Tusk, Tusk, zewsząd teraz kuka premier i cały jego rząd, jak zwykle Tuska wszędzie pełno. Nie lubię Tuska, nie lubię PO, nie lubię ich pomysłów i obłudy. Jednak nie będę gęgać razem z innymi, że Tusk to a Tusk tamto, Tusk siamto. Blogi i portale, wydają się ostatnio sprawiać pozory, jakoby to Tusk wymyślił ACTA albo zażyczył sobie jego obowiązywania. Wuj Sam sobie tego zażyczył, a nasz rząd- podobnie jak rządy innych krajów, będące niewolnikami na plantacji politycznej Wuja Sama- muszą posłusznie wykonać polecenia. Czemu Wuj Sam sobie tak wymyślił? Bo Skośnooki Lee daje mu popalić a poza tym się nadyma, jakby Wuja Sama chciał przestraszyć... i chyba się udało. W sumie jak też się boje skośnookich bo zalewają mój świat żółtą powodzią. Gdybyśmy wszyscy byli tak nawiedzeni jak np ludzie na forum ezoterycznym albo paranormalne.pl to pewnie byśmy nigdy nie dopuścili do takiego obrotu spraw, bo z pełną zgodą uwierzylibyśmy w przepowiednie królowej Saby, która raz powiedziała, że żółci zaleją nasz świat i to będzie ich era.
Poza tym Wuj Sam, widzi że go nie lubią tu i tam, wszyscy o nim plotkują, dlatego musi jakoś te ploty ukrócić i chce plotkarzom kontrolować placyk na którym się spotykają, tym placykiem jest Internet, póki co wolny ale za parę dni... za parę dni będzie taki wolny jak Tybet. Nie chcę dominacji Chin nad Światem, bo każde mocarstwo po jakimś czasie, zaczyna sobie rościć prawa do stanowiska światowego szeryfa, chyba już wolę jak robią to Stany Zjednoczone, mimo wszystko trochę bardziej ludzkie niż Chińczycy. Wolałabym, by Chiny tkwiły w gospodarczym marazmie, jednak teraz to już nie możliwe. USA dało Światu... no właściwie nie wiem co pozytywnego nam dało, dekady manipulacji politycznych i kilka wielkich ściem. Ich hamburgerowa potęga zbudowana została intensywną pracą niewolników, europejskich umysłów i cwanych "ichniejszych" polityków. Super wolność gospodarcza została ludziom upchnięta w pudełku z napisem "kontrola". Amerykańscy obywatele mają łącznie więcej broni w domach niż wszystkie europejskie armie razem wzięte. Ich wiara w boga jest trochę przerażająca, ludzie wolni i niby tolerancyjni a jednak naznaczeni odrażającym fanatyzmem. Jeśli skarżysz się na katoli w swoim kraju, to ciesz się, że nie znasz tych amerykańskich. Obywatele amerykańscy przywykli do życia na dużych obrotach i dużych kredytach, w dużych domach, jeżdżąc dużymi, paliwożernymi samochodami. Amerykanie kochają wylewać emocje na pokaz, mówić o biedzie i pomocy dla świata ale za plecami, poza oczami kamer... wiecie jak jest, znacie i słyszeliście o tym. Amerykanie potrafią strajkować przeciw cenowym manipulacjom, wygrażać pięściami wallstretowej elicie, jednak wszelkie manifestacje przerwą- gdy przyjdą święta- by zalać sklepy i złapać wyprzedaże. Amerykanie żyją w przeświadczeniu, że są narodem wybranym, że ich rola jest szczególna i mają nieść światu pokój i wiedzę, my tym czasem chcielibyśmy wszyscy by dali nam spokój i pozostawili naszą "niewiedzę" również w spokoju. To w USA lekcje zaczynają się od modlitwy a rząd akceptuje walkę z edukacją seksualną w wielu stanach. Miliardy dolarów potrafią iść na ociemnianie społeczeństwa i ciągłe upychanie im boga i fanatyzmu w słomianych głowach- słomianych bo tak łatwo je podpalić. Dlatego ja za ich "wiedzę" dziękuję, nie potrzebni mi bogobojni idioci, fanatycy i ludzie pozbawieni uczuć wyższych. Islam jest straszny ale Amerykanie też mnie przerażają. Jednak i tak wolę, kiedy to oni chcą czołgami rozpędzać niektóre narody, bo Chińczyków w roli światowego żandarma boję się potwornie.

Mimo to, ACTA mnie nie przekonuje, nie wierzę w jej dobre intencje bo takowych nie ma przecież. Jej skutkiem będzie po prostu katastrofa. Nikt z nas nie chce zabierania takich podstaw wolności, bo to są podstawy i chyba nikt nie zaprzeczy. Nikt z nas nie chcę też mydlenia oczu bo walka z piractwem to jedno a ACTA to drugie. Na walkę z piratami było kupę czasu i kupę okazji do tworzenia podobnych aktów. Walka z piractwem nigdy nie przybiera takich rozmiarów i nie robi takiego szumu w mediach, a więc? Chciałabym, by ACTA przepadła jak jakiś zły koszmar, ale coś czuję że tak nie będzie. Dlatego przygotujmy się na klęskę, bo zaraz przyjdzie nam zapewne smakować kolejne, gorzkie pomysły mające nieco zmienić Świat, by łatwiej trzymać władzę w rękach.

pACTA conventa

By się nie rozpisywać w nadmiarze- bo tak naprawdę nie mam teraz czasu pisać a to nie jest materiał na swobodne wodolejstwo, które można by stworzyć w 12minut- podam 8 interesujących linków.

ACTA w oryginale 
ACTA przetłumaczona na Polski 
TFUE
TRIPS
PIPA
IIPA
Ciekawostka nr 1 
Ciekawostka nr 2


No to miłego czytania, porównywania i wyciągania wniosków:)

niedziela, 22 stycznia 2012

Skrócone przesłanie tygodnia.

Jak walka z piractwem to na maxa, należy Internetowi wpakować kulkę w potylicę i odebrać ludziom ten największy bastion wolności... cel uświęca środki. Chociaż z drugiej strony, może zamkną nam wp, onet oraz interie no i nie będzie niczego. Nie będzie pisania o Smoleńsku i- zupełnie dosłownym- wywlekaniu zwłok by sobie nimi drogę do koryta wyścielić, takie akcje robią z polityki totalny wrak. To wszystko przysparza o ból głowy czy nawet o ostrą gorączkę i wrzody, których leczenie będzie kosztowne a przecież dziś, z niejedną receptą to najlepiej pójść do kibla gdy papieru zabraknie. Warto zatem pełną parą korzystać z uzdrawiającej radości np internetu- ściągać, instalować, zalegalizować! Chociaż po co ściągać jak to wszystko grosze kosztuje? Poważnie rodacy, to niebawem będą dla nas grosze, bo każdy Polak stanie się bogaty niczym kuwejcki szejk, przecież Polska ma taaakie złoża ropy naftowej i gazu (g)łupkowego, że Ruskim żyłka pęknie... chociaż nie wiadomo która i z jakiego powodu.
Dlatego rodaku i rodaczko, nie przejmujcie się, olejcie to, kadzidło i świeczkę z domieszką marihuany zapalcie.

PiS bracia i siostry! PiS!

czwartek, 19 stycznia 2012

PIPA i tyle.

USA znowu zaskakuje i znowu atakuje wolność (co za paradoks)
Kongres przygotował dwie nowe ustawy, mające rzekomo na celu zwalczanie piractwa... ale o co na prawdę chodzi? Dwie ustawy noszą nazwy SOPA oraz- bardzo wdzięcznie- PIPA. To właśnie druga ustawa powinna nas interesować, bo oznacza, że każda strona internetowa, która narusza prawa autorskie może zostać pozwana. Co podlega ochronie? Praktycznie wszystko i tak na dobrą sprawę, zgodnie z treścią zawartą w PIPA, można by się przyczepić do każdej strony w sieci. Taka strona zostałaby zamknięta lub wykluczona przez wyszukiwarki, co dla przedsiębiorców zarabiających na tych stronach oznaczało by olbrzymie straty albo koniec biznesu + kary pieniężne, ewentualnie odsiadkę. Które strony poleciałyby najpierw? Zapewne YouTube- bo rzekomo jest w całkowicie pirackim portalem. Jest też portalem, gdzie każdy może zaprezentować swoje myśli, odkrycia, dzieła, czy to też może być niewygodne? Zgodnie z nowym prawem, YT zniknęłoby z sieci. 
Akt ma zapewnić ochronę własności intelektualnej przed nieautoryzowanym wykorzystaniem. Każdy kto święte prawo- ustanowione przez policjanta świata- naruszy, może się spotkać z przykrymi konsekwencjami, a naruszyć to prawo można w każdy sposób, nawet niewinnie dodając zdjęcie, będące klatką z filmu. To może wystarczyć by stronę zablokować i usunąć domeny. Ile stron poznikałoby z sieci? Na mój nos, to świetna broń do eliminowania z Internetu witryn politycznie niewygodnych, stalowa zapora przez wrogami amerykańskiej polityki. Ustawa jest dosyć długa, jak większość aktów prawnych, spisana jest w języku śliskim i dosyć pokręconym dla przeciętnego odbiorcy. Można ją znaleźć tutaj. SOPA stworzona został głównie dla terytorium USA, PIPA uderzać ma bardziej w zagraniczne witryny. Z resztą nie tylko witryny i firmy będące ich właścicielami. Ta ustawa uderza po nerach pospolitego człowieka bo można by go wpakować do więzienia, za użycie "prawnie" chronionej treści. Dzisiejszy internet to wielki śmietnik, grafika stworzona przez jakiegoś autora jest powielana tysiące razy, wykorzystywana przez setki serwisów i tysiące użytkowników, czasami ciężko dociec, kto jest autorem konkretnego zdjęcia, grafiki, utworu muzycznego, nagrania video czy tekstu. Wykorzystuje się motywy z filmów, fragmenty teksów oraz utworów, dokonuje się fotomontaży z użyciem prawnie chronionych zdjęć, kopiuje się logotypy dokonując na nich nieznacznych zmian. Nie zawsze chodzi o jawne, świadome popełnienie przestępstwa. Internet to świat prawdziwej wolności, wielu ludzi wykorzystując zdjęcie znalezione za pomocą Google grafika chce coś przekazać szerszemu gronu użytkowników. Niestety (w tym przypadku) nieznajomość prawa nie tłumaczy i z niczego nie zwalnia. Problem w tym, że prawo wobec Internetu jest bezsilne, nie jest też w stanie zupełnie kontrolować milionów jego użytkowników. Zdjęcia ze stron gwiazd czy różnych firm, bez problemu można skopiować i wykorzystać, to samo tyczy się utworów radiowych jakie można nagrać wprost z radia online i wrzucić na YT, tworząc własną oprawę graficzną. Skopiowanie dowolnego video to również żaden problem. Możliwości jest mnóstwo, jak rząd USA zamierza sobie z tym wszystkim poradzić? Wsadzi nas wszystkich do więzienia? Na pewno nie, jeśli kogoś spotkają nieprzyjemności, to tylko ludzi niewygodnych i niepożądanych. "Dajcie mi człowieka a znajdę na niego paragraf" mówił pewien komunistyczny prokurator, Amerykanie by go zaskoczyli, stworzyli masę paragrafów, która objąć może każdego użytkownika internetu a zatem praktycznie co 3 człowieka na Ziemi.
Rozumiem w pewnym stopniu frustrację szych showbiznesu, bo jednego ze źródeł tej ustawy należy szukać właśnie w świecie showbiznesu. Wiem, że kosztowna praca nad utworem muzycznym, praca nad filmem lub grą, powinna spotkać się ze sowitym wynagrodzeniem, tymczasem przeciętny człowiek (szczególnie w Polsce) mając możliwość ściągnąć cały album z Internetu albo wydać krocie za płytę, wybierze tą pierwszą opcję.
Wikipedia też protestuje przeciwko "prawu" bo jest portalem, który wykorzystuje setki tysięcy filmów, zdjęć, rysunków, cytatów, fragmentów dzieł (lub nawet całych dzieł) Wszytko to jednak nie po to, by łamać prawa autorskie a przecież dostarczać ludziom bezpłatnej wiedzy. Bezpłatna wiedza, darmowy dostęp do przeróżnych treści, staje się dziś problemem. Ciekawe co przyjdzie w następnej kolejności, do czego zechcą się dobrać.
Jeśli wszystko pójdzie po myśli amerykańskiego rządu, internet będzie w ciemniej PIPIE a my pójdziemy kilka kroków do tyłu, bo wszystko może zostać podciągnięte pod działalność mającą na celu "sprzedaż amerykańskiej własności intelektualnej, do czerpania zysków dla siebie" Zdaniem niektórych, opierając się o nowe ustawy, za pirata można by uznać osobę, która wrzuci do sieci video z nagraniem swojego dziecka, śpiewającego popularny utwór jakiejś znanej gwiazdy.

Z resztą do PIPY z tym, nadchodzi ACTA. Europejski odpowiednik ustaw z USA, oczywiście to w porozumieniu z USA, które od zawsze dyktuje warunki staremu kontynentowi, a ten jak zawsze posłusznie kiwa głową (a raczej głowami) Rzecz jasna twórcy owych pomysłów godzą się na renegocjację, ale nie tajemnicą jest, że takie gadki to tylko pic na wodę. Wkrótce internet zmieni swoje oblicze. Wszystko niby z uwagi miliardy dolarów strat związanych z piractwem, a tak na prawdę? Może jestem zbyt podejrzliwa i szukam drugiego dna zupełnie niepotrzebnie, może zachowuję się jak tłum intelektualnych paralityków od teorii spiskowych, nie wiem... w każdym razie w tym wypadku, zdecydowanie coś mi nie pasuje i coś sygnalizuje rychłe nadejście bardzo poważnych przemian, nie koniecznie pomyślnych dla nas, pospolitych ludzi.